Prąd kopnie ceną

Licznik ARC

fot: ARC

- Ceny narzucone przez URE obowiązywałyby w taryfach socjalnych a reszta odbiorców płaciłaby rynkowo - wymyślili producenci prądu

fot: ARC

Dziś prezes URE ogłosi, czy zgadza się na uwolnienie cen prądu dla gospodarstw domowych. Niezależnie od jego decyzji ceny i tak wzrosną.

Jeśli Mariusz Swora, prezes Urzędu Regulacji Energetyki, chce być konsekwentny, ceny nie zostaną uwolnione. Jeszcze wiosną tego roku w \"mapie drogowej dochodzenia do uwolnienia rynku energii\" urząd wyraźnie określił, co musi się stać, aby doszło do liberalizacji.

Prezes wymagał zmian w prawie energetycznym, które uczynią rynek bardziej konkurencyjnym. Teoretycznie od lipca ubiegłego roku mamy możliwość zmiany dostawcy prądu. Skorzystało z niej jak na razie zaledwie kilkaset osób i firm. Powodem są nie tylko niewielkie dla przeciętnego użytkownika różnice w cenach poszczególnych firm. Od poszukiwania nowego dostawcy odstręczają także skomplikowane procedury. Np. klient, który zmienił dostawcę, dostaje dwie faktury zamiast jednej - pierwszą od starej firmy za dostarczenie prądu, drugą od nowej firmy - za jego sprzedaż - napisała \"Gazeta Wyborcza\".

Zdaniem URE konsumenci powinni móc zmienić dostawcę energii w ciągu 30 dni, a nie dwóch miesięcy, powinni również dostawać jedną fakturę. Dodatkowo urząd chciał wzmocnienia swej pozycji, tak aby skutecznie móc kontrolować firmy. Dla osób najbiedniejszych powinny zaś być wprowadzone mechanizmy osłonowe przed skutkami podwyżek.

Za zbyt małą konkurencyjność rynku skrytykował nas kilka dni temu w oficjalnym raporcie unijny komisarz ds. wspólnego rynku Charlie McCreevy. Tymczasem zmian w prawie energetycznym nadal nie ma i nie wiadomo, kiedy będą.

Prezes URE jest jednak w bardzo trudnej sytuacji. Ceny prądu zostały już raz uwolnione przez jego poprzednika Adama Szafrańskiego pod koniec 2006 r. Szafrański został za to odwołany przez odchodzącego premiera Jarosława Kaczyńskiego. Następcą został właśnie Swora, który natychmiast odwołał decyzję poprzednika.

Problem w tym, że zdaniem większości prawników nowy prezes nie miał argumentów prawnych dla takiej decyzji. Państwowi dostawcy prądu podporządkowali się jej, ale zaskarżyli rozstrzygnięcie Swory do sądu. Prywatne koncerny - RWE Stoen i Vattenfall po prostu ją zlekceważyły.

Nawet jeśli prezes nie uwolni dziś cen prądu, to i tak będą one rosnąć. Powodów jest kilka. Pierwszy to wzrost cen węgla. W tym roku po raz kolejny spółki węglowe zażądają o kilkanaście proc. więcej za tonę. Druga przyczyna to rosnący popyt na prąd. Polska gospodarka rozwija się szybko. Roczne zapotrzebowanie zwiększa się w tempie ok. 3 proc. rocznie.

Analitycy przypuszczają, że jeśli do uwolnienia nie dojdzie, urząd podniesie w przyszłym roku (podobnie jak w obecnym) ceny dla gospodarstw domowych o 10-12 proc. Mniej rentowną sprzedaż prądu gospodarstwom domowym firmy odbijają sobie, podnosząc ceny prądu dla firm. 


MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Wielka iluzja wydajności. Ile naprawdę osób musi pracować na jedną ścianę w kopalni?

Z uwagą obejrzałem na naszym portalu (netTG.pl) debatę o przyszłości naszego górnictwa węglowego i kolejny raz staję się przeciwnikiem takich rozmów. Wypowiadają się w takich niby-dyskusjach ludzie, którzy mają powierzchowny obraz i wiedzę o naszej branży. W trakcie wspomnianej debaty padło ze strony prowadzącego pytanie, czy naprawdę może zabraknąć ludzi do fedrowania węgla

Polska energetyka wzmacnia ochronę przed cyberzagrożeniami

Polska buduje nową linię obrony przed cyberatakami na sektor energii. Polskie Sieci Elektroenergetyczne utworzą i będą prowadzić CSIRT Energia – wyspecjalizowany zespół, który będzie wspierał spółki z sektora w reagowaniu na cyberzagrożenia oraz koordynował, we współpracy z nimi, obsługę incydentów. Porozumienie w tej sprawie podpisali minister energii Miłosz Motyka i prezes PSE Grzegorz Onichimowski. W wydarzeniu uczestniczył wicepremier i minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski.

Zmarli powracają w snach. Oni wciąż żyją w naszych sercach

Wszystkich Świętych i Dzień Zaduszny sprzyjają refleksji nad przemijaniem ludzkiego życia. Wspominamy tych, których nie ma już wśród nas, ale też zastanawiamy się nad własnym istnieniem. mamy świadomość tego, że nas kiedyś również zabraknie na tym świecie. O sprawach ostatecznych rozmawiamy z ks. Piotrem Brząkalikiem, emerytowanym proboszczem, publicystą i rekolekcjonistą.

Zaduszki na Śląsku w cieniu górniczych tragedii. Te wspomnienia zostają w nas na zawsze

W Zaduszki wspominamy tragicznie zmarłych w kopalnianych katastrofach. Ale na Śląsku echa tych przykrych wydarzeń wybrzmiewają tak naprawdę na każdym kroku, przez cały rok, przez całe nasze życie.