Pracownicy JSW włożyli wielki wysiłek w uratowanie firmy

fot: Jarosław Galusek/ARC

- Pracownicy w latach największego kryzysu, gdy spółka balansowała na granicy niewypłacalności, włożyli wielki wysiłek w uratowanie firmy. W dużej mierze dzięki ich wyrzeczeniom płacowym udało się wyjść na prostą. Pod koniec ubiegłego roku sytuacja spółki poprawiła się, dlatego chcieliśmy częściowo zrekompensować załodze utracone zarobki - wyjaśnił prezes Daniel Ozon

fot: Jarosław Galusek/ARC

Prezes Jastrzębskiej Spółki Węglowej Daniel Ozon ocenił w czwartek, 7 grudnia, że wyjście firmy z kryzysu było możliwe także dzięki wyrzeczeniom płacowym załogi. Stąd m.in. decyzja o przywróceniu zawieszonych świadczeń pracowniczych, na które w latach 2018-2019 spółka wyda ok. 550 mln zł.

W środę zarząd JSW poinformował o zawarciu porozumienia z działającymi w spółce reprezentatywnymi organizacjami związkowymi w sprawie przywrócenia świadczeń zawieszonych na podstawie porozumienia z września 2015 r. Związkowcy zgodzili się wówczas m.in. na zawieszenie w latach 2016-2018 wypłat tzw. czternastej pensji, deputatu węglowego oraz ograniczenia dotyczące nagrody barbórkowej. Ówczesne porozumienie dawało jednak możliwość skrócenia okresu zawieszenia wypłaty tych świadczeń w przypadku zmiany sytuacji ekonomicznej spółki.

- Spółka w latach 2018 i 2019 wypłaci przywrócone świadczenia - w roku 2018 spółka wypłaci świadczenia na rzecz pracowników w łącznej wysokości ok. 350 mln zł, a w roku 2019 ok. 200 mln zł - podała w środę JSW. W czwartek prezes Ozon, komentując dla PAP porozumienie zawarte w tej sprawie ze stroną społeczną, przypomniał, że umowa z września 2015 r. dawała możliwość przywrócenia zawieszonych świadczeń, gdy poprawi się sytuacja JSW.

- Pracownicy w latach największego kryzysu, gdy spółka balansowała na granicy niewypłacalności, włożyli wielki wysiłek w uratowanie firmy. W dużej mierze dzięki ich wyrzeczeniom płacowym udało się wyjść na prostą. Pod koniec ubiegłego roku sytuacja spółki poprawiła się, dlatego chcieliśmy częściowo zrekompensować załodze utracone zarobki - wyjaśnił Ozon.

- Trudno dziwić się związkom zawodowym, że wystąpiły do nas z postulatem przywrócenia części zawieszonych świadczeń pracowniczych, gdyż taką możliwość dawało im porozumienie w przypadku poprawy sytuacji finansowej spółki - zaznaczył prezes.

Jego zdaniem, obecnie, po okresie dekoniunktury, spółka musi także nadrobić zaległości w innych obszarach funkcjonowania firmy. - Realizujemy w kopalniach program tzw. małej mechanizacji, inwestujemy w nowe urządzenia i narzędzia i wracamy do inwestycji rozwojowych. Wydobywamy węgiel z coraz głębszych pokładów, a to wymaga sporych nakładów - zauważył prezes JSW, szacując przyszłoroczne wydatki spółki na inwestycje na poziomie ok. 1 mld zł.

- W kopalni Budryk węgiel wydobywany będzie prawie 1,3 km pod powierzchnią. W Ruchu Borynia planowana jest budowa nowego poziomu 1120 m, w Ruchu Zofiówka budowa poziomu 1080 m, w kopalni Pniówek 1140 m, a w Ruchach Knurów i Szczygłowice budowa poziomu 1050 m - wyliczał Ozon.

W porozumieniu zawartym w JSW we wrześniu 2015 r. na trzy lata (2016-2018) zawieszono tzw. czternastki i deputaty węglowe, a pracownicy administracji stracili prawo do nagród barbórkowych. Jak wówczas szacowano, łączna wartość oszczędności wynikających z zawieszenia świadczeń w ciągu trzech lat to ok. 2 mld zł.

Niedawno związkowcy i zarząd porozumieli się już w sprawie wprowadzenia starych zasad obliczania nagrody barbórkowej, która od tego roku jest wypłacana zgodnie z regulaminami obowiązującymi w 2014 r., a więc na zasadach korzystniejszych niż w latach 2015 i 2016. We wrześniu tego roku załoga otrzymała także 4,3 tys. zł jednorazowej nagrody, co w części zrekompensowało zawieszone świadczenia.

JSW jest liderem w produkcji węgla koksowego. W tym roku, po dwóch latach dekoniunktury na rynku węgla i koksu, spółka zaczęła generować zyski. Po dziewięciu miesiącach grupa JSW osiągnęła blisko 1,8 mld zł zysku netto, wobec 286,4 mln zł straty w tym samym czasie zeszłego roku. EBITDA grupy kapitałowej po dziewięciu miesiącach osiągnęła wartość 2 mld 822,1 mln zł, wobec 360,9 mln zł w porównywalnym okresie 2016.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Węgiel, gaz i OZE. Gra o równowagę w cieniu europejskiej polityki klimatycznej

Nie będzie rewolucji w unijnej polityce klimatycznej, ale możliwe są korekty, które złagodzą presję kosztową na energetykę. O przyszłości systemu handlu emisjami, roli węgla i gazu w bilansowaniu Krajowego Systemu Elektroenergetycznego oraz ryzyku luki mocowej rozmawiamy z dr. hab. inż. Stanisławem Tokarskim z Głównego Instytutu Górnictwa, który przekonuje, że Polska powinna postawić na dwa filary bezpieczeństwa – równowagę między gazem a węglem – przy jednoczesnym rozwoju OZE i energetyki jądrowej.

Silny wstrząs w kopalni Lubin. W strefie zagrożenia przebywało 20 górników

W sobotę Zakładach Górniczych Lubin (KGHM) doszło do silnego wstrząsu. Jeden z górników został przysypany w kabinie maszyny górniczej. Ratownikom udało się do niego dotrzeć po kilku godzinach.

Mocno zakołysała się ziemia – to wstrząs, czy tąpniecie? Znamy odpowiedź

W latach 2021-2025 w polskim górnictwie podziemnym miało miejsce 16 tąpnięć wskutek zaistnienia wstrząsów górotworu. W ich wyniku doszło do 19 wypadków śmiertelnych.

Paulina Hennig-Kloska: Energia z morskich wiatraków obniży średnią cenę prądu w Polsce

Energia elektryczna produkowana przez morskie farmy wiatrowe będzie stabilizować średnią krajową cenę energii na niższym niż dotychczas poziomie - oceniła ministra klimatu i środowiska Paulina Hennig-Kloska.