Prace dotyczące rewitalizacji pokopalnianego terenu w dolinie Szotkówki znajdą się na wystawie

Prace konkursowe dotyczące rewitalizacji około 110 ha terenu pokopalnianego w dolinie Szotkówki, w gminach Mszana i Jastrzębie Zdrój, znajdą się na wystawie, której wernisaż odbędzie się w środę 30 czerwca w jastrzębskim hotelu „Diament”.

 

Jak dowiedział się portal nettg.pl z oficjalnego komunikatu władz miejskich Jastrzębia Zdroju, na wystawie zaprezentowane zostaną prace konkursowe wykonane przez studentów Politechniki Śląskiej w Gliwicach. Organizatorem wystawy jest Wydział Architektury Politechniki Śląskiej, Katedra Urbanistyki i Planowania Przestrzennego, Jastrzębska Spółka Węglowa oraz gminy Mszana i Jastrzębie Zdrój.
 

Przypomnijmy, że wspomniany teren w zdecydowanej większości leży w gminie Mszana. Tylko niewielka jego część znajduje się na terenie Jastrzębia Zdroju. To pierwsze tego typu przedsięwzięcie realizowane przez Jastrzębską Spółkę Węglową, która jest dysponentem tego terenu.

 

Projekt ma przywrócić dolinie odpowiednie walory oraz umożliwić wykorzystanie jej w przyszłości dla potrzeb społeczno-gospodarczych. Konkurs cieszył się sporym zainteresowaniem. Na ręce organizatorów wpłynęło ponad dwadzieścia prac. Pierwsze, robocze spotkanie z reprezentantami uczelni oraz studentami, którzy zgłosili się do konkursu odbyło się w kopalni „Jas-Mos”. Tam zainteresowani zapoznali się nie tylko z dokumentacją techniczną, ale mieli także okazję, by z bliska obejrzeć tereny objęte projektem.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Masz pamiątki związane z Hutą Pokój? Mogą trafić na wystawę w Wielkim Piecu

W sobotę, 14 listopada, odbędzie się zbiórka pamiątek związanych z Hutą Pokój w Rudzie Śląskiej.

Kopalnia Paryż to historia zagłębiowskiego górnictwa. Od Ksawerego do likwidacji

Kopalnia Paryż należała do grona największych i najstarszych kopalń węgla kamiennego w Zagłębiu Dąbrowskim, choć jej metryka do dziś budzi spory.

Niemcy wracają do węgla, a Polska? Szybki koniec kopalń może okazać się błędem

Dominik Kolorz, Jerzy Markowski i Patryk Białas starli się w debacie netTG.pl i Radia Katowice o przyszłości górnictwa

Mobbing w górnictwie. Dziś uwagi w stylu „bo jak ci przypier…” na dole nie przejdą

Różne miałem zdarzenia w ciągu mojej prawie trzydziestoletniej pracy w charakterze sztygara. Ale to jedno szczególnie zapadło mi w pamięć. Otóż kiedyś miałem w oddziale górnika imieniem Jacek. Niedoszły inżynier. Za co się zabrał, wszystko, mówiąc delikatnie, spartolił. Wiedzieliśmy dobrze o tym, żeby nie dawać mu jakiegoś odpowiedzialnego zadania, bo coś poważnego mógłby nawywijać.