Prawo: regulacje ws. gazu z łupków w Polce i USA...

1386769903 stara kiszewa wysin 02

fot: PGNiG

Europejskie zasoby gazu łupkowego wydają się znacząco mniejsze od amerykańskich, a dodatkowo są bardziej rozproszone

fot: PGNiG

Różnią się fundamentalnie od amerykańskich. W USA, gdzie nastąpiła prawdziwa rewolucja łupkowa, to, co jest pod powierzchnią ziemi, należy do jej właściciela, a w Polsce do skarbu państwa.

Stworzenie systemu sprzyjającego wydobyciu na szeroką skalę gazu z łupków to cel dwóch ustaw, których projektami ma zająć się we wtorek rząd. Jeden z projektów reguluje kwestie poszukiwań, koncesji i interesów państwa, drugi dotyczy opodatkowania wydobycia.

W USA cena gazu pozyskanego ze skał łupkowych jest kilkakrotnie niższa niż w Europie i Azji. Jednak - jak wynika raportu francuskiego think tanku IDDRI - europejska powtórka sukcesu gazu z łupków jest raczej niemożliwa.

Po pierwsze, europejskie zasoby gazu łupkowego wydają się znacząco mniejsze od amerykańskich, a dodatkowo są bardziej rozproszone. 1/3 potencjalnych zasobów amerykańskich jest zlokalizowana w jednym miejscu, a pozostałe źródła wydają się także znaczące.

Po drugie sektor wydobywczy w UE jest mniej doświadczony, ma mniej wież wiertniczych, a regulacje środowiskowe w UE są bardziej restrykcyjne. Do tego dochodzą fundamentalne różnice dotyczące własności zasobów.

- W USA właściciel terenu jest jednocześnie właścicielem tego, co znajduje się pod powierzchnią ziemi. W związku z tym nie ma w ogóle procesu koncesjonowania złóż - farmerzy po prostu zbywają prawa podpowierzchniowe firmom, które zajmują się poszukiwaniami. Oczywiście są wydawane różne pozwolenia i licencje, natomiast nie ma koncesji, tak jak w Europie, czy Kanadzie - powiedział PAP ekspert Instytutu Studiów Energetycznych Paweł Poprawa.

Kanada - która obok USA jest jednym krajem wydobywającym gaz łupkowy na większą skalę - w kwestii gruntów ma takie same przepisy jak Polska - to co znajduje się pod powierzchnią ziemi jest własnością państwa.

Ekspert wyjaśnia, że w USA farmer, zbywając prawo do tego, co znajduje się pod powierzchnią ziemi, otrzymuje też prawo do tzw. royalties.

- To rodzaj procentowej opłaty od wartości wydobywanego paliwa, gazu czy ropy. Dzięki temu farmerzy, na których ziemi trwają wiercenia i wydobycie, stają się milionerami. To nowa klasa amerykańskich milionerów.

Drugą rzeczą charakterystyczną dla USA jest autonomia lokalnego prawodawstwa.

- Rynek poszukiwań i wydobycia ropy oraz gazu jest w dużym stopniu regulowany na poziomie stanowym USA. Podobnie jest w Kanadzie - każda prowincja w tym kraju ma odmienne regulacje - tłumaczy ekspert. - Podobnie jest z podatkami - każdy stan i prowincja ustalają je samodzielnie. Dlatego niezwykle trudno jest porównywać amerykańskie i kanadyjskie regulacje np. z polskim projektem dot. wydobycia węglowodorów.

Jak dodaje, na zachodzie Europy w żadnym kraju nie ma specjalnego ustawodawstwa dot. wydobycia złóż łupkowych.

- Wydaje się, że takie ustawodawstwo nie powstanie, bo w większości przypadków wszystko co dotyczy łupków można objąć prawodawstwem, które obejmuje wydobycie węglowodorów konwencjonalnych. Te przepisy różnią się pomiędzy poszczególnymi państwami. W Europie udział państwa w procesie wydobywczym jest generalnie większy, niż w USA - zaznaczył ekspert.

Zdaniem Poprawy, uregulowania środowiskowe w Europie są też ostrzejsze niż w USA.

- Generalnie ocenia się rynek amerykański jako bardzo zliberalizowany i mniej uregulowany pod względem środowiskowym niż europejski. Podkreślam jednak, że przepisy w poszczególnych stanach różnią się od siebie.

W Europie w części krajów - np. Francji i Bułgarii - wprowadzono wręcz moratoria na prowadzenie poszukiwań gazu łupkowego z wykorzystaniem szczelinowania hydraulicznego.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Węgiel, gaz i OZE. Gra o równowagę w cieniu europejskiej polityki klimatycznej

Nie będzie rewolucji w unijnej polityce klimatycznej, ale możliwe są korekty, które złagodzą presję kosztową na energetykę. O przyszłości systemu handlu emisjami, roli węgla i gazu w bilansowaniu Krajowego Systemu Elektroenergetycznego oraz ryzyku luki mocowej rozmawiamy z dr. hab. inż. Stanisławem Tokarskim z Głównego Instytutu Górnictwa, który przekonuje, że Polska powinna postawić na dwa filary bezpieczeństwa – równowagę między gazem a węglem – przy jednoczesnym rozwoju OZE i energetyki jądrowej.

Silny wstrząs w kopalni Lubin. W strefie zagrożenia przebywało 20 górników

W sobotę Zakładach Górniczych Lubin (KGHM) doszło do silnego wstrząsu. Jeden z górników został przysypany w kabinie maszyny górniczej. Ratownikom udało się do niego dotrzeć po kilku godzinach.

Mocno zakołysała się ziemia – to wstrząs, czy tąpniecie? Znamy odpowiedź

W latach 2021-2025 w polskim górnictwie podziemnym miało miejsce 16 tąpnięć wskutek zaistnienia wstrząsów górotworu. W ich wyniku doszło do 19 wypadków śmiertelnych.

Paulina Hennig-Kloska: Energia z morskich wiatraków obniży średnią cenę prądu w Polsce

Energia elektryczna produkowana przez morskie farmy wiatrowe będzie stabilizować średnią krajową cenę energii na niższym niż dotychczas poziomie - oceniła ministra klimatu i środowiska Paulina Hennig-Kloska.