Praktyka pokazuje, że warto o nie walczyć, bo świadczą o niezwykłej historii górnictwa na Górnym Śląsku

1657260974 szyb powietrzny

fot: ARC/Łukasz Stera

Zdjęcie wieży szybowej dawnego szybu Powietrznego obsługującej dziś czynny szyb Wentylacyjno-Podsadzkowy ZG EkoPlus

fot: ARC/Łukasz Stera

Wieże kopalnianych szybów to element śląskiego krajobrazu. Trudno wyobrazić sobie, że kiedyś mogłyby zniknąć z niego na zawsze. Największe miasta zdołały uratować je przed wyburzeniem. Paradoksalnie Bytom, który niegdyś stał węglem, i sąsiadujący z nim Radzionków mogą okazać się jedynymi, którym ta sztuka się nie udała – ostrzega inż. Łukasz Stera, górnik, a zarazem historyk górnictwa.

Największa liczba wież szybowych została wyburzona po 1989 r., gdy przemysł wydobywczy węgla kamiennego po raz pierwszy uznano za kulę u nogi polskiej gospodarki. Zabrano się za likwidację kolejnych kopalń i całej towarzyszącej im infrastruktury. W Katowicach udało się uchronić przed wyburzeniem szyb Warszawa II po kopalni Katowice na terenie Muzeum Śląskiego. Dziś pełni funkcję wieży widokowej. Do najważniejszych zabytków architektury i techniki górniczej na Górnym Śląsku należy dziś szyb Prezydent, zawdzięczający swą nazwę dawnemu prezydentowi Polski – Ignacemu Mościckiemu. Latami służył kopalni o tej samej nazwie w Chorzowie. Dziś znajduje się tam kompleks Sztygarka, składający się m.in. z restauracji i galerii sztuki. Oryginalne, nitowane konstrukcje pochodzą z 1891 r.

W Zabrzu udało się zachować m.in. szyb Carnall po dawnej kopalni Królowa Luiza oraz kolejny wspaniały obiekt, szyb Maciej po kopalni Concordia. Z kolei kopalnia Michał to jeden z dawnych zakładów górniczych Siemianowic Śląskich. W 2012 r. na terenie odzyskanym po jego likwidacji otwarto Park Tradycji Górnictwa i Hutnictwa z wieżą szybu Krystyna w tle. W Bytomiu po dawnej kopalni Szombierki pozostały wieże szybowe – Krystyna i Ewa. Krystyna od 2004 r. jest chroniona poprzez wpis do rejestru zabytków. Cóż jednak z tego, skoro nikt nie zajmuje się ratowaniem obiektu przed zniszczeniem. Szyb Ewa, choć jest w znacznie lepszym stanie technicznym, najprawdopodobniej czeka likwidacja. Wiąże się to z uproszczeniem systemu odwadniania kopalń i planem przekierowania wód z Szombierek, Grodźca, Piekar Śląskich do pompowni w kopalni Centrum. 

Warto walczyć o zabytki
– Praktyka pokazuje, że warto walczyć o tego rodzaju pamiątki po górnictwie. Jest jeszcze jeden zapomniany szyb, który wart jest zachowania. Kiedyś należał do kopalni Bytom. Dziś jego właścicielem jest Spółka Restrukturyzacji Kopalń. Służy prywatnej kopalni EkoPlus i ma wspaniałą historię – wyjaśnia Łukasz Stera.

Otóż z dokumentów historycznych wynika, że w latach 1902-1906 w zachodniej części pól górniczych, w lesie, niedaleko karczmy Wiktor, zgłębiono i wybudowano do poziomu 220 m nowy szyb wentylacyjno-zjazdowy Wetterschacht II. Nad nim zlokalizowano nadszybie w konstrukcji ceglanej ze stalową wieżą wyciągową. Powstanie kopalni Bytom, czyli Beuthengrube, ściśle związane jest z kopalnią Radzionków. W wyniku podziału Górnego Śląska między Polskę a Niemcy podzielono także pola górnicze kopalni Radzionków tak, iż szyb wentylacyjny Wetterschacht II pozostał po niemieckiej stronie podziału. Przedsiębiorstwo Donnersmarcków, które przekształcono w spółkę prawa handlowego i zarejestrowano w Londynie, zamierzało wykorzystać istniejącą sytuację i doprowadzić do rozpoczęcia wydobycia z tych terenów.

– W prasie niemieckiej zaczęły się ukazywać artykuły o wydobywaniu przez Polskę niemieckiego węgla. Podkreślano absurdalność wysyłania za granicę energii elektrycznej oraz przywożenia stamtąd węgla. Tuż po podziale, jeszcze w 1922 r., w zarządzie spółki The Henckel von Donnersmarck-Beuthen Estates Ltd narodziła się koncepcja zbudowania nowej kopalni na terenie Niemiec i zamknięcia tej w Polsce. W dniu 7 listopada 1922 r. powstał projekt budowy nowej kopalni Radzionkau West. W projekcie tym kopalnia miała posiadać jeden, a następnie dwa dwuprzedziałowe szyby wydobywcze. Początkowo lokalizację nowego zespołu przewidziano w sąsiedztwie stacji kolejowej Beuthen Stadtwald. Jednak w 1923 r. podjęto decyzję o rozbudowie zespołu szybu Wetterschacht II i zaadaptowaniu przyległego terenu pod budowę kopalni – zwraca uwagę badacz. 

Wieża w Rojcach
Po przekazaniu kopalni w zarząd państwa polskiego, w marcu 1945 r. kopalnia weszła w skład Bytomskiego Zjednoczenia Przemysłu Węglowego, a w 1946 r. zakład został znacjonalizowany. Zmieniono nazwę kopalni na KWK Bytom, a szybom nadano nowe nazwy: Glückauf zmieniono na Kopernik, a Wetterschacht na Powietrzny. Wraz ze wzrostem wydobycia węgla w powojennej historii kopalni, aby umożliwić zwiększenie zdolności wydobywczej szybów, w 1949 r. powstał projekt usytuowania skipów w szybie Powietrznym. Do tej pory wydobycie prowadzone było jedynie szybem Kopernik, wyposażonym w dwa urządzenia wydobywcze. W latach 1949-1952 szyb Powietrzny pogłębiono do poziomu 400 m. W 1951 r. przystąpiono do jego zbrojenia, stawiania nowej wieży wyciągowej zbudowanej w Hucie Zabrze oraz instalowania skipów i urządzeń w szybie. Postawiono także budynek maszyny wyciągowej. Elektryczna, wyposażona w tarczę pędną typu Koeppe, o średnicy 6,0 m, została dostarczona przez producenta: CKD Praha. Montaż przeprowadziły Bytomskie Zakłady Przemysłu Węglowego.

– W 1952 r. nowy zespół szybu został oddany do eksploatacji oraz zmieniono nazwę z Powietrzny na Skipowy. Kolejną ważną inwestycją było wybudowanie w latach 1951-1954 nowego szybu Wentylacyjno-Podsadzkowego w Rojcach. Został zgłębiony do głębokości 450,32 m i udostępniał dojście do poziomów 220 m i 400 m. Został on wyposażony w przeniesioną z szybu Powietrznego starą wieżę wyciągową z 1906 r., po czym wybudowano nowy budynek nadszybia, maszynowni, wentylatorów, podstacji elektrycznej, łaźni przy szybie oraz urządzenia podsadzkowe z mostem samowyładowczym. Wieża obecnie obsługuje czynny szyb wentylacyjno-podsadzkowy należący do SRK, a użytkowany przez ZG EKO-Plus w Bytomiu. Jest ostatnią zachowaną wieżą szybową, pochodzącą pierwotnie z kopalni Radzionków. Warto już dziś pomyśleć o zachowaniu tej niezwykłej budowli, świadczącej o burzliwych dziejach górnictwa na Górnym Śląsku – podsumowuje Łukasz Stera.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Mniej wypadków na górniczych odkrywkach

W górnictwie odkrywkowym odnotowano spadek liczby wypadków ogółem z 44 w 2024 roku do 37 w 2025 roku - informuje Wyższy Urząd Górniczy.

Markowski o JOP-ach i urlopach górniczych: Spółki obniżą dzięki nim koszty, ale pozbędą się wielu cennych fachowców

Dzięki nowelizacji ustawy górniczej spółki węglowe mogły uruchomić osłony socjalne dla pracowników, którzy zechcą dobrowolnie odejść z branży. Jak podkreśla jednak Jerzy Markowski, skutkiem ubocznym będzie pogłębienie luki pokoleniowej, szczególnie w bezpośredniej produkcji.

Państwowi giganci połączą siły? Coraz bliżej tego związku

Minister aktywów państwowych Wojciech Balczun jest przekonany, że prace dotyczące transakcji PZU i Banku Pekao będą kontynuowane. Podkreślił jednocześnie, że istotne w tej reorganizacji jest zabezpieczenie pozycji Skarbu Państwa jako właściciela tych spółek.

1751462582 deszczowka

Od 22 czerwca nabór wniosków na dofinansowanie instalacji zbierających deszczówkę

Nabór wniosków na dofinansowanie instalacji, które pozwalają zbierać i wykorzystywać deszczówkę w domach i ogrodach, rozpocznie się 22 czerwca - poinformował w poniedziałek Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej. Wsparcie w tym programie może wynieść maksymalnie 8 tys. zł.