Prawo: kolejne zarzuty ws. katastrofy w Rudzie Śląskiej

Temida1

fot: Andrzej Bęben

Oskarżeni górnicy otrzymali od Solidarności pomoc prawniczą

fot: Andrzej Bęben

Prokuratura Okręgowa w Katowicach postawiła zarzuty sześciu kolejnym pracownikom kopalni: dwóm elektromonterom i i czterem osobom odpowiedzialnym za ich pracę. Przypomnijmy: we wrześniu 2009 r. w wyniku zapalenia i wybuchu metanu zginęło tam 20 górników, ponad 30 zostało rannych. W sumie zarzuty postawiono już 15 osobom.


Prokuratura podkreśla, że zarzuty nie mają bezpośredniego związku z samą katastrofą i dotyczą okresu poprzedzającego tę tragedię. Prokuratura zarzuca podjerzanym „sprowadzenie niebezpieczeństwa dla życia i zdrowia górników”. Nadto cztery osoby mają postawione zarzuty o brak nadzoru nad pracą podwładnych i doprowadzenie do nieprawidłowości, które zarzucono samym elektromonterom.
 

Według prokuratury, elektrycy zaniechali prawidłowego wykonywania napraw i konserwacji, a także przywrócenia właściwego działania zabezpieczeń nie zapewniając tym samym bezpiecznej pracy w warunkach zagrożeń występujących przy ścianie piątej, czyli tam, gdzie później doszło do katastrofy. Chodzi o należytą konserwację tzw. urządzeń budowy przeciwwybuchowej, instalowanych w wyrobiskach zagrożonych wybuchem.
 

W opinii prokuratury, zaniedbania elektromonterów doprowadziły do osłabienia konstrukcji urządzeń i utraty cech przeciwwybuchowości. Eksploatacja urządzeń w takim stanie w znacznym stopniu zwiększała prawdopodobieństwo nastąpienia wybuchu metanu i pyłu węglowego.
 

W toku śledztwa dotychczas przesłuchano setki świadków, w tym pokrzywdzonych, uczestników akcji ratowniczej i pracowników kopalni. Przypomnijmy, że specjalna komisja powołana przez prezesa Wyższego Urzędu Górniczego uznała, że za katastrofę w Rudzie Śląskiej winę ponoszą ludzie , a nie siły natury. Według prowadzącego postępowanie po wypadku Okręgowego Urzędu Górniczego w Katowicach, za naruszenie przepisów i uchybienia, które - według nadzoru górniczego - miały związek z katastrofą, odpowiedzą 34 osoby, w tym czterej członkowie kierownictwa kopalni. 10 pracowników zostało odsuniętych od pełnionych funkcji.
 

Do tragedii doszło 18 września 2009 r. w rudzkiej części kopalni Wujek (d. Śląsk) 1050 m pod ziemią w wyniku zapalenia i wybuchu metanu. Zginęło 12 górników, ośmiu kolejnych zmarło w następnych dniach w szpitalach, ostatnia ciężko poparzona osoba - 3 października.

 

 

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Mity o węglu koksowym i rządowy plan na ciemną noc. Czy górnictwo czeka twarde lądowanie?

Byłem kilka dni temu w Słowackim Muzeum Górnictwa (Slovenske Banske Muzeum) w Handlovej na Słowacji. W okolicach Prievidzy jeszcze kilka lat temu w podziemnych kopalniach wydobywano twardy węgiel brunatny i lignit. Samo muzeum jest nieduże, ale zawiera sporo ciekawostek, a przede wszystkim zachowane bardzo stare maszyny górnicze, których nie znajdziemy u nas w Polsce. 

Spółka węglowa podsumowała rok i ogłosiła kolejne projekty

W ubiegłym roku spółka węglowa OKD realizowała sprzedaż po cenach niższych niż w latach ubiegłych, co spowodowało, że średnia cena sprzedaży jednej tony węgla była niższa od kosztów wydobycia - przyznał zarząd.

JSW z koncesją na rozpoznanie złoża Dębieńsko 1. Co to oznacza dla KWK Knurów-Szczygłowice?

Minister klimatu i środowiska udzielił Jastrzębskiej Spółce Węglowej koncesji na rozpoznawanie złoża węgla kamiennego i metanu z pokładów węgla Dębieńsko 1. – To strategiczny krok, który otwiera drogę do znaczącego zwiększenia zasobów węgla koksowego oraz wydłużenia perspektywy funkcjonowania kopalni Knurów-Szczygłowice – podkreślają przedstawiciele Jastrzębskiej Spółki Węglowej.

Nowa przestrzeń pamięci i kultury. Otwarcie rozbudowanego ŚCWiS w Katowicach

Rodziny górników poległych 16 grudnia 1981 roku w kopalni „Wujek”, mieszkańcy Katowic, samorządowcy, przedstawiciele środowisk kulturalnych oraz partnerzy instytucji wspólnie uczestniczyli w uroczystym otwarciu rozbudowanej siedziby Śląskiego Centrum Wolności i Solidarności im. Dziewięciu Górników z „Wujka” w Katowicach.