Pracownicy Grupy Energa wręczyli petycję zarządowi spółki

Kilkuosobowa delegacja pracowników Grupy Energa, którzy protestują w piątek przed siedzibą firmy w Gdańsku, wręczyła zarządowi spółki petycję ze swoimi postulatami.

W odpowiedzi kierownictwo spółki przekazało list otwarty, w którym zaprasza do ponownych rozmów 20 maja. Wcześniej załoga zapowiadała, że w razie niespełnienia ich żądań, 24 maja dojdzie do strajku.

- Przyjmujemy zaproszenie do rozmów, ale żeby to nie była kolejna manipulacja i oszukiwanie załogi. Z zarządem rozmawiamy już od roku, ale jak na razie bezskutecznie" - powiedział dziennikarzom Roman Rutkowski z komitetu protestacyjnego.

Około 2,5 tys. protestujących zamierza przejść pod urząd wojewódzki i wręczyć petycję wojewodzie pomorskiemu. Po drodze chcą złożyć kwiaty przed Pomnikiem Poległych Stoczniowców.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Czego boją się Polacy? Drożejącej żywności, wysokich rachunków za ogrzewanie i energię

Polacy najbardziej obawiają się wzrostu cen żywności i innych zakupów, a także wysokich opłat za ogrzewanie i energię - wynika z opublikowanego w sobotę sondażu United Surveys by IBRiS dla Wirtualnej Polski.

Górniczy wagonik. Pomnik i wspomnienie, bo kopalnię zamknięto cztery lata temu

Jak wyglądała restrukturyzacja górnictwa w Zagłębiu Ruhry? Co dalej z kopalnią Czeczott? I jakie jest miejsce polskiego węgla w Europie? O tym pisaliśmy dokładnie 30 lat temu w „Trybunie Górniczej” z 17 października 1996 roku.

Jaworzno: 7 miliardów na energetykę, 4,5 mld na fabrykę elektryków i koniec ery slajdów

Inwestycyjny zwrot w Jaworznie staje się faktem. Miasto, które trzy lata temu kojarzyło się z awariami bloku 910 MW, brakiem węgla i wstrzymaną budową szybu Grzegorz, dziś ma na stole projekty za kilkanaście miliardów złotych. O transformacji energetycznej, górniczej i motoryzacyjnej mówili zgodnie samorządowcy i władze województwa śląskiego.

Jak Czeladź dała drugie życie kopalni i buduje markę Zagłębia

Dziś widzimy efekty w postaci zrewitalizowanych obiektów, ale samorząd Czeladzi już na początku lat dwutysięcznych zakupił teren po kopalni Saturn. Była to decyzja świadoma - mówi Stefania Lazar, dyrektor Muzeum Saturn w Czeladzi.