Prawo: gmina Białystok kontra Enea Wytwarzanie

fot: ARC/Andrzej Bęben

Enea Wytwarzanie nabyła 100 proc. udziałów w MPEC za wynegocjowaną z miastem kwotę 305 mln zł, z czego 260 mln zł (za 85 proc. udziałów, które obejmie Enea) zostanie wpłacone do budżetu miasta

fot: ARC/Andrzej Bęben

W procesie z powództwa gminy Białystok przeciwko Enea Wytwarzanie w środę, 23 maja, sąd przesłuchiwał świadków strony pozwanej. Chodzi o blisko 29,5 mln zł, które samorząd chce od spółki. Strony spierają się o tzw. resztówkę ze sprzedaży komunalnej firmy ciepłowniczej MPEC.

W 2014 roku Enea Wytwarzanie objęła 85 proc. udziałów MPEC Białystok, płacąc za nie ok. 260 mln zł. Władze miasta stoją na stanowisku, iż z umowy sprzedaży komunalnej spółki wynikał też obowiązek nabywcy wykupu od miasta tzw. resztówki, czyli udziałów pozostałych w dyspozycji samorządu, których nie objęli pracownicy MPEC.

Według miasta na kwotę, dochodzoną pozwem, składa się należność ze sprzedaży 126 tys. udziałów w spółce MPEC o wartości 233,54 zł za udział. Jak wyliczają, to ponad 29,44 mln zł i z takim roszczeniem wystąpiły na drogę sądową. Enea roszczenia nie uznaje i chce oddalenia powództwa.

W puli, której spór dotyczy, jest - jak wynika z pozwu - nieco ponad 4,2 tys. udziałów, których nie objęli pracownicy, oraz ok. 121,8 tys. udziałów, których pracownikom nie oferowano, bo nie mogli ich objąć zgodnie z przepisami. W ocenie władz miasta całą pulę powinna jednak Enea Wytwarzanie wykupić jako tzw. resztówkę.

Strony spierają się, co jest ową resztówką. Według Enei nie jest to cała pula udziałów, o których mówi gmina, a jedynie te akcje, które były w ofercie dla pracowników, ale z różnych powodów (przeważnie osobistych) nie zostały przez nich objęte.

Pełnomocnicy prawni miasta od początku zwracają uwagę, że już w uchwale radnych, zobowiązującej prezydenta do działania, mowa była o sprzedaży wszystkich udziałów MPEC, oraz że miastu chodziło o sprzedaż, jako resztówki, wszystkich udziałów z puli 15 proc., które nie trafiły do załogi.

W procesie, który trwa od kwietnia, Sąd Okręgowy w Białymstoku rozpoczął w środę przesłuchania świadków strony pozwanej. Kierownik projektu zakupu udziałów MPEC Białystok mówił, że spółce Enea Wytwarzanie bardzo na tej transakcji zależało; spółka ma już bowiem w tym mieście elektrociepłownię i chciała tam jeszcze poprawić swoją pozycję rynkową.

Świadek opowiadał o całym procesie zakupu udziałów MPEC - od odpowiedzi na prasowe ogłoszenie o sprzedaży, poprzez proces badania sytuacji (m.in. prawnej i ekonomicznej) spółki, negocjacje, aż do złożenia ostatecznej oferty i zawarcia umowy. Pytany, przez sąd o tzw. resztówkę, mówił, że Enea uznawała za nią te udziały, które były oferowane przez gminę - w procesie prywatyzacji - pracownikom, ale nie zostały przez nich objęte. Mówił, że dopiero na etapie negocjacji ustnych umowy okazało się, że w puli 15 proc. jest nie tylko część udziałów dla załogi, ale i rezerwa w dyspozycji gminy, a także że w definicji gminy, to wszystko stanowi resztówkę.

Dodał, że "miał wrażenie", iż ostatecznie każda ze stron rozumie zapis o resztówce inaczej, a w razie sporu - rozstrzygać będzie sąd. Mówił też, że gmina "nie grała fair" z inwestorem i stroną społeczną (przedstawicielami załogi MPEC), bo "nie ujawniła do ostatniej chwili swoich zamiarów", tzn. tego, iż z puli 15 proc. udziałów nie wszystkie trafią do podziału między pracowników.

Członek ówczesnych władz spółki Enea Wytwarzanie, który również brał udział w procesie zakupu udziałów MPEC Białystok, mówił w środę przed sądem, że "w odpowiednich warunkach cenowych" Enea była zainteresowana zakupem wszystkich udziałów MPEC, choć już nabycie 85 proc. dawało jej satysfakcjonującą kontrolę nad tą spółką.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Ile wyniosła inflacja w lipcu? Jedna kategoria wyraźnie w górę

Ceny towarów i usług konsumpcyjnych w lipcu 2026 roku były o 3 proc. wyższe niż rok wcześniej – wynika z danych Głównego Urzędu Statystycznego. W ujęciu miesięcznym inflacja wyniosła 0,8 proc., a największy wpływ na wzrost cen miał transport.

Poseł Matusiak szuka „grabarzy górnictwa”, ale zapomniał, ile kopalń zlikwidował PiS. Przypomnieli mu internauci

Poseł Grzegorz Matusiak z Prawa i Sprawiedliwości znów stroi się w piórka obrońcy polskiego górnictwa. W mediach społecznościowych opublikował wpis o tym, że Platforma Obywatelska to „grabarze polskiego górnictwa”. Zapomniał jednak wspomnieć, że to za rządów Prawa i Sprawiedliwości w stan likwidacji postawiono 14 kopalń węgla kamiennego lub ich wydzielonych części.

Jak to jest z wolnym za 15 sierpnia? PIP wyjaśnia

Państwowa Inspekcja Pracy tłumaczy zasady odbierania przez pracowników dnia wolnego za 15 sierpnia.

Polska gospodarka przyspieszyła. GUS podał szybki szacunek PKB

Produkt krajowy brutto (PKB) Polski zwiększył się realnie o 3,8 proc. rok do roku w drugim kwartale 2026 roku – wynika z szybkiego szacunku Głównego Urzędu Statystycznego. W analogicznym okresie 2025 roku wzrost PKB wyniósł 3,3 proc.