Mateusz Morawiecki zapowiedział, że spotka się ze związkowcami w 3. dekadzie lipca

fot: Maciej Dorosiński

Premier Mateusz Morawiecki ostatni raz był na Śląsku 18 czerwca. Brał wówczas udział w posiedzeniu Rady Wykonawczej ds. "Programu dla Śląska"

fot: Maciej Dorosiński

Premier Mateusz Morawiecki oświadczył w środę, 13 lipca, że wierzy, iż w ciągu najbliższych dni uda się wypracować kompromis z protestującymi górniczymi związkami zawodowymi. Jak dodał, spotka się ze związkowcami w 3. dekadzie lipca.

- W 3. dekadzie lipca spotkam się z przedstawicielami górniczych związków zawodowych, a do tego czasu postaramy się wypracować szereg kompromisowych rozwiązań. (...) Wszystkie nasze działania muszą służyć obniżeniu ceny i presji cenowej - stwierdził Morawiecki na konferencji prasowej w Boronowie (Śląskie).

Jak zaznaczył, w środę rozmawiał już z wicepremierem Jackiem Sasinem, któremu - jak przypomniał - podlegają spółki górnicze.

- Ustaliliśmy, co trzeba w najbliższym czasie robić - oświadczył szef rządu.

- Pierwszy element dotyczy mechanizmu rozliczeń między górnictwem a energetyką. Kontrakty to jedno, a bieżące ceny, które uległy gwałtownemu zaburzeniu na rynkach, to druga rzecz, którą trzeba uwzględnić. Uzgodniliśmy z kierownictwem ministerstwa aktywów jak to ma być organizowane w najbliższym czasie - powiedział Morawiecki.

Odnosząc się do żądań płacowych związkowców, premier stwierdził, że zwrócił się do kierownictw Polskiej Grupy Górniczej i Taurona o zwiększenie wydobycia.

- To się wiąże z wytężoną pracą, ze zmianą organizacji pracy, za to powinna być nagroda, premia, wyższe wynagrodzenie. Sytuacja jest nadzwyczajna i w dialogu należy wypracować nadzwyczajne rozwiązanie - powiedział Morawiecki, dodając, że więcej polskiego węgla to większa korzyść dla Polski.

- Bardzo nam zależy na tym, żeby chociaż te pół miliona ton więcej węgla wydobyć, ponieważ ściągamy go z całego świata. (...) To dziś towar deficytowy. Im więcej go wydobędziemy na Śląsku, tym mniej będziemy musieli go importować - stwierdził szef rządu.

Górnicze związki rozpoczęły w poniedziałek okupację siedziby PGG, domagając się rozmów z przedstawicielami rządu o inwestycjach w zwiększenie wydobycia węgla w kopalniach, zatrudnieniu nowych pracowników, cenach węgla dla energetyki oraz sprawach płacowych. Chodzi m.in. o wyrównanie wynagrodzeń w związku z inflacją. W środę, z udziałem wiceministra aktywów państwowych Piotra Pyzika, ruszyły rozmowy protestujących z zarządem spółki.

We wtorek związkowcy z grupy energetycznej Tauron - w strukturach której są kopalnie węgla - nie doszli do porozumienia z zarządem spółki w sprawach płacowych i rozpoczęli okupację katowickiej siedziby firmy.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Zajmie się surowcami krytycznymi. Nowa instytucja jeszcze w tym roku

Zakończyły się konsultacje w sprawie utworzenia Europejskiego Centrum Surowców Krytycznych.

Przyszłość energetyczna regionu oparta na zaufaniu społecznym

- Naszym celem jest, aby w dniu podjęcia decyzji o lokalizacji drugiej w Polsce elektrowni jądrowej, rząd miał przed sobą region gotowy do rozpoczęcia inwestycji - mówi Wiktor Płóciennik, wiceprezes zarządu ds. rozwoju w PGE GiEK S.A. 

Polska idzie po suwerenność amunicyjną. PGZ podsumowuje pierwszy rok budowy trzech fabryk 155 mm

Polska Grupa Zbrojeniowa (PGZ) zamknęła pierwszy rok realizacji strategicznego programu budowy trzech fabryk amunicji artyleryjskiej 155 mm. Przedstawiono postępy inwestycji w czterech spółkach domeny amunicyjnej oraz harmonogram osiągnięcia pełnej suwerenności produkcyjnej do końca 2028 roku.

To koniec problemów z nazwą i znakiem energetycznego giganta. Nie on jeden z tym się borykał

PGF Polska Grupa Fotowoltaiczna przegrała sądową apelację. Sąd w Warszawie przyznał PGE Polskiej Grupie Energetycznej rację w sporze o ochronę znaków towarowych PGE.