Prawo: NSA nie wypowiedział się w sprawie podatku od wiatraków

fot: Maciej Dorosiński

Nowelizacja ustawy o OZE uściśli m.in. zasady taryfowe, na których tzw. mikroźródła energii będą mogły upłynniać prąd do sieci

fot: Maciej Dorosiński

Naczelny Sąd Administracyjny nie podjął w poniedziałek, 24 września, uchwały ws. opodatkowania podatkiem od nieruchomości elektrowni wiatrowych. NSA w składzie siedmiu sędziów zdecydował, że przejmie tę sprawę i rozstrzygnie ją na rozprawie w "najszybszym możliwym" terminie.

Siedmioosobowy skład NSA rozpatrywał w poniedziałek pytanie zadane przez skład trzyosobowy. Po zapoznaniu się z pismami procesowymi i wysłuchaniu stron sąd ogłosił, że doszedł do przekonania, iż sprawa ma charakter "niebanalny", a jej całokształt powinien zostać rozważony i oceniony na rozprawie. W związku z tym przejął sprawę od węższego składu. Zwrócił też uwagę, że dalsze procedowanie w poniedziałek uniemożliwiła nieobecność strony skarżącej.

Sprawa dotyczy sporu między spółką-właścicielem farmy wiatrowej a wójtem gminy Płużnica na tle regulacji wprowadzonych w 2016 r. przez ustawę o inwestycjach w zakresie energetyki wiatrowej, tzw. ustawę odległościową. Według wójta, jako organu podatkowego, ustawa umożliwiała obłożenie podatkiem od nieruchomości całości elektrowni wiatrowej - fundamentu, wieży i części technicznej - turbiny, itd. Operator nie zgodził się z taką interpretacją twierdząc, że podatek należy się jedynie od części budowlanej wiatraka. W wyniku sporu sprawa trafiła do WSA, który orzekł na korzyść gminy. Firma odwołała się do NSA. Co więcej, spraw ze sporami na tym samym tle - jak zauważył skład pytający - do NSA trafiło już około 100, stąd pytanie do szerszego składu.

W zadanym pytaniu chodzi o to, czy w stanie prawnym z 1 stycznia 2017 r. (kiedy to ustawa odległościowa weszła w życie) budowlą w rozumieniu ustawy o podatkach i opłatach lokalnych jest tylko część budowlana - wzniesiona z użyciem wyrobów budowlanych - elektrowni wiatrowej, czy też budowlę tę stanowi fundament, wieża i elementy techniczne, o których mowa w ustawie odległościowej. Pytający skład wskazał, że o ile wcześniej przepisy były jasne - opodatkowana była część budowlana, czyli fundament i wieża - to ustawa odległościowa jest nieprecyzyjna w wielu miejscach.

Na poniedziałkowym posiedzeniu przedstawiciele wójta gminy Płużnica podtrzymali stanowisko, że podatek od nieruchomości powinien zostać nałożony także na elementy techniczne. Nie było przedstawicieli spółki skarżącej, ale występowali przedstawiciele Fundacji Praw Podatnika (FPP), która przyłączyła się do sprawy.

Argumentowali oni, że sprawa jest fundamentalna, bo dotyczy 3-4-krotnego wzrostu opodatkowania elektrowni wiatrowych. Powoływali się na orzecznictwo TK, zgodnie z którym przepis musi być na tyle klarowny, żeby podatnik wiedział, jaki podatek ma zapłacić. A jaka jest klarowność tych przepisów, skoro musi się nimi zajmować aż NSA - dowodzili. Niewłaściwe przepisy należy - zgodnie z konstytucją - zignorować; podatku nie ma, bo podatnik nie jest w stanie w sposób prosty wywnioskować, że się on należy - argumentowali przedstawiciele FPP. Stan jest tak zagmatwany, że nie da się jasno odtworzyć normy prawnej, z której wynika opodatkowanie - wskazywali.

Przedstawiciele wójta Płużnicy podnosili z kolei, że nie można mówić o braku określoności, bo definicja, mimo że jest mało zrozumiała, to funkcjonuje i kilkaset organów (wójtów) wydało na jej podstawie decyzje podatkowe. Z powodu kilku zaskarżeń nie można dowodzić, że cała regulacja jest wadliwa - podkreślali.

Spór o podatek od wiatraków dotyczy tylko 2017 r. Latem 2018 r. w życie weszła zaproponowana przez rząd nowelizacja, która z mocą wsteczną - od 1 stycznia 2018 r. - jednoznacznie rozstrzygnęła, że podatek od nieruchomości należy się jedynie od części budowlanej wiatraka.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

PKP Cargo w pierwszym kwartale zmniejszyło stratę netto do 45,8 mln zł

Grupa Kapitałowa PKP Cargo zakończyła pierwszy kwartał 2026 roku ze stratą netto na poziomie 45,8 mln zł, wobec 48,6 mln zł straty rok wcześniej - poinformowała spółka w piątkowym raporcie giełdowym.

Książka na weekend: „Odległe życie”. Australijska saga rodzinna – od hodowli owiec po roboty górnicze

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.

Korski: Historia gumowego buta i sen o polskim węglu

Ponad pół wieku temu, u progu mojej zawodowej kariery zdarzył mi się mały dramat – pękła podeszwa mojego gumowego buta. Czytelnik roześmieje się, ale wtedy pobranie nowych butów było poważnym problemem.

Zaleze

Spacer po dzielnicy Załęże. Działała tu kopalnia Kleofas i huta Baildon

Gdyby nie huta Baildon i kopalnia Kleofas, katowickie Załęże w żaden sposób nie mogłoby się pochwalić przemysłowym charakterem. Polecamy spacer po tej dzielnicy. Tutaj naprawdę jest co zobaczyć.