Pracownicy KGHM będą decydować o strajku

fot: kghm.pl

ZG Polkowice-Sieroszowice.

fot: kghm.pl

W dniach 28 czerwca – 2 lipca br. w Zakładach Górniczych "Polkowice – Sieroszowice" ma odbyć się referendum w sprawie przeprowadzenie strajku – poinformowała „Gazeta Lubuska”. Przy jego pomocy Związek Zawodowy Pracowników Przemysłu Miedziowego oraz NSZZ „Solidarność” chcą poznać stanowisko górników i hutników pracujących w KGHM na temat ewentualnego wstrzymania pracy.

 

ZG „Polkowice – Sieroszowice” będzie pierwszym zakładem, w którym odbędzie się referendum. W kolejnych tygodniach plebiscyty odbędą się w pozostałych oddziałach KGHM zgodnie z terminarzem uzgadnianym przez ZZPPM i NSZZ „S”.

 

Szefostwo ZZPPM uznaje, że zaistniała sytuacja jest związana z brakiem dialogu i woli porozumienia ze ze strony zarządu miedziowego koncernu. Takie stanowisko było bezpośrednim powodem spisania protokołów rozbieżności podczas rokowań.

 

Referenda mają na celu uzyskanie opinii pracowników na temat sporu zbiorowego oraz akceptacji dla ewentualnej akcji strajkowej.

 

Związkowcy domagają się podwyżki płac o 300 zł dla każdego, a także gwarancji zatrudnienia na okres 10 lat po ewentualnej prywatyzacji.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Masz pamiątki związane z Hutą Pokój? Mogą trafić na wystawę w Wielkim Piecu

W sobotę, 14 listopada, odbędzie się zbiórka pamiątek związanych z Hutą Pokój w Rudzie Śląskiej.

Kopalnia Paryż to historia zagłębiowskiego górnictwa. Od Ksawerego do likwidacji

Kopalnia Paryż należała do grona największych i najstarszych kopalń węgla kamiennego w Zagłębiu Dąbrowskim, choć jej metryka do dziś budzi spory.

Niemcy wracają do węgla, a Polska? Szybki koniec kopalń może okazać się błędem

Dominik Kolorz, Jerzy Markowski i Patryk Białas starli się w debacie netTG.pl i Radia Katowice o przyszłości górnictwa

Mobbing w górnictwie. Dziś uwagi w stylu „bo jak ci przypier…” na dole nie przejdą

Różne miałem zdarzenia w ciągu mojej prawie trzydziestoletniej pracy w charakterze sztygara. Ale to jedno szczególnie zapadło mi w pamięć. Otóż kiedyś miałem w oddziale górnika imieniem Jacek. Niedoszły inżynier. Za co się zabrał, wszystko, mówiąc delikatnie, spartolił. Wiedzieliśmy dobrze o tym, żeby nie dawać mu jakiegoś odpowiedzialnego zadania, bo coś poważnego mógłby nawywijać.