Prace nad ustawami rozpoczęły się falstartem?

fot: Krystian Krawczyk

Do końca tego roku Kompania Węglowa chce zmniejszyć stan zwałów niesprzedanego węgla do ok. 3,6 mln ton, wobec ok. 6 mln ton zapasów, leżących przy kopalniach spółki latem tego roku

fot: Krystian Krawczyk

Wygląda na to, że pracom nad ustawami regulującymi obrót węglem kamiennym towarzyszy legislacyjny chaos. Bo...

Premier Ewa Kopacz zobowiązała urzędników do jak najszybszego wprowadzenia nowych reguł, które będą obowiązywać w handlu węglem kamiennym. Mają one w swoim zamierzeniu ograniczyć import i nieuczciwe praktyki na rynku węgla.

Urzędnicy chcąc przyspieszyć proces legislacyjny, pomijają oficjalną drogę rządową i wykorzystują posłów koalicji do zgłaszania zmian ustawowych jako inicjatywa poselska. Cel do osiągnięcia wyznacza 2 października br., sekretarz stanu w Ministerstwie Gospodarki Tomasz Tomczykiewicz. Chodzi o oto, aby przyjąć nowelizacje jeszcze w październiku, przed rozpoczęciem sezonu grzewczego. Jakby bez tych ustaw Polacy nie mogli kupić węgla na zimę.

Posłowie koalicji podejmują inicjatywę, tylko jest jeden problem. Rząd nie wie do końca, co chce przyjąć.

1 października 2014 r. Komisja Nadzwyczajna do spraw energetyki i surowców energetycznych, zwołana w przeddzień wieczorem, miała zająć się nowelizacją ustawy "o zmianie ustawy o systemie monitorowania i kontrolowania jakości paliw". Tymczasem na początku posiedzenia posłowie - członkowie Komisji otrzymują autopoprawkę posła sprawozdawcy Krzysztofa Gadowskiego, która zmienia nawet tytuł - do początkowego dodaje się sformułowanie "oraz niektórych innych ustaw".

Chodzi o to, aby budżet państwa mógł sfinansować likwidację kopalni Kazimierz-Juliusz. Obecny na komisji wiceminister Jerzy Pietrewicz mówi, że potrzeba na to 280 mln zł. Na pytanie posłów, czy jest to kwota ostateczna, odpowiada, że trwa audyt spółki, który ma dopiero określić wielkość długu.

Posłowie pytają zatem, jak ma wyglądać monitorowanie i kontrola węgla? Czy rozporządzenia ministra gospodarki w tej sprawie są już gotowe.

Minister Jerzy Pietrewicz mówi, że oczywiście i wręcza projekt rozporządzenia prezydium Komisji (poniżej go prezentujemy). Posłowie niewiele z tego rozumiejąc, przyjęli go do wiadomości. Nie zdali sobie sprawy, że jeżeli to rozporządzenie wejdzie w życie, to z rynku węgla opałowego zostaną wyrugowane największe kopalnie Kompanii Węglowej - Piast i Ziemowit, Lubelski Węgiel Bogdanka oraz kopalnie Tauronu Wydobycie. Powód - ich węgiel nie spełnia niektórych parametry kwalifikacyjne. Dotyczy to przede wszystkim zawartości siarki.

Na posiedzeniu Komisji prezes Izby Gospodarczej Sprzedawców Polskiego Węgla Adam Gorszanów zgłasza poprawki do projektu, wnioskując rozszerzenie zakresu obowiązywania również na węgiel brunatny oraz zakresu kontroli na odbiorców ostatecznych.

Strona rządowa uważa to za zbyt daleko idącą ingerencję w rynek.

Równocześnie rząd wie, że projekt norm jakościowych dla węgla jest niedopracowany. Wyrzuca bowiem z rynku część krajowych producentów.

Potwierdza to minister Tomczykiewicz na kolejnym posiedzeniu Komisji 2 października br. mówiąc, że - konsultacje nadal trwają i sytuacja się dynamicznie zmienia.

- Ważne, aby nie doprowadzić do stanu, aby część polskich kopalń nie została wyeliminowana z handlu na rynku - podkreśla.

Czyli żaden projekt nie jest ostateczny. Potwierdza to zresztą fakt, że do projektu nowelizacji ustawy Prawo energetyczne, dotyczącego koncesjonowania obrotu węglem, natychmiast zgłaszane są poprawki przez wnioskodawcę, czyli w domyśle stronę rządową.

Zdezorientowana Komisja po 15 minutach obrad stwierdza, że powołuje podkomisję do przygotowania ostatecznej wersji projektu nowelizacji ustawy Prawo energetyczne i ustawy o systemie monitorowania i kontrolowania jakości paliw.

Można więc rzec, że prace nad ustawami regulującymi obrót węglem rozpoczęte zostały falstartem. I oby w legislacyjnym pośpiechu nie wylano węglowego dziecka z kąpielą...

(Sporządzono na podstawie zapisu treści posiedzenia Komisji Nadzwyczajnej do spraw energetyki i surowców energetycznych 1 i 2 października br.).

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Nie żyje Piotr Pyzik, były wiceminister od górnictwa

W wieku 69 lat zmarł Piotr Pyzik, były poseł PiS i były wiceminister aktywów państwowych odpowiedzialny za górnictwo.

Korski: Chcę wierzyć, że JSW stanie na nogi, bo to problem tysięcy ludzi i ich rodzin

Jastrzębska Spółka Węglowa ma nowy zarząd, prezesem został, a właściwie pozostał, Bogusław Oleksy. Od wielu lat związany z energetyką węglową i węglowym górnictwem. Zastanawia mnie tylko, dlaczego procedura wyboru prezesa trwała tak długo? Dla pogrążonej w kryzysie firmy brak lidera mocno osadzonego za sterem, czyli z poparciem i zaufaniem, to problem niebagatelny w oczach biznesowych partnerów. Stary/nowy prezes miał odwagę podjąć się kierowania taką firmą i w takim czasie i ma, moim zdaniem, odpowiednie kwalifikacje. W świetle tego przeciągająca się procedura wyboru wskazywała na ograniczone zaufanie do kandydata. Tak to odbieram, a zwłaszcza w świetle nagłej rezygnacji przewodniczącego rady nadzorczej JSW, który podał co prawda inny powód, ale wypadło, jak wypadło. 

​Wypadek w KWK Piast-Ziemowit. Ranny 44-letni górnik

Do wypadku doszło w sobotę w ruchu Ziemowit KWK Piast-Ziemowit. 44-letni górnik doznał urazu podczas wykonywania prac związanych z transportem elementów przenośnika ścianowego.

Naukowcy ze Śląska oczyszczą wody kopalniane z radu? Surowiec może przysłużyć się medycynie

Naukowcy ze Śląskiego Centrum Radiometrii Środowiskowej Głównego Instytutu Górnictwa – Państwowego Instytutu Badawczego realizują projekt, którego celem jest zbadanie możliwości i wydajności oczyszczania z radu wód kopalnianych, występujących na terenie Górnośląskiego Zagłębia Węglowego. Są już pierwsze wyniki.