Pracownicy muszą być uważni

fot: Maciej Dorosiński

Cechą charakterystyczną górnictwa są wypadki zbiorowe i wypadki ciężkie. Stąd bierze się też nacisk, aby zapewnić górnikom jak najwyższy poziom bezpieczeństwa. Zaznaczam jednak, że górnictwo nie jest branżą, w której wypadkowość jest największa - mówi Anna Tomczyk, Główny Inspektor Pracy

fot: Maciej Dorosiński

- Pracodawca ma obowiązek odpowiednio zabezpieczyć miejsce pracy. To jednak nie wszystko, bo trzeba uświadamiać pracowników, że nawet te najbardziej podstawowe czynności są bardzo istotne dla ich bezpieczeństwa - mówi w rozmowie z Trybuną Górniczą Anna Tomczyk, Główny Inspektor Pracy.

Jak wygląda wypadkowość w górnictwie na tle innych gałęzi przemysłu?
Niewątpliwie więcej wypadków jest choćby w takiej branży, jak przetwórstwo przemysłowe. Cechą charakterystyczną górnictwa są jednak wypadki zbiorowe i wypadki ciężkie. Stąd bierze się też nacisk, aby zapewnić górnikom jak najwyższy poziom bezpieczeństwa. Zaznaczam jednak, że górnictwo nie jest branżą, w której wypadkowość jest największa.

Co Pani zdaniem należałoby jeszcze zrobić, aby w tej kwestii w górnictwie było jeszcze lepiej?
Pracodawca ma obowiązek odpowiednio zabezpieczyć miejsce pracy. To jednak nie wszystko, bo trzeba uświadamiać pracowników, że nawet te najbardziej podstawowe czynności są bardzo istotne dla ich bezpieczeństwa. Choćby kwestie poślizgnięć, które są związane z odpowiednim poruszaniem się w miejscu pracy i na drogach transportowych. Tego rodzaju wypadki mogą wynikać z nieuwagi pracownika, ale również z niewiedzy. Dlatego nawet jeśli pracodawca zapewni właściwą ochronę, to pracownicy muszą zdawać sobie sprawę z tego, że należy uważać i przestrzegać przepisów.

Firmy górnicze z roku na rok przeznaczają coraz większe nakłady na bhp. Czy w Pani opinii przekładają się one na poziom bezpieczeństwa?
Jestem zdania, że każde nakłady finansowe, ponoszone przez przedsiębiorcę, będą miały wpływ na bezpieczeństwo. Duże znaczenie mają w tym wszystkim nowe technologie, tym bardziej że górnictwo jest taką branżą, gdzie codziennie ma miejsce walka z naturą, która jest nieprzewidywalna.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Kryminał na weekend: „Podcaster”. Zbrodnia w Katowicach

Na wydawniczym rynku jest już najnowsza powieść Magdaleny Majcher. To „Podcaster”, którego akcja dzieje się w Katowicach w grudniu 2025 roku. Jeśli czytelnik pochodzi z tego miasta, będzie swobodnie podążał ścieżkami głównych bohaterów.

W 2035 roku w miksie nadal będzie węgiel

Rozmowa z Grzegorzem Onichimowskim, prezesem Polskich Sieci Elektroenergetycznych

Beskidy: W poniedziałek ruszy przegląd górskich kolei na Żar i Czantorię

W poniedziałek rozpoczną się przeglądy techniczne kolei: linowo-terenowej na Żar w Międzybrodziu Żywieckim, a także kanapowej na Czantorię w Ustroniu, z której turyści będą mogli jednak korzystać w weekendy – podali ich właściciele. Nie działa też wyciąg na Mosorny Groń w Zawoi.

Tragedia na nocnej szychcie. Jeden pośpiech i błąd na torach kosztowały górnika życie