Pracownicy PGNiG odsprzedają zdobyte akcje za bezcen
- Pracownicy dostają najmniej po ponad 300 akcji, najwięcej po 19 tys., wszystko bezpłatnie - wyjaśnia Przemysław Baciak, specjalista ds. public relations w jasielskiej spółce Poszukiwania Nafty i Gazu z grupy PGNiG.
Każdego dnia akcjonariusze są nagabywani, żeby zgodzili się na podpisanie umowy i przeniesienie praw do akcji na inne osoby.
- Staramy się robić to, co w naszej mocy, ale nie możemy robić niczego niezgodnego z prawem, a osoby nakłaniające do sprzedaży akcji stoją poza terenem naszej firmy, na chodniku przed budynkiem - mówi Baciak.
- Zgodnie z prawem akcjonariusze nie mogą się pozbywać tych akcji przed upływem karencji. Wyjaśniamy im, jakie może mieć dla nich konsekwencje wcześniejsze pozbycie się akcji - mówi Baciak.
Gazeta Wyborcza przypomina, że osoba zbywająca akcje będzie musiała zapłacić podatek od ceny, jaką będą miały akcje po 1 lipca przyszłego roku. Może więc się okazać, że podatek przewyższy kwotę uzyskaną dzisiaj ze sprzedaży.