Pracownicy Orlenu: Zostaliśmy oszukani

W PKN wchodzi w życie nowy system zaszeregowania pracowników. Dla wielu z nich oznacza on degradację. Wprawdzie nie zmieni się ich pensja, ale też przez lata mogą nie zobaczyć podwyżek - podała \"Gazeta Wyborcza\".

Problem może dotyczyć nawet tysiąca osób zatrudnionych w koncernie, głównie w administracji. Chodzi o układ zbiorowy, który w listopadzie ub.r. z władzami spółki podpisały związki zawodowe. Teraz jest on stopniowo wprowadzany w życie.

Zakłada m.in. ujednolicenie systemu zatrudniania, oceny i premiowania pracowników (dotychczas działały różne systemy, inny był w spadku po Petrochemii, inny po CPN). Likwiduje on też ponad 800 funkcjonujących w firmie stanowisk i wprowadza 50 grup zaszeregowania.

Dla pracowników Orlenu to degradacja. Niektórzy po kilkunastu latach pracy zostaną niżej zaszeregowani (np. ze starszych specjalistów staną się młodszymi) i stracą samodzielność. - Zmiana nazwy stanowisk nie wiąże się ze zmniejszeniem wynagrodzenia zasadniczego - zapewnia biuro prasowe Orlenu.

Ale nowe zaszeregowanie pozwoli spółce przez kilka lat nie podwyższać wynagrodzenia i oszczędzić pewnie miliony złotych. Wypowiedzenia zmieniające pracownicy Orlenu odbierają od wczoraj. I dowiadują się, jakie nowe stanowisko proponuje im PKN. Jeśli go nie przyjmą - zaczynają procedura zwolnienia. I co ciekawe - nie mają ścieżki odwoławczej.

- Inaczej to miało wyglądać - mówi szef zakładowej Solidarności Bogdan Kwiatkowski.

- Czuję się oszukany - dodaje przewodniczący związku branżowego Ryszard Maliszewski.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Górnictwo odkrywkowe szykuje debatę – będzie apel do władz Rzeczpospolitej Polskiej

Tegoroczna edycja Szkoły Górnictwa Odkrywkowego ma miejsce w szczególnym momencie. Polskę czekają inwestycje, których skala będzie miała bezpośredni wpływ na przyszłość całego sektora wydobywczego.

80 lat SITG w Rybniku: Wspólnota, tradycja i przyszłość

Stowarzyszenie Inżynierów i Techników Górnictwa Oddział w Rybniku świętuje jubileusz 80-lecia działalności. Z tej okazji w dniach 4–6 września 2026 roku zorganizowano uroczyste obchody, połączone z nadaniem odznaczeń oraz wydarzeniami kulturalnymi i integracyjnymi.

Amfetamina w kiełbasie, wódka w pomarańczy. Kiedy wyszło na jaw, że w kopalniach zdarzają się przypadki pracy na haju?

Wiecie, kiedy po raz pierwszy wyszło na jaw, że w kopalniach zdarzają się przypadki pracy na tzw. haju? Pewnie nie, ale ja Wam podpowiem. To był 2011 rok. Wówczas w ręce policjantów wpadło pięciu mężczyzn, którzy na terenie katowickiej kopalni Wieczorek handlowali marihuaną. Skoro handlowali, no to pewnie byli tacy, którzy ją kupowali, a następnie używali przed pracą albo w czasie szychty. No i pojawił się nowy problem. 

O co chodziło w tym proteście? Ufam, że nie o czyjeś partykularne interesy

Wakacje się skończyły, a na zakończenie byłem pod czeską Pragą na Dniu Czołgowym i w świetnym Muzeum Lotnictwa. Kiedy czytacie te słowa, jestem na Słowacji na Dniach Salamandry w Bańskiej Szczawnicy, czyli miejscowym święcie górników, geologów, nafciarzy, geodetów i paru jeszcze pokrewnych branż. Zresztą w mediach pojawiły się już poważniejsze tematy.