Prawnicy spodziewają się wysypu pozwów. Podobne sprawy toczą się w innych krajach

1585664206 las pixabay

fot: pixabay.com

Ze względów bezpieczeństwa zamknięte zostały ośrodki edukacyjne i niektóre obiekty Lasów Państwowych, takie jak np. ścieżki edukacyjne

fot: pixabay.com

W połowie tego roku pięcioro Polaków pozwało Skarb Państwa o naruszenie swoich dóbr osobistych i zaniedbania w obszarze polityki klimatycznej. Chcą, żeby sąd zobowiązał rządzących do bardziej zdecydowanych działań na rzecz klimatu i 60-proc. redukcji emisji gazów cieplarnianych przed końcem tej dekady. – To przecieranie szlaków, więc nie chciałbym spekulować, ale na świecie podobne sprawy kończą się sukcesem – mówi Wojciech Kukuła, prawnik Fundacji ClientEarth Prawnicy dla Ziemi. Jak wskazuje, obecnie można już mówić o wysypie tego typu spraw, które toczą się w kilku innych krajach UE. Jednak Polska, której polityka klimatyczna należy do najmniej ambitnych w całej Europie, musi liczyć się z tym, że podobne roszczenia mogą kierować też inne państwa.

– Zaczął się już wysyp pozwów obywateli w sprawach klimatycznych. W czerwcu tego roku piątka obywatelek i obywateli Polski przy naszym wsparciu pozwała rząd w zakresie bezczynności klimatycznej. Co ważne, te osoby nie domagają się od Skarbu Państwa odszkodowania, ale prowadzenia bardziej ambitnej polityki klimatycznej – mówi Wojciech Kukuła.

Pozywającymi są właściciel lasu z Wielkopolski, który obserwuje pogarszającą się kondycję drzewostanu na skutek zmian klimatycznych, nastoletnia działaczka klimatyczna, właściciel ekologicznego gospodarstwa rolnego, etnolożka oraz właścicielka gospodarstwa ekoturystycznego położonego w sąsiedztwie Biebrzańskiego Parku Narodowego, której dom jest narażony na podtopienia w czasie coraz częstszych i gwałtowniejszych nawalnych deszczy.

Osoby te, które reprezentują Fundacja ClientEarth Prawnicy dla Ziemi i Kancelaria GESSEL, nie domagają się od Skarbu Państwa odszkodowań. Chcą za to, żeby sąd uznał odpowiedzialność państwa za zapewnienie bezpieczeństwa klimatycznego i zobowiązał polski rząd do podjęcia zdecydowanych działań na rzecz ochrony klimatu. Pozywający oczekują, że Polska zobowiąże się do osiągnięcia neutralności klimatycznej do 2043 roku, a także zredukuje swoje emisje gazów cieplarnianych o co najmniej 60 proc. do końca tej dekady (w stosunku do poziomu z 1990 roku), zgodnie m.in. ze zobowiązaniami podjętymi na forum międzynarodowym.

Pozwy mają zwrócić uwagę rządu i opinii publicznej na zagrożenia związane z katastrofa klimatyczną. Podobne sprawy, dotyczące zaniedbań w polityce klimatycznej, toczą się już także w kilku innych krajach Europy, m.in. we Włoszech i w Czechach.

– Na świecie toczy się w tej chwili ok. 30 takich spraw, nie tylko w Europie, ale i w Stanach Zjednoczonych. Jednak zwłaszcza w Unii Europejskiej ta zaostrzająca się polityka klimatyczna, za którą podążają konkretne regulacje, nowe europejskie prawo klimatyczne, nowe cele – to wszystko wzmacnia podstawy do żądania od rządów czy firm bardziej ambitnej polityki klimatycznej – mówi Wojciech Kukuła.

Pozwy złożone przez kancelarię GESSEL i ClientEarth w imieniu pięciorga Polaków dotyczą naruszenia dóbr osobistych przez władze państwowe, które zdaniem skarżących poprzez swoje zaniechania dopuściły w Polsce do nadmiernych emisji gazów cieplarnianych, niebezpiecznych dla ludzi i ekosystemów. Pozwanym jest w tym przypadku Skarb Państwa, reprezentowany przez ministrów odpowiedzialnych m.in. za ochronę środowiska i politykę energetyczną państwa, transport, inwestycje energetyczne oraz zrównoważony rozwój.

– Trzeba mieć na uwadze, że w Polsce to są całkowicie precedensowe postępowania. To jest przecieranie szlaków, więc nie chciałbym spekulować o szansach na wygraną – mówi prawnik Fundacji ClientEarth. – Na świecie widać, że podobne sprawy kończą się sukcesem, sądy zobowiązują rządy do prowadzenia ambitniejszej polityki klimatycznej. Już kilka lat temu mieliśmy do czynienia z pierwszą taką sprawą w Holandii, gdzie rząd został zobowiązany do faktycznej redukcji emisji o 20 proc. do 2020 roku. Z kolei w tym roku mieliśmy orzeczenie Federalnego Trybunału Konstytucyjnego w Niemczech, który nakazał rewizję krajowych celów klimatycznych. W następstwie została już przyjęta ustawa, według której Niemcy muszą zredukować swoje emisje o co najmniej 65 proc. do końca tej dekady.

Jak wskazuje ekspert, Polska ma jedne z najmniej ambitnych celów redukcji emisji w UE. W porozumieniu, które rząd wynegocjował z górnikami, wydobycie węgla w Polsce zostało zagwarantowane aż do 2049 r., co opóźni realizację polityki klimatycznej o kolejne dekady.

– W globalnym ujęciu Polska zaczyna być już zaliczana do grona krajów rozwiniętych i musimy wpisać się w ten trend, który widzimy na zachodzie Europy, i robić więcej dla ochrony klimatu. Z naszych analiz wynika, że Polska powinna zrobić nawet więcej, niż wskazują nowe ambicje unijne, czyli zredukować emisje o co najmniej 60 proc. do 2030 roku i osiągnąć neutralność klimatyczną około 2043 roku. Takie redukcje stanowiłyby sprawiedliwy wkład w globalną transformację klimatyczną, a w Polsce jest co redukować. Nasza energetyka węglowa jest w tej chwili najbardziej emisyjnym przemysłem w Europie – mówi Wojciech Kukuła.

Prawnik z Fundacji ClientEarth wskazuje, że nie tylko osoby prywatne mogą dochodzić swoich roszczeń z tytułu zaniedbań w obszarze polityki klimatycznej przed krajowymi sądami. Polska musi liczyć się z tym, że podobną możliwość – powołując się na przepisy europejskiego prawa klimatycznego – mają też inne kraje UE. Dobrym przykładem jest wniosek Czechów do Trybunału Sprawiedliwości UE w sprawie działalności kopalni w Turowie.

– W tym roku Czesi zażądali przed unijnym trybunałem sprawiedliwości, aby Polska zaprzestała działalności odkrywki węgla brunatnego w Turowie. Na gruncie prawnym zrobili to skutecznie, bo TSUE przychylił się do tego wniosku. Zobaczymy, jak ta sprawa się zakończy, ale trzeba mieć na uwadze, że potencjalnie większym zagrożeniem dla Polski – jeżeli nie będziemy robić więcej dla klimatu – są same instytucje UE. Właściwym organem jest tutaj Komisja Europejska, która może pozwać nas np. za niewpisywanie się w wymogi nowego prawa klimatycznego – mówi ekspert.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Punkty konsultacyjne PGG? Pracownicy chętnie z nich korzystają

W działających w kopalniach Polskiej Grupy Górniczej Punktach Konsultacyjnych  pracownicy mogą uzyskać informacje dotyczące dostępnych instrumentów osłonowych oraz możliwości skorzystania z nich. To miejsca, w których można zapytać m.in. o urlopy górnicze, urlopy dla pracowników przeróbki mechanicznej węgla, jednorazowe odprawy pieniężne, zasady składania wniosków, wymagane dokumenty, uprawnienia emerytalne, staż pracy oraz kwestie związane z procedurami prowadzonymi przez Zakład Ubezpieczeń Społecznych.

Już po spotkaniu na temat zwałowiska przy szybie Leon IV. Co nowego w sprawie hałdy Szarlota?

W Rydułtowach odbyło się kolejne spotkanie dotyczące działań związanych z likwidacją zapożarowania zwałowiska przy szybie Leon IV. Chodzi o hałdę Szarlota.

Górnicza Izba Przemysłowo-Handlowa podsumuje kolejny rok działalności

8 czerwca 2026 roku w siedzibie Grupy Kapitałowej FASING S.A. odbędzie się Walne Zgromadzenie Przedstawicieli Członków Górniczej Izby Przemysłowo-Handlowej. Spotkanie będzie okazją do podsumowania kolejnego roku działalności Izby, omówienia najważniejszych działań podejmowanych na rzecz zarówno producentów węgla, jaki i firm oraz instytucji działających w otoczeniu branży górniczej.

„Górnicy rzewnie płakali na kolędzie”. Poruszające słowa proboszcza z Bielszowic przed zamknięciem kopalni

Już 30 czerwca ruch Bielszowice KWK Ruda w Rudzie Śląskiej oficjalnie zakończy wydobycie, co dla lokalnej społeczności oznacza niewątpliwie koniec pewnej epoki. O łzach górników podczas kolędy, strachu małych przedsiębiorców o przetrwanie oraz pożegnalnej mszy świętej rozmawiamy z ks. Mariuszem Obałką, proboszczem bielszowickiej parafii.