Prawo: 40 proc. dochodów z wydobycia zabierze fiskus?

1325778594 maciej grabowski 1

fot: mf.gov.pl

Jeżeli termin nie będzie mógł zostać zachowany, to w toku prac parlamentarnych może zostać odpowiednio zmodyfikowany - poinformował wiceminister finansów Maciej Grabowski

fot: mf.gov.pl

Resort finansów przygotował projekt opodatkowania gazu i ropy. Firmy wydobywcze będą musiały oddać fiskusowi w sumie 40 proc. dochodów ze swojej działalności wydobywczej. MF przewiduje, że zmiany wejdą w życie w 2015 roku.

Projekt ustawy o specjalnym podatku od węglowodorów trafił w czwartek do konsultacji międzyresortowych i społecznych. - Projekt jest zgodny z założeniami przyjętymi przez radę ministrów, według których całkowite obciążenie dochodu z działalności wydobywczej powinno wynosić ok. 40 proc. - powiedział wiceminister finansów Maciej Grabowski. Dodał, że wcześniej proponowane stawki kłóciły się z tym założeniem, w związku z tym resort finansów zaproponował ich zmianę.

Grabowski zapewnił, że po wprowadzeniu zmian suma obciążeń podatkowych nałożonych na wydobycie ropy i gazu wynosić będzie 40 proc. Oznacza to, że wydobycie węglowodorów w Polsce będzie opodatkowane niżej niż w Norwegii, Wielkiej Brytanii czy Australii, ale wyżej niż w kanadyjskiej prowincji Alberta. Wiceminister poinformował, że przygotowując proponowane rozwiązania, resort korzystał z doświadczeń innych krajów, ale stworzył własny model. W pracach pomagali też eksperci z Międzynarodowego Funduszu Walutowego.

Obciążenia podatkowe związane z wydobyciem ropy i gazu mają składać się z kilku elementów. MF proponuje wprowadzenie podatku typu royalty, liczonego od wartości wydobywanych kopalin (podobny obowiązuje od ubiegłego roku w przypadku miedzi i srebra).

Zgodnie z projektem w przypadku ropy wydobywanej ze złóż konwencjonalnych trzeba będzie zapłacić 6-proc. podatek, od gazu wydobywanego z takich złóż 3 proc. Gaz wydobywany ze złóż niekonwencjonalnych (łupkowy) byłby opodatkowany 1,5-proc. stawką podatku, a ropa "niekonwencjonalna" - 3 proc. stawką. Grabowski wyjaśnił, że przyjęte preferencje wynikają z innych - trudniejszych - warunków wydobycia paliw z łupków.

- Zależy nam na tym, żeby zachęcić inwestorów do wydobywania gazu z łupków. Wysoki podatek typu royalty ze sztywną stawką powodowałby, że część polskich złóż gazu łupkowego nie byłaby eksploatowana. Element kosztowy w tym podatku nie jest bowiem uwzględniany - wyjaśnił.

Ministerstwo proponuje w projekcie wprowadzenie zwolnienia z tego podatku tzw. złóż marginalnych, czyli takich, w których wydobycie gazu lub ropy nie przekracza miesięcznie z poszczególnego odwiertu - po przeliczeniu na wartość energetyczną - 550 megawatogodzin. Odpowiada to ok. 1,7 tys. metrów sześciennych gazu dziennie. W przypadku ropy naftowej poziom zwolnienia wyniesie 40 ton ropy miesięcznie z poszczególnego odwiertu. "To szczególnie istotnie dla odwiertów łupkowych, których początkowo duży potencjał spada po kilku latach wydobycia. Nie chcemy zniechęcać firm do eksploatacji złóż, które mają małą wydajność" - powiedział.

Ze zwolnienia skorzystają też obecnie funkcjonujące na Podkarpaciu odwierty, które wydobywają kilkanaście ton ropy miesięcznie. "Nie ma sensu ich zamykać. Nałożenie na nie podatku typu royalty podatku oznaczałoby konieczność ich zamknięcia" - ocenił.

Ministerstwo przewiduje wprowadzenie specjalnego podatku węglowodorowego (SPW), którego podstawą będzie zysk, czyli nadwyżka skumulowanych przychodów nad skumulowanymi wydatkami związanymi z działalnością wydobywczą.

- Podatek będzie rozliczany co do zasady kasowo. Ponadto zostaną wprowadzone dwie stawki. Pierwsza wyniesie 12,5 proc. i będzie obowiązywała, jeżeli współczynnik skumulowanych przychodów do skumulowanych wydatków będzie większy niż 1 i mniejszy niż 2 - powiedział minister. Wskazał, że na przykład wskaźnik 1 będzie wskazywał, iż od momentu prowadzonej działalności wydobywczej podatnik poniósł wydatki i uzyskał przychody w takiej samej wysokości. Dodał, że po przekroczeniu współczynnika 2 zysk zostanie opodatkowany 25 proc. stawką.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Siódma stacja wodorowa już działa. Nowy punkt powstał w Gdyni, w Katowicach też już jest

Orlen uruchomił swoją siódmą w Polsce ogólnodostępną stację tankowania wodoru. Obiekt przy ul. Wielkopolskiej 239 w Gdyni jest przeznaczony dla samochodów osobowych, autobusów i ciężarówek. Inwestycja stanowi kolejny etap rozbudowy krajowej infrastruktury wodorowej, która ma wspierać rozwój niskoemisyjnego transportu i realizację strategii wodorowej Grupy Orlen.

Górnicy: Transformacja energetyczna jest obecnie procesem niesprawiedliwym i niezaplanowanym

Przygotowanie przez Eneę i Bogdankę mapy drogowej transformacji oraz programu przekwalifikowania pracowników - to niektóre z rekomendacji zawartych w opublikowanym we wtorek raporcie Fundacji Instrat.

Błoto, pot i adrenalina, czyli biegiem po hałdzie - SRK & RUNMAGEDDON

84 lata - tyle wyniosła różnica wieku między najmłodszym i najstarszym uczestnikiem tegorocznej edycji SRK & RUNMAGEDDON Katowice Hałda Kostuchna. Na trasie błoto, pot i adrenalina. Na mecie - triumf z wytrwałości i radość z pokonania własnych słabości. Z wyjątkowym pogórniczym terenem zmierzyło się blisko cztery tysiące osób.

Mija rok od zamknięcia estakady w Chorzowie. Czy wrócą tam samochody?

Dokładnie rok temu całkowicie wyłączono z użytku estakadę w Chorzowie. To była reakcja prezydenta miasta na ekspertyzę, która wskazywała, że może dojść do katastrofy. Zgodnie z ekspertyzą uzupełniającą można tam w ograniczonym zakresie przywrócić ruch. Ale czy to nastąpi? - W tej kwestii decyzja jeszcze nie zapadła. Dyskutujemy, czy będzie to w ogóle miało sens – stwierdził prezydent Chorzowa Szymon Michałek.