Prąd zdrożeje od lipca

Licznik ARC

fot: ARC

- Ceny narzucone przez URE obowiązywałyby w taryfach socjalnych a reszta odbiorców płaciłaby rynkowo - wymyślili producenci prądu

fot: ARC

Rząd chce dwóch rodzajów taryf dla gospodarstw domowych. Przed podwyżkami będą chronieni urzędowo tylko ci, którzy zużywają mało elektryczności. Branża naciska na podwyżki cen dla gospodarstw domowych. Zmiany taryf zatwierdza Urząd Regulacji Energetyki. Jego szef godzi się wprawdzie na podwyżki, ale ogranicza ich skalę - podała \"Rzeczpospolita\".

Jak dowiedziała się „Rz”, rząd szykuje się do częściowego uwolnienia cen elektryczności dla odbiorców indywidualnych. Według wysokiego urzędnika resortu gospodarki, który chciał zachować anonimowość, już od początku drugiego półrocza może wejść w życie tzw. taryfa rodzinna. Będzie ona zawierać ulgowe ceny elektryczności dla klientów zużywających mało energii. Pozostali zapłacą tyle, ile zażądają od nich firmy energetyczne.

Szczegóły nie są jeszcze ustalone. Taryfa rodzinna, nazywana też socjalną, miałaby obowiązywać odbiorców zużywających rocznie od 1200 do 1370 kilowatogodzin energii (przeciętne zużycie prądu w polskich domach wynosi ok. 2000 kWh rocznie). W ich przypadku firmy energetyczne utrzymałyby dotychczasowe ceny. Pozostałym klientom grozi podwyżka. Ze wstępnych zapowiedzi wynika, że sięgnie ona co najmniej 10 proc.

Taryfie rodzinnej jest przeciwny prezes Urzędu Regulacji Energetyki, który teraz zatwierdza cenniki dla klientów indywidualnych. – To by znaczyło, że dobrze zarabiający singiel, który spędza większość czasu w pracy, będzie miał niższą cenę energii od dwojga rencistów mających w domu termę do podgrzewania wody – argumentuje prezes Mariusz Swora.

Resort gospodarki jest jednak zdeterminowany, by wprowadzić taryfę. Według naszych informacji rozważa dwie możliwości. Pierwsza to przekonanie posłów z koalicji, by zaproponowali przepis wprowadzający taryfę jako swoją poprawkę do nowelizowanej ustawy – Prawo energetyczne. Dokument ma jutro zatwierdzić rząd. Wśród propozycji zmian nie ma taryfy rodzinnej, bo pomysł pojawił się za późno i należałoby teraz od początku kierować dokument do konsultacji, co odsunęłoby po raz kolejny termin nowelizacji. Stąd koncepcja wprowadzenia taryfy głosem posłów. Przedstawiciele resortu gospodarki mówią, iż liczą, że znowelizowane prawo energetyczne wejdzie w życie już w lipcu.

Gdyby jednak się okazało, że do ustawy nie sposób wprowadzić taryfę socjalną, to jest też inna możliwość. Z informacji „Rz” wynika, że jest rozważane wydanie odpowiedniego polecenia służbowego szefowi URE. Choć jest to instytucja niezależna od rządu, to jednak premier, który mianuje prezesa urzędu, ma możliwość wydania takiego polecenia.

Ale wprowadzenie taryfy rodzinnej w ten sposób byłoby kłopotliwe i wydaje się ostatecznością. Na pewno wywołałoby oskarżenia o naruszenie niezależności prezesa URE, którą gwarantuje nie tylko polskie prawo, ale i unijne.

Niezależnie od sposobu wprowadzenie taryfy rodzinnej będzie dobrą wiadomością dla firm energetycznych. Szef URE zwykle nie zgadza się na zaproponowane przez branże podwyżki. Ostatnio, gdy spółki chciały zwiększyć opłaty dla odbiorców indywidualnych nawet o ponad 20 proc., URE zezwoliło tylko na podwyżkę o 10 proc. W efekcie państwowe grupy energetyczne podniosły alarm, że z powodu zbyt niskich cen tracą dziesiątki milionów złotych na sprzedaży elektryczności gospodarstwom domowym.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Inflacja w górę. Nieznacznie, ale jednak zapłacimy więcej

W maju 2026 r. inflacja po wyłączeniu cen żywności i energii wyniosła 3,1 proc. w ujęciu rocznym, podczas gdy w kwietniu br. było to 3 proc. - podał we wtorek Narodowy Bank Polski. Inflacja w maju br. również wyniosła 3,1 proc.

Gliwice zatrzymają deszczówkę. Rusza wielki program za blisko 185 mln zł

Mniej podtopień, więcej zieleni, chłodniejsze miasto w czasie upałów i skuteczniejsza ochrona Kłodnicy przed zanieczyszczeniami – takie mają być efekty programu zagospodarowania wód opadowych w Gliwicach. W Narodowym Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Warszawie podpisano umowę na dofinansowanie projektu FEnIKS – etap II. Finał wszystkich prac zaplanowano na 30 czerwca 2029 roku.

Z kopalni na tatami

Jan Mąsior pracuje na co dzień w Południowym Koncernie Węglowym, w Zakładzie Górniczym Janina. W Dziale BHP dba o bezpieczeństwo pracowników kopalni. Po godzinach od ponad trzech dekad rozwija swoją sportową drogę w Karate Kyokushin. I osiąga sukcesy!

1747902634 trump 1822121 1280

Gospodarka wciąż na minie, mimo rozejmu na Bliskim Wschodzie

Wojna na Bliskim Wschodzie, która wybuchła 28 lutego 2026 od uderzenia Izraela i USA na Iran, formalnie wygasła w kwietniu. Teraz po podpisaniu w ostatni weekend wstępnego porozumienia świat zaczyna głębiej oddychać.