Prawo: posłowie za nowelą Prawa ochrony środowiska

fot: Andrzej Bęben/ARC

Przedstawiciel MŚ wyjaśnił, że zakłady przemysłowe będą musiały np. na swoich stronach internetowych zamieszczać informacje o zagrożeniach jakie mogą wystąpić w przedsiębiorstwie, o sposobach przeciwdziałania im, a także o wynikach kontroli bezpieczeństwa

fot: Andrzej Bęben/ARC

Sejmowa komisja środowiska opowiedziała się za nowelą Prawa ochrony środowiska, które ma zapewnić lepszą ochronę przed katastrofami przemysłowymi. Do publicznej wiadomości mają być podawane informacje o zagrożeniach jakie mogą wystąpić w zakładach przemysłowych.

W trakcie czwartkowego (9 lipca) posiedzenia komisji odbyło się pierwsze czytanie projektu nowelizacji, a także przyjęto sprawozdanie. Za rozwiązaniami zaproponowanymi przez rząd głosowało ośmiu posłów, a trzech się wstrzymało. Teraz projekt ustawy trafi do drugiego czytania.

Wiceminister środowiska Janusz Ostapiuk wyjaśnił posłom, że projekt ma na celu dostosowanie polskich przepisów do unijnej dyrektywy Seveso III ws. kontroli zagrożeń poważnymi awariami związanymi z substancjami niebezpiecznymi. Dyrektywa reguluje kwestie zapobiegania poważnym awariom, które mogą być następstwem określonych działań przemysłowych oraz ograniczania ich skutków dla zdrowia ludzkiego i środowiska.

- Stosunkowo łatwo pisało się ten dokument, ponieważ obowiązujący w Polsce w chwili obecnej system przeciwdziałania poważnym awariom jest systemem dobrym, skutecznym, jest system, który we właściwy sposób zabezpiecza środowisko, zdrowie i życie ludzi - podkreślił wiceminister.

Dodał, że system kontroli i przeciwdziałania w Polsce tak jak to "podpowiada" dyrektywa jest oparty na straży pożarnej i inspekcji środowiska.

Regulacje obejmują przedsiębiorstwa stosujące groźne chemikalia, jak zakłady petrochemiczne, farmaceutyczne czy produkujące nawozy sztuczne. Według informacji przedstawionej przez wiceministra jest ich obecnie ok. 380. Dodał, że rocznie kilka przybywa bądź ubywa.

Projektowane przepisy dostosowują przede wszystkim istniejący system klasyfikacji zakładów o dużym, albo zwiększonym ryzyku wystąpienia poważnej awarii przemysłowej do nowego systemu klasyfikacji substancji chemicznych. Chodzi o rozporządzenie CLP (Classification, Labelling, Packaging - Klasyfikacja, Znakowanie, Pakowanie). CLP wprowadziło w UE nowy system kwalifikacji, który jest oparty na Globalnie Zintegrowanym Systemie Klasyfikacji i Znakowania Chemikaliów GHS (Globally Harmonized System).

Nowelizacja będzie też wzmacniała wymogi dotyczące dostępu społeczeństwa do informacji o zagrożeniach poważnymi awariami. Dostępne mają być m.in. informacje o poważnych zagrożeniach, jakie mogą wystąpić w zakładzie przemysłowym oraz o ich skutkach dla środowiska i ludzi.

Przedstawiciel MŚ wyjaśnił, że zakłady przemysłowe będą musiały np. na swoich stronach internetowych zamieszczać informacje o zagrożeniach jakie mogą wystąpić w przedsiębiorstwie, o sposobach przeciwdziałania im, a także o wynikach kontroli bezpieczeństwa. Natomiast na stronach straży pożarnej będzie można sprawdzić jak wyglądają wyniki kontroli w poszczególnych zakładach. Wiceminister zwrócił uwagę, że wiedza o zagrożeniach jak i sposobach ich uniknięcia jest bardzo istotna. Dodał, że np. w razie wystąpienia awarii ciekawość ludzka połączona z niewiedzą "wielokrotnie stanowi zagrożenie".

Nowe prawo obejmie też przepisy odnoszące się do kwestii zagospodarowania przestrzennego w sąsiedztwie zakładów stwarzających zagrożenie wystąpienia poważnej awarii przemysłowej oraz w zakresie kontroli tego rodzaju zakładów.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Wojciech Balczun: Orlen nie prowadzi rozmów ws. zakupu rafinerii Schwedt

Orlen nie prowadzi obecnie negocjacji dotyczących zakupu rafinerii Schwedt ani objęcia udziałów w niemieckiej spółce PCK Schwedt - poinformował minister aktywów państwowych Wojciech Balczun w odpowiedzi na poselską interpelację.

Koniec rosyjskiego gazu szansą dla Polski. Rośnie znaczenie tranzytu

Znaczenie Polski jako kraju tranzytowego w handlu gazem ziemnym może wzrosnąć w najbliższych latach dzięki całkowitemu wycofaniu się UE z importu gazu z Rosji, przy utrzymującym się popycie na to paliwo – wskazali analitycy Polskiego Instytutu Ekonomicznego.

Górnicy jeździli tam elektryczną kolejką już ponad 50 lat temu. Niezwykła historia kopalni Jan

Już dwukrotnie wspominałem o doświadczalnej, zautomatyzowanej kopalni Jan, która powstała w 1968 r. na części kopalni Wieczorek. W odróżnieniu od otwieranej dekadę temu kopalni Bzie-Dębina miała ona dwa szyby i wypełniała definicję kopalni. Stanowiła w istocie koncentrację osiągnięć naukowo-technicznych polskiego górnictwa węgla kamiennego z całym intensywnie rozwijanym zapleczem. 

Piknik na Szkale z historią w tle

Radzionków nie zapomina o swej przeszłości, o znanych ludziach i górnictwie, które przyczyniło się do jego rozwoju