Premier będzie bronić projektu reformy emerytalnej

1325597689 tusk donald krm 02

fot: KPRM

W tych najtrudniejszych sprawach, dotyczących reform zapowiedzianych w expose, będę gotów do uczestniczenia w spotkaniach Komisji Trójstronnej - stwierdził premier

fot: KPRM

Premier Donald Tusk zapowiedział w piątek (17 lutego), że jest gotów bronić projektu reformy emerytalnej, który zakłada m.in. podwyższenie wieku emerytalnego do 67 lat. Tusk skrytykował propozycje SLD, aby przejście na emeryturę uzależnić od stażu pracy.

- Niektóre projekty trzeba przeprowadzać w warunkach konfliktu interesów. Nie wszystkie interesy są do pogodzenia. Ja staram się nie zaostrzać sytuacji w Polsce, ale wtedy kiedy mam pełne przekonanie do jakiegoś projektu - a tak jest w przypadku emerytur (...) - jestem gotów bardzo twardo takiego projektu bronić ze świadomością, że może być tego cena - powiedział premier podczas piątkowej konferencji prasowej.

Według niego projekt jest społecznie trudny do zaakceptowania, zaznaczył, że jest także bardzo trudnym przedsięwzięciem politycznym. Premier przypomniał, że w wielu krajach podobne zmiany w systemie emerytalnym przeprowadzono i wszędzie budziły podobne emocje.

- Gdybyśmy mieli czekać tak długo, aż większość Polaków powiedziałaby (...) "zgadzamy się, chcemy podniesienia wieku emerytalnego", to byśmy się nie doczekali. Ja to też rozumiem. Nie mogę się na to gniewać. I wiem, że muszę to wciąć na siebie - mówił premier. Dodał, że "czasami jest tak, że trzeba podjąć decyzję wbrew ludzkim oczekiwaniom."

Szef rządu tłumaczył, dlaczego reforma jest konieczna. Jego zdaniem rynek pracy nie wytrzyma sytuacji, w której jedna trzecia ludzi pracuje, a dwie trzecie z różnych powodów nie pracują.

Tusk poinformował, że usłyszał "generalnie akceptację" dla podniesienia wieku emerytalnego oraz zrównania wieku emerytalnego w klubie SLD i klubie Ruchu Palikota.

Powiedział, że Ruch Palikota może stawiać warunki, które nie będą wprost dotyczyły tej ustawy, co - zdaniem premiera - jest dość obiecującym sygnałem.

Dodał, że SLD proponuje, by przejście na emeryturę uzależnić od stażu pracy: 40-letniego stażu składkowego mężczyzn i 35-letniego stażu składkowego kobiet.

Premier ocenił, że projekt SLD jest głęboko niesprawiedliwy. Dziwił się, że promuje go lewicowy związek zawodowy i lewicowa partia polityczna, ponieważ "nagradza tych ludzi, którzy mieli szczęście pracować bez przerwy 35 lat lub 40 lat w przypadku mężczyzn". Dodał, że ci, którzy mieli w życiu pecha i nie przepracowali, nie ze swojej winy, tego okresu, zostaliby ukarani podwójnie, bo musieliby przejść później na emeryturę.

Premier powiedział, że podczas spotkania z SLD wyszło, że on jest "wrażliwy społecznie, a oni wyszli spod ręki Leszka Balcerowicza, co najmniej".

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Zameczek Myśliwski w Promnicach wraca do życia. Otwarcie planowane na wiosnę 2027 r.

Zameczek Myśliwski w Promnicach, jeden z najcenniejszych zabytków Górnego Śląska, przechodzi ostatni etap gruntownej rewitalizacji. Całkowity koszt inwestycji może wynieść około 36 mln zł, a obiekt ma zostać udostępniony publiczności pod koniec pierwszego kwartału 2027 roku jako nowoczesna przestrzeń muzealno-edukacyjna.

Rozmowa netTG.pl - odcinek 57 - prof. Artur Dyczko | PIG-PIB. Czy miedź jest gwarantem naszego bezpieczeństwa?

Od centrów danych po nowoczesne systemy obronne – cały technologiczny ekosystem opiera się na tym samym fundamencie surowcowym. O roli miedzi dla bezpieczeństwa państwa mówi dr inż. Artur Dyczko, dyrektor Oddziału Górnośląskiego Państwowego Instytutu Geologicznego – Państwowego Instytutu Badawczego.

Polacy uważają niepłacenie alimentów za najgorszy rodzaj długu

Dla Polaków, którzy uważają, że niektóre długi są bardziej szkodliwe niż inne, najgorsze jest niepłacenie alimentów - wynika z badania Związku Przedsiębiorstw Finansowych w Polsce. Na kolejnym miejscu wskazywano długi przedsiębiorców wobec innych firm.

Zakończył się protest maszynistów, ale utrudnienia na kolei do późnego wieczora

W piątek w południe zakończył się protest maszynistów, którzy zwalniali na przejazdach kolejowo-drogowych do 20 km/h. Opóźnienia na sieci kolejowej potrwają do późnych godzin wieczornych. Szef MI Dariusz Klimczak zapowiedział pilne prace legislacyjne. Związkowcy zostali zaproszeni przez ministra na spotkanie 2 października.