Prawo: ukarani dostawcy górnictwa odwołali się do sądu

fot: Jarosław Galusek/ARC

Proces rozpoczął się w czwartek 26 kwietnia

fot: Jarosław Galusek/ARC

Wszystkie trzy spółki dostarczające materiały dla górnictwa, ukarane w grudniu przez UOKiK za ustawianie wyników przetargów, zmowę cenową i podział rynku, odwołały się od decyzji Urzędu do sądu. Firmy kwestionują zasadność nałożonej kary - łącznie ponad 18 mln zł.

- Trzy ukarane spółki złożyły odwołania; wpłynęły one już do UOKiK. Zgodnie z ustawą o ochronie konkurencji i konsumentów odwołanie przekazywane jest niezwłocznie wraz z aktami sprawy do Sądu Okręgowego w Warszawie - Sądu Ochrony Konkurencji i Konsumentów. O terminie rozprawy zdecyduje sąd - poinformował w środę, 8 stycznia, Maciej Chmielowski z biura prasowego Urzędu.

Na ostateczne rozstrzygnięcia w tej sprawie czeka m.in. Kompania Węglowa, która mogła ponieść największe straty w związku z praktykami stosowanymi przez ukarane firmy. Spółka analizuje sytuację pod kątem prawnym, by domagać się odszkodowania.

- Czekamy na prawomocne zakończenie wszystkich procedur związanych z tą sprawą, aby podjąć odpowiednie działania - powiedział rzecznik Kompanii Zbigniew Madej.

18 grudnia UOKiK poinformował, że spółki Minova Ekochem, A. Weber i Schaum-Chemie Mikołów ustalały ceny i dzieliły krajowy rynek; w efekcie kopalnie musiały płacić dwa razy więcej za produkty. Przedstawiciele Urzędu szacowali, że łączne straty Kompanii Węglowej, Jastrzębskiej Spółki Węglowej, LW Bogdanki i Katowickiego Holdingu Węglowego mogły w wyniku zmowy sięgnąć ok. 100 mln zł.

W największym stopniu dotyczy to Kompanii Węglowej, która zużywa najwięcej materiałów dostarczanych przez ukarane firmy. Kompania już w 2007 r. złożyła dwa wnioski do UOKiK o wszczęcie postępowania antymonopolowego wobec tych trzech firm w związku z przetargami na dostawę środków chemicznych.

Postępowanie w tej sprawie prezes UOKiK Małgorzata Krasnodębska-Tomkiel wszczęła w grudniu 2011 r. Główne zarzuty Urzędu wobec spółek to: ustawianie wyników przetargów, zmowa cenowa i podział rynku. Chodziło o dostawy klejów poliuretanowych oraz pian fenolowych i mocznikowych.

Podstawą do podjęcia działań były informacje uzyskane z prokuratury. Na etapie postępowania wyjaśniającego UOKiK współpracował również z Agencją Bezpieczeństwa Wewnętrznego.

Według Urzędu do zawierania niedozwolonych porozumień dochodziło po ogłoszeniu przetargów. Ustalano, które spółki uzyskają zamówienie publiczne, ich udziały w rynku oraz ceny, jakie zaoferują w przetargu. W efekcie kopalnie musiały płacić więcej za produkty.

Przedsiębiorca, wytypowany jako zwycięzca, składał najtańszą ofertę. Pozostałe firmy żądały za swoje usługi wyższej ceny, tak, aby zachować pozory uczciwej rywalizacji lub w ogóle nie ubiegały się o kontrakt z kopalnią. Według Urzędu nielegalne ustalenia trwały co najmniej od 2005 r.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Wiceminister Gołota: RAFAKO to dziś wielki projekt inwestycyjny

Czy pracownicy śląskiego przemysłu mogą znaleźć pracę w zbrojeniówce? M. in. o tym rozmawialiśmy z wiceministrem aktywów państwowych, Konradem Gołotą. 

Najbardziej we wrześniu podrożały słodycze, tłuszcze nadal tańsze niż rok temu

Spośród 17 kategorii produktów najbardziej we wrześniu podrożały słodycze i desery - średnio o 6,7 proc. rok do roku - wynika z raportu UCE Research i Uniwersytetów WSB Merito. Największe obniżki w ujęciu rocznym kolejny miesiąc z rzędu dotyczyły tłuszczów - tym razem ich ceny spadły o 8,1 proc.

Kiedyś te lokomotywy woziły węgiel, teraz trafiły do sprzedaży

PKP Cargo sprzedało 106 z 337 lokomotyw wyłączonych z eksploatacji za łączną kwotę 26,4 mln zł netto - poinformowała spółka w poniedziałkowym raporcie giełdowym. Środki mają wesprzeć realizację działań restrukturyzacyjnych przewidzianych w planie naprawczym.

Konflikt na Bliskim Wschodzie ma ograniczony wpływ na polską gospodarkę

Dane o produkcji przemysłowej, budowlano-montażowej oraz wynagrodzeniach i zatrudnieniu w sektorze przedsiębiorstw wskazują m.in. na ograniczony wpływ konfliktu na Bliskim Wschodzie na polską gospodarkę - ocenił starszy ekonomista Credit Agricole Krystian Jaworski, komentując wtorkowe dane GUS.