Prace nad rozdziałem uprawnień do emisji CO2 przedłużają się
Teraz już wiadomo, że projektowane rozporządzenie nie trafi na wtorkowe posiedzenie Rady Ministrów (11 marca). Bardziej prawdopodobne jest, że rząd zajmie się nim dopiero tydzień później. Dlaczego?
Resort środowiska i Krajowy Administrator Systemu Handlu Uprawnieniami do Emisji rozpatrują uwagi zgłoszone do projektu, który znalazł się w konsultacjach. To druga wersja dokumentu. Rzecz w tym, że o ile do pierwszej zgłoszono ok. 200 uwag, to do tej poprawionej - już 300. Do wszystkich resort środowiska musi się odnieść - napisał \"Parkiet\".
Większość zastrzeżeń zgłosiły spółki i organizacje związane z sektorem elektroenergetycznym. To im najmocniej, w porównaniu z branżami, takimi jak cementowa czy hutnicza, \"przycięto\" pulę praw do emisji. Z drugiej strony, energetyka jest i tak głównym konsumentem przyznanych Polsce praw do emitowania dwutlenku węgla w najbliższych pięciu latach. Z puli obejmującej średnioroczne uprawnienia do emisji 208,5 mln ton CO2, prawie 64 proc. trafić ma do elektrowni i elektrociepłowni. Resort środowiska deklaruje, że ta proporcja już się nie zmieni, ponieważ nie można preferować jednej branży kosztem innych, które wcześniej przeprowadziły modernizację i ograniczyły zanieczyszczenie.