Prawo: nie postawią już wiatraka pod lasem?

fot: Maciej Dorosiński

Stowarzyszenie Energii Odnawialnej uważa, że projekt ustawy o OZE wymaga dopracowania

fot: Maciej Dorosiński

Sejmowa podkomisja zajmie się projektem przepisów dotyczących zmian w ustawach o zagospodarowaniu przestrzennym, prawie budowlanym i innych aktach prawnych. Według propozycji autorstwa Prawa i Sprawiedliwości farmy wiatrowe nie będą mogły powstawać w odległości mniejszej niż 3 km od lasów i zabudowań.

Ma to przynieść korzyści zdrowotne, jednak organizacje społeczne i eksperci obawiają się, że regulacja zniszczy polską energetykę wiatrową i obniży bezpieczeństwo energetyczne kraju.

Konfederacja Lewiatan obawia się, że w efekcie nowych regulacji, wprowadzających wymóg stawiania wiatraków w odległości co najmniej 3 kilometrów od lasów i zabudowań, zostanie całkowicie zahamowany rozwój energetyki odnawialnej w Polsce. A na tym z kolei może stracić bezpieczeństwo energetyczne kraju.

- W Polsce zabudowa jest bardzo rozrzucona, a 30 proc. powierzchni kraju stanowią lasy - przypomina Daria Kulczycka, ekspert ds. energetycznych Konfederacji Lewiatan. - Jeżeli taki przepis zostanie wprowadzony, to w bardzo wielu gminach elektrownie wiatrowe w ogóle nie będą mogły powstać. Co więcej, ponieważ prawo zgodnie z projektem ma działać wstecz, to te, które już istnieją, będą musiały zostać rozebrane.

Według Konfederacji Lewiatan przyjęcie takiego rozwiązania oznaczać może gigantyczne straty, zwłaszcza dla gmin.

- Wiatraki przynoszą dochód dzięki podatkowi od nieruchomości czy od budowli - zauważa Kulczycka. - Na przykład w Wielkopolsce są gminy, w których wiatraków jest 60. Ich likwidacja byłaby poważnym ciosem dla gminnego budżetu.

Według ekspertki, istniejące regulacje są i tak dość rygorystyczne, a proponowane przez PiS zmiany sprawiłyby, że ustawa byłaby najbardziej restrykcyjną w Europie.

- Uważamy, że istniejące przepisy prawa są wystarczające do tego, żeby wiatraki powstawały, a jednocześnie nie wprowadzały zakłócenia dla mieszkańców i dla krajobrazu Polski - mówi Kulczycka.

Przeciwko propozycjom PiS występują również przedstawiciele branży energii odnawialnej. Zdaniem Polskiego Stowarzyszenia Energetyki Wiatrowej, odległość 3 km jest ustalona arbitralnie, a nowa regulacja jest równoznaczna z zakazem działania polskiej energetyki wiatrowej, co utrudni m.in. realizację unijnych wymogów klimatycznych. Do odrzucenia projektu ustawy wezwało też Stowarzyszenie Gmin Przyjaznych Energii Odnawialnej.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Z notatnika sztygara Onderki: Coś za coś i katastrofa gotowa

Czasami życie pisze nam takie scenariusze, że za głowę można się tylko złapać. Wyobraźcie sobie, że miałem kiedyś w oddziale jednego takiego Stefana, który bardzo lubił się przymilać, zwłaszcza gdy miał w tym jakiś interes. Jednego tylko nie można było mu odmówić – miał żyłkę do naprawiania dosłownie wszystkiego. 

Jacek Korski: Jest problem z jakością wydobywanego u nas węgla, a ostatnio także z jego ilością

Pamiętam dyskusje na posiedzeniach jakiejś sejmowej komisji czy zespołu o tym, że tego importu należy zakazać w obronie miejsc pracy w polskich kopalniach - pisze nasz felietonista Jacek Korski.

Grzegorz Lot, prezes spółki Tauron: Węgiel zostaje tak długo, jak będzie potrzebny

Grupa Tauron realizuje strategię transformacji regionów, w których dominuje dziś energetyka konwencjonalna. Chodzi o Łaziska Górne, Łagiszę, Sierszę i Jaworzno. Prezes spółki Grzegorz Lot podkreśla, że proces ten opiera się na trzech filarach: niezawodności dostaw energii, niskiej cenie oraz zeroemisyjności.

Czego boją się Polacy? Drożejącej żywności, wysokich rachunków za ogrzewanie i energię

Polacy najbardziej obawiają się wzrostu cen żywności i innych zakupów, a także wysokich opłat za ogrzewanie i energię - wynika z opublikowanego w sobotę sondażu United Surveys by IBRiS dla Wirtualnej Polski.