Prawo geologiczne i górnicze od nowa?

Newsletter Ministerstwa Środowiska z dnia 17 lipca podaje informację, że w programie posiedzenia Rady Ministrów, które odbędzie się 21 lipca przewidziane są „prace nad projektem założeń projektu ustawy o zmianie ustawy – Prawo geologiczne i górnicze”.

 

Informacja tylko pozornie jest zwyczajna, bo rząd i jego organy codziennie standardowo rozpatrują rozmaite dokumenty. Przypomnijmy jednak, że prawem górniczym zajmowała się się już sejmowa podkomisja dla rozpatrzenia projektu rządowego – prawo geologiczne i górnicze a ta zakończyła swoje prace 28 kwietnia i złożyła sprawozdanie. Wydawałoby się, że cała inicjatywa i proces legislacyjny są już tylko w ręku Najwyższej Izby.

 

Wiele wskazuje, że rząd jakgdyby rozmyślił się i oto próbuje przedłożyć nową koncepcję prawa górniczego. Właśnie tę sprawę ma rozpatrywać w najbliższych dniach Rada Ministrów.

 

Czy od nowa ma być tworzona koncepcja prawa górniczego? Czy ma być tylko po raz kolejny nowelizowane stare prawo? Czy RM ma się tylko zapoznać ze sprawozdaniem podkomisji? Trudno dociec, o co tu konkretnie chodzi.

 

Jednak fakt, że organ rządowy, który najpierw przedstawił projekt prawa górniczego, teraz w trakcie zaawansowanego procesu legislacyjnego usiłuje jeszcze wpływać na wynik pracy Sejmu, jest niepokojący. Wynika to z konstytucyjnej hierarchii władzy. Skąd nagłe zainteresowanie Rady Ministrów prawem geologicznym i górniczym, które zdążono już powierzyć Sejmowi? Czy zainteresowanie to wynika z decyzji samego premiera?

 

Ostatniego dnia czerwca znany specjalista prof. dr hab. Mariusz-Orion Jędrysek z Instytutu Nauk Geologicznych Uniwersytetu Wrocławskiego napisał list otwarty do premiera Donalda Tuska w sprawie „zabezpieczenia prawa RP do swobodnego gospodarowania własnymi strukturami geologicznymi w tym eksploatacji zasobów”.

 

W liście tym, który liczy sobie siedem stron drobnego druku, prof. Jędrysek pisze na wstępie, że pismo jest „aktem desperacji i trwogi”. Zagrożone są żywotne interesy gospodarcze, środowiskowe i społeczne Polski. Zaznacza on, że list ten nie ma żadnego podtekstu politycznego, gdyż profesor nie należy do żadnej partii politycznej, a w rządzie PiS pełnił funkcję Głównego Geologa Kraju, jako bezpartyjny fachowiec. Stwierdza niewyobrażalny kontrast miedzy rządowymi deklaracjami, a rzeczywistymi działaniami związanymi z gospodarowaniem i eksploatacją surowców naturalnych.

 

Wiele miejsca w liście tym poświęcono nowemu projektowi prawa geologicznego i górniczego. Autor twierdzi, że w projekcie nowego prawa brak jest przepisów zabezpieczających interesy państwa przed wykupem najbardziej interesujących złóż z prawem do ich eksploatacji przez obcy kapitał.

 

Wskazuje, że jako jedyne państwo w UE nie posiadamy własnej służby geologicznej. Państwowy Instytut Geologiczny w tym zakresie pełni tylko rolę zastępczą. Jako przykład niefrasobliwych decyzji autor podaje wydanie najważniejszych koncesji w tym zakresie dla firm zagranicznych. Jego zdaniem dojdzie do tego, że będziemy od zagranicznych firm po cenach światowych kupować swój własny gaz. Apeluje on, aby podmiotom zagranicznym nie wydawać już żadnych nowych koncesji na poszukiwanie gazu łupkowego.

 

Nową wersję prawa geologicznego i górniczego nazywa on „katastrofą” i „klęską narodową” w każdym wymiarze. W istniejącej wersji zdaniem prof. Jędryska jest to prawo niepotrzebne, wykrzywione osobistymi i partyjnymi ambicjami. Zwrócił się on do premiera z apelem o pilną interwencję w sprawie nowego prawa geologicznego i górniczego.

 

Pełną treść listu można pobrać ze strony internetowej prof. Jędryska na serwerze Uniwwersytetu Wrocławskiego.

 

Wszystko wskazuje na to, że premier zaniepokoił się wspomnianym listem i stąd tak nietypowa reakcja Rady Ministrów w trakcie procesu legislacyjnego. Istnieje prawdopodobieństwo, że rząd tuż przed uchwaleniem nowej ustawy wycofa ją z Sejmu.

 

Byłoby to niezwykłym precedensem, który jednak w przyszłości mógłby zaowocować lepszą współpracą wszystkich fachowców i wybitnych znawców prawa górniczego i geologicznego.

 

Czytaj: Felietony Adama Maksymowicza

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Od Jana Wyżykowskiego do KGHM. Jak powstawało pierwsze polskie zagłębie miedziowe?

To był prawdziwy przełom. 23 marca 1957 roku cztery rdzenie wiertnicze z okolic Sieroszowic zmieniły los Dolnego Śląska i całej Polski – potwierdziły obecność chalkozynu i dały początek Legnicko‑Głogowskiemu Okręgowi Miedziowemu (LGOM) oraz KGHM Polska Miedź. W ciągu kilkunastu lat „z niczego” wyrosło wielkie zagłębie wydobywczo‑hutnicze.

1739188147 brzoska

Brzoska: 250 mln euro ewentualnej kary dla Mety to za mało

Wnioskowana do KE przez ministra cyfryzacji Krzysztofa Gawkowskiego kara 250 mln euro dla Mety to za mało, by zmusić platformę do niezamieszczania fałszywych treści - ocenił w czwartek prezes InPostu Rafał Brzoska. Dodał, że Meta powinna ponieść wielomiliardowe konsekwencje finansowe.

Dyskutowali o bezpieczeństwie w górnictwie. „Wsłuchujemy się w głos branży”

W ministerstwie energii dyskutowano o nowych przepisach dotyczących kwalifikacji górniczych.

Będą zmiany dla pasażerów. Przed nami korekta rozkładu jazdy pociągów

Przed nami jesienna korekta rozkładu jazdy pociągów. Polskie Linie Kolejowe zapowiadają zmiany m. in. w woj. śląskim.