Premier Mateusz Morawiecki uczestniczył w uroczystościach upamiętniających podpisanie Porozumienia Jatrzębskiego

fot: Kajetan Berezowski

Szef rządu w otoczeniu parlamentarzystów, polityków, związkowców i samorządowców podczas uroczystości rocznicowych w Jastrzębiu-Zdroju

fot: Kajetan Berezowski

+9 Zobacz galerię

Galeria
(12 zdjęć)

W Jastrzębiu-Zdroju odbyły się 3 bm. uroczystości 42 rocznicy podpisania Porozumienia Jastrzębskiego. Uczestniczył w nich premier Mateusz Morawiecki.

Szef rządu wziął udział we mszy św. w kościele pw. Najświętszej Marii Panny Matki Kościoła, następnie złożył kwiaty przed pomnikiem upamiętniającym Porozumienie Jastrzębskie przy ruchu Zofiówka kopalni Borynia-Zofiówka oraz przy obelisku pamięci Tadeusza Jedynaka – nieżyjącego już sygnatariusza porozumienia, jednego z liderów śląskiej Solidarności lat 80. ub. stulecia.

Podczas uroczystości obecni byli m.in.:  biskup pomocniczy archidiecezji katowickiej Grzegorz Olszewski, wiceminister aktywów państwowych Piotr Pyzik, minister w Kancelarii Premiera Michał Wójcik i wiceminister sprawiedliwości Michał Woś. Prezydenta Andrzeja Dudę reprezentowała Agnieszka Lenartowicz-Łysik. Hołd bohaterom tamtych dni oddali także śląscy europarlamentarzyści, posłowie, senatorowie, szefowie spółek węglowych, instytucji związanych z górnictwem węgla kamiennego, dyrektorzy kopalń, samorządowcy i związkowcy z liderem Solidarności Piotrem Dudą na czele.  

Przybył także także Grzegorz Stawski, jeden z sygnotariuszy porozumienia.

„Dziś przypada 42 rocznica podpisania Porozumienia w Jastrzębiu Zdroju. Porozumienie podpisano przy Kopalni Węgla Kamiennego Manifest Lipcowy (obecnie Zofiówka), a jedną z jego zasług było wywalczenie wolnych sobót dla ogółu polskich pracowników” – napisał wcześniej na Facebooku szef rządu. Przed pomnikiem bowiem nie wygłoszono żadnego przemówienia.

Prowadzący uroczystość wspomniał jedynie, że zawarte 3 września 1980 r. w Jastrzębiu-Zdroju porozumienie było trzecim, po gdańskim i szczecińskim, dokumentem podpisanym wówczas między władzą a strajkującymi robotnikami.

Przypomnijmy, że w Porozumieniu Jastrzębskim potwierdzono wszystkie ustalenia gdańskie oraz zniesiono czterobrygadowy system pracy w górnictwie, oznaczający konieczność pracy siedem dni w tygodniu i niszczący więzi rodzinne. Kluczowym ustaleniem była też zapowiedź wprowadzenia wszystkich wolnych sobót i niedziel. Górnicy wywalczyli też m.in. podnoszenie zarobków w ślad za wzrostem kosztów utrzymania. Władza zgodziła się też na wiele branżowych postulatów pracowników kopalń.

Podczas poprzedzającej uroczystości przed Pomnikiem mszy świętej, katowicki biskup pomocniczy Grzegorz Olszowski mówił m.in. że Porozumienie Jastrzębskie jest wezwaniem do poszanowania wolności, szacunku i godności człowieka, do przestrzegania jego praw w duchu miłości.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

PKP Cargo w pierwszym kwartale zmniejszyło stratę netto do 45,8 mln zł

Grupa Kapitałowa PKP Cargo zakończyła pierwszy kwartał 2026 roku ze stratą netto na poziomie 45,8 mln zł, wobec 48,6 mln zł straty rok wcześniej - poinformowała spółka w piątkowym raporcie giełdowym.

Książka na weekend: „Odległe życie”. Australijska saga rodzinna – od hodowli owiec po roboty górnicze

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.

Korski: Historia gumowego buta i sen o polskim węglu

Ponad pół wieku temu, u progu mojej zawodowej kariery zdarzył mi się mały dramat – pękła podeszwa mojego gumowego buta. Czytelnik roześmieje się, ale wtedy pobranie nowych butów było poważnym problemem.

Zaleze

Spacer po dzielnicy Załęże. Działała tu kopalnia Kleofas i huta Baildon

Gdyby nie huta Baildon i kopalnia Kleofas, katowickie Załęże w żaden sposób nie mogłoby się pochwalić przemysłowym charakterem. Polecamy spacer po tej dzielnicy. Tutaj naprawdę jest co zobaczyć.