Karol Rabenda: Dzięki importowi realizowanemu przez spółki Skarbu Państwa udało się lukę podażową zlikwidować

fot: Bartłomiej Szopa/ARC

Sytuacja wśród producentów oraz konsumentów węgla w lutym była zdeterminowana dynamiką rozwoju epidemii koronawirusa

fot: Bartłomiej Szopa/ARC

- Prawie 2 mln t węgla trafiło do odbiorców za pośrednictwem samorządów - poinformował we wtorek, 28 lutego, wiceminister aktywów państwowych Karol Rabenda. Podkreślił, że rząd przewidział marżę dla firm prywatnych, współpracujących przy dystrybucji węgla.

- Zbliżamy się do 2 mln t węgla - poinformował Rabenda, mówiąc o systemie dystrybucji przez gminy węgla importowanego przez spółki Skarbu Państwa. Jak dodał, w umowach zapisano jeszcze dystrybucję ok. 1 mln t węgla. - Zobaczymy, czy te umowy będą korygowane - przekazał.

Rabenda zaznaczył, że nie notuje się żadnych zakłóceń, jeśli chodzi o odbiór przez gminy dostarczonego węgla. - Węgiel można odbierać praktycznie z dnia na dzień, jeśli jest taka potrzeba, i samorządy go odbierają - podkreślił.

Wiceminister odniósł się również do udziału prywatnych firm w systemie dystrybucji.

- Większość węgla dla gospodarstw domowych, tej luki, która była między własnym wydobyciem a zapotrzebowaniem, to był węgiel sprowadzany przez podmioty prywatne z Rosji. Kiedy weszły sankcje, podmioty prywatne nie były w stanie z dnia na dzień przestawić się na import z innych kierunków - stwierdził. W jego opinii, spowodowało to wzrost cen na składach węgla, przez co stał się on nieosiągalny dla zwykłych obywateli, bo przekraczał po prostu ich możliwości finansowe.

Jak ocenił, dzięki importowi realizowanemu przez spółki Skarbu Państwa, udało się lukę podażową zlikwidować.

- Jeśli chodzi o podmioty prywatne (...) w pewnym sensie zastąpiliśmy tych dużych importerów prywatnych, którzy sprowadzali węgiel rosyjski, ale to był nasz obowiązek, nasze zadanie jako państwa - powiedział Rabenda. Zauważył jednak, że firmy, które funkcjonowały w małych społecznościach, często brały udział w dystrybucji węgla przy samorządach.

- Jeśli chodzi o te podmioty, które funkcjonowały w małych społecznościach, to one często brały udział w tej dystrybucji przy samorządach. Albo zastępując te samorządy (...) albo te firmy obsługiwały gminy w wielu przypadkach (...) Gminy się zgłosiły, a już całą logistykę, operacje, przywóz z zsypisk, rozwożenie po mieszkańcach realizowały firmy prywatne - przekazał. Dodał, że nie jest prawdą, iż podmioty prywatne nie zarabiały na tej współpracy.

- My ten koszt, tę ich marżę, przewidzieliśmy w tym systemie. To jest ta różnica 500 zł między ceną sprzedaży oferowaną przez nasze spółki, a ceną końcową dla mieszkańców - wyjaśnił wiceminister.

Ustawa o zakupie preferencyjnym paliwa stałego przez gospodarstwa domowe, gminy, spółki gminne i związki gminne zakłada, że mogą kupować węgiel od importerów za nie więcej niż 1,5 tys. zł za t. Gmina może sprzedawać węgiel mieszkańcom w cenie nie wyższej niż 2 tys. zł za tonę. Węgiel w preferencyjnej cenie mogą kupić od samorządu osoby uprawnione do dodatku węglowego. Sprzedawcom tego węgla przysługują rekompensaty, których maksymalny limit na 2023 r. ustalono na 4,9 mld zł.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Wielki finał „Ekoprzedszkolaka 2026”. 75 przedszkoli z dotacjami na zielone przestrzenie

Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej (WFOŚiGW) w Katowicach podsumował pierwszą, pilotażową edycję konkursu „Ekoprzedszkolak”. Do projektu zgłosiło się 141 placówek, a dofinansowanie otrzymało 75 przedszkoli samorządowych z całego województwa śląskiego.

Spółki amunicyjne Grupy PGZ i Nitroerg łączą siły. Chodzi o materiały wybuchowe i środki bojowe

Polska Grupa Zbrojeniowa wraz ze spółkami Mesko, Zakładami Metalowymi „Dezamet”, Zakładami Chemicznymi „Nitro-Chem”, Bydgoskimi Zakładami Elektromechanicznymi „Belma” , Zakładami Produkcji Specjalnej „Gamrat” sp. z o.o. oraz Nitroerg, spółka należąca do Grupy KGHM zawarły Porozumienie o współpracy, którego celem jest rozwój krajowych kompetencji w obszarze środków strzałowych, materiałów wybuchowych oraz technologii pirotechnicznych na potrzeby bezpieczeństwa i obronności państwa.

Samorządy pięciu województw i największych miast wspólnie domagają się gwarancji unijnego wsparcia po 2027 r.

Przedstawiciele regionów przejściowych i warszawskiego stołecznego – województw mazowieckiego, dolnośląskiego, pomorskiego, śląskiego i wielkopolskiego oraz Warszawy, Gdańska, Katowic, Poznania i Wrocławia – przyjęli wspólne stanowisko w sprawie przyszłych zasad finansowania polityki spójności UE. Samorządy chcą, by w perspektywie 2028–2034 nie zabrakło adekwatnych środków dla regionów, które statystycznie „awansują”, ale wciąż mają duże potrzeby inwestycyjne.

Jerzy Buzek: Z wydobycia węgla na Śląsku musimy wychodzić

- Nie trzeba bać się stwierdzenia, że węgiel kamienny się kończy - mówi prof. Jerzy Buzek, b. premier i szef Parlamentu Europejskiego. Podczas Future Mining Forum & Expo w Katowicach podkreślił, że z wydobycia węgla na Śląsku musimy wychodzić.