KGHM redukuje zasolenie wód odprowadzanych do Odry

Koncern KGHM Polska Miedź ograniczył ilość soli odprowadzanej w wodach kopalnianych do Odry i kontynuuje prace w tym zakresie. Prace nad budową instalacji odsalających są utrudnione przez zmiany poziomu mineralizacji wód - poinformował PAP rzecznik prasowy spółki Artur Newecki.

Koncern KGHM Polska Miedź ograniczył ilość soli odprowadzanej w wodach kopalnianych do Odry

Koncern KGHM Polska Miedź ograniczył ilość soli odprowadzanej w wodach kopalnianych do Odry i kontynuuje prace w tym zakresie. Prace nad budową instalacji odsalających są utrudnione przez zmiany poziomu mineralizacji wód - poinformował PAP rzecznik prasowy spółki Artur Newecki.

Projekt odsalania po katastrofie na Odrze

W 2023 r. - rok po katastrofie ekologicznej na Odrze - KGHM ogłosił, że opracuje studium wykonalności budowy zakładu produkcji soli warzonej z zasolonych wód kopalnianych wypompowywanych z wyrobisk górniczych. Inwestycja, której koszt szacowano wówczas na 1 mld zł, miała przyczynić się do ochrony ekosystemu Odry. Latem 2025 r. KGHM informował, że prace nad tym projektem są nadal na etapie koncepcyjnym.

Jak przekazał PAP rzecznik, spółka prowadzi działania z zakresu gospodarki wodnej, takie jak iniekcje - czyli uszczelnianie górotworu czy rozbudowę układów odwadniania i przesyłu wód. 

- Podjęte działania pozwoliły na stabilizację i zmniejszenie dopływu wód w rejon robót górniczych, co w efekcie spowodowało istotne ograniczenie ilości soli odprowadzanej do Odry - wskazał Newecki.

Rzecznik zwrócił uwagę, że w zakładach KGHM zaobserwowano zmianę poziomu mineralizacji wód kopalnianych. Spadł on w stosunku do wartości obserwowanych na etapie rozpoczęcia prac dotyczących warzelni soli. 

- Przy tak zmiennym środowisku wykonanie odpowiednich planów, projektów i analiz finansowych budowy instalacji odsalających jest utrudnione - dodał Newecki.

Zarządzanie zrzutami i retencją wód

Spółka ocenia, że dzięki rozbudowie układów odwadniania i przesyłu wód oraz retencjonowaniu w wyrobiskach dołowych i na powierzchni może dokonywać zrzutów wody w okresie niskich stanów Odry bez obawy o przekroczenie dopuszczalnych parametrów jakościowych.  

- Kontynuowane są prace związane z dalszym rozwojem koncepcji zarządzania gospodarką wodą tak, aby w maksymalnym stopniu ograniczyć wpływ działalności KGHM na środowisko - dodał rzecznik.

KGHM ma zakłady w Polsce i za granicą. Polskie kopalnie koncernu - Lubin, Polkowice-Sieroszowice i Rudna - zlokalizowane są w Legnicko-Głogowskim Okręgu Miedziowym na Dolnym Śląsku.

KGHM jest największym w Europie producentem miedzi, uznawanej za surowiec strategiczny dla Unii Europejskiej. Odpowiada za niemal 50 proc. unijnej produkcji miedzi górniczej. Polskie zasoby miedzi stanowią ok. 85 proc. zasobów europejskich. 

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Jacek Korski: Wysyłamy ludzi na odprawy i górnicze urlopy, a potem płaczemy, że pracowników brakuje

Raptem tydzień byłem na urlopie, a tu sezon ogórkowy niemal się zaczął. Nie w polityce, bo tam się trochę dzieje. Najbardziej bawi mnie zmiana poglądów i ocen na temat ludzi, którzy jeszcze wczoraj byli politycznymi sojusznikami. Nie emocjonuje mnie to, bo złudzenia na temat polityków w naszym kraju straciłem już dawno.

Górnicy mają gwarancję zatrudnienia. Kto trafił na kopalnię Budryk?

Lata 90. ubiegłego wieku w polskim górnictwie były równie gorące jak obecne. O czym pisaliśmy 30 lat temu? Przede wszystkim o kopalni Żory, która została postawiona w stan upadłości. W 30. numerze „Trybuny Górniczej” z 1 sierpnia 1996 r. rozmawialiśmy też z Jerzym Markowskim, ówczesnym pełnomocnikiem rządu ds. restrukturyzacji górnictwa węgla kamiennego.

Grzegorz Wolnik: JSW musi być do uratowania. Taka firma nie może upaść

Przyszłość Jastrzębskiej Spółki Węglowej, wydłużenie pracy bloków Elektrowni Rybnik i powstanie drugiej metropolii na Śląsku. O tym rozmawialiśmy z Grzegorzem Wolnikiem, radnym Sejmiku Województwa Śląskiego (KO). 

1764399499 gadowski

Gadowski: Problemy JSW nie zaczęły się wczoraj

Problemy JSW nie zaczęły się wczoraj - podkreślił podczas posiedzenia Komisji do Spraw Energii, Klimatu i Aktywów Państwowych poseł Krzysztof Gadowski z KO.