Prawo: obowiązują zaostrzone przepisy o wycince drzew

fot: Andrzej Bęben/ARC

Od 1 marca z uwagi na okres wylęgowy ptaków trzeba mieć zezwolenie na wyrąb drzew

fot: Andrzej Bęben/ARC

Od soboty (17 czerwca) zaczęły obowiązywać zaostrzone przepisy dotyczące wycinki drzew na prywatnych gruntach. W pewnych przypadkach, by wyciąć drzewo trzeba będzie wcześniej uzyskać zgodę w gminie.

Zgodnie ze znowelizowaną ustawą o ochronie przyrody nie trzeba będzie zgłaszać wycinki do gminy, jeżeli obwód pnia na wysokości 5 cm nie będzie przekraczał: 80 cm - w przypadku topoli, wierzb, klonu jesionolistnego oraz klonu srebrzystego; 65 cm - w przypadku kasztanowca zwyczajnego, robinii akacjowej oraz platanu klonolistnego; 50 cm - w przypadku pozostałych gatunków drzew.

Jeżeli drzewo będzie miało większy obwód, jego planowaną wycinkę trzeba będzie zgłosić w gminie. W zgłoszeniu trzeba będzie podać imię i nazwisko wnioskodawcy, oznaczyć nieruchomość, oraz dołączyć rysunek bądź mapkę gdzie na działce znajduje się planowane do wycięcia drzewo.

Po dokonaniu zgłoszenia, gmina będzie miała 21 dni, by przeprowadzić oględziny drzewa, które miałby zostać wycięte. Następnie samorząd będzie miał 14 dni na wydanie ewentualnego zakazu. Urzędnik sprawdzi np. czy drzewo bądź drzewa nie są chronione. Urząd będzie mógł nie zgodzić się na wycinkę m.in. na nieruchomości wpisanej do rejestru zabytków, na terenie przeznaczonym w miejscowym planie zagospodarowania przestrzennego na zieleń lub chronionym innymi zapisami miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego, bądź jeśli drzewo będzie nosiło znamiona drzewa pomnikowego. W tym ostatnim przypadku, kryteria na podstawie których samorząd będzie mógł wydać taki zakaz zostaną określone w rozporządzeniu ministra środowiska, na które minister będzie miał jeszcze pół roku.

Jeśli w ciągu dwóch tygodni, gmina nie zgłosi sprzeciwu do planowanej wycinki, tzw. milcząca zgoda, to właściciel nieruchomości będzie mógł ją przeprowadzić.

Zgodnie z nowelizacją maksymalna stawka za wycinkę nie może przekraczać 500 zł za jeden centymetr usuwanego drzewa. Minister środowiska w opublikowanym na stronach RCL projekcie rozporządzenia zaproponował, aby stawka za jeden cm obwodu pnia kasztanowca zwyczajnego, klonu, topoli czy wierzby, mierzonych na wysokości 130 cm, wynosiła odpowiednio 12 zł dla drzewa, którego obwód nie przekracza 100 cm i 15 zł dla drzewa o obwodzie pnia powyżej 100 cm.

Stawka za jeden cm obwodu pnia usuniętej brzozy, lipy, olchy, sosny czy świerku będzie wynosiła 25 zł bądź 30 zł, w zależności od obwodu pnia. Natomiast dla buku pospolitego, gruszy, jabłoni i leszczyny tureckiej wysokość opłat za jeden cm obwodu pnia została ustalona na poziomie 55 zł i 70 zł. W stosunku do cisu, głogu, jałowca czy jodły koreańskiej resort zaproponował stawki na poziomie 170 zł i 210 zł.

Stawka opłat za wycięcie krzewu została zróżnicowana ze względu na powierzchnię oraz gatunek. Według projektu rozporządzenia usunięcie jednego metra kwadratowego krzewu ma wynosić 10 zł dla dereni rozłogowej, róży pomarszczonej, sumaka, tawuły kutnerowatej i świdośliwy kłosowej. Za usunięcie pozostałych gatunków krzewów trzeba będzie zapłacić 40 zł za m kw., jeśli ogólna powierzchnia zakrzewienia nie przekracza 100 m kw. lub 50 zł dla krzewów powyżej 100 m kw.

Przepisy stanowią ponadto, że jeśli przed upływem pięciu lat od dokonania oględzin działki przez urzędnika gminnego właściciel wystąpi o pozwolenie na budowę związaną z prowadzeniem działalności gospodarczej i będzie ona realizowana na części nieruchomości, gdzie rosły usunięte drzewa, będzie musiał uiścić opłatę za wycinkę tych drzew.

Od nowego roku obowiązywały liberalne przepisy dot. wycinki drzew na prywatnych gruntach. Pozwalały one właścicielowi nieruchomości wyciąć drzewo na swojej działce, bez względu na jego obwód, o ile nie było to związane z działalnością gospodarczą. Przepisy te wzbudziły społeczne protesty.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Nie żyje prof. Marian Mitręga. Wieloletni pracownik Wydziału Nauk Społecznych Uniwersytetu Śląskiego

Nie żyje prof. dr hab. Marian Mitręga. Politolog przez blisko pół wieku związany był z Wydziałem Nauk Społecznych Uniwersytetu Śląskiego w Katowicach. W lipcu skończyłby 74 lata.

Basen nieczynny, zawiniły szkody górnicze

Jeden z basenów na terenie kąpieliska odkrytego w Bytomiu uległ poważnej awarii. W ubiegłym tygodniu, najprawdopodobniej na skutek szkód górniczych, pękła żelbetowa konstrukcja basenu.

Fundacja Świetlikowo buduje stacjonarne hospicjum dla dzieci w województwie śląskim

To będzie pierwsze takie miejsce w województwie śląskim. Fundacja Świetlikowo buduje stacjonarne hospicjum dla dzieci. Zanim jednak placówka zacznie pomagać najmłodszym pacjentom, potrzeba szesnastu milionów złotych na dokończenie budowy i wyposażenie obiektu. Fundacja apeluje o pomoc i uruchamia zbiórkę.

Jak hale pneumatyczne radzą sobie z ekstremalnymi warunkami pogodowymi?

Hale pneumatyczne są coraz częściej wybierane jako zadaszenie kortów tenisowych, boisk piłkarskich i innych obiektów sportowych. Pozwalają ograniczyć wpływ deszczu, śniegu, wiatru oraz niskich temperatur na codzienne użytkowanie obiektu. Dzięki temu sezon sportowy może trwać znacznie dłużej, a w wielu przypadkach obiekt może być wykorzystywany także w okresie jesienno-zimowym.