Praca w kopalniach trwa przez siedem dni w tygodniu. Święta i dni wolne nie są wyjątkiem

1671693443 ratownicy csrg arc

fot: ARC/CSRG

Zawodowi ratownicy górniczy z bytomskiej Stacji kultywują świąteczne zwyczaje w czasie dyżurów. Nie zapominają m.in. o dzieleniu się opłatkiem i życzeniach

fot: ARC/CSRG

Nadszedł czas, kiedy myślimy przede wszystkim o spędzeniu czasu z najbliższymi. Są jednak branże i zawody z nimi związane, które w okresie świąt nie mogą liczyć na czas wolny. Ktoś bowiem musi czuwać, by ktoś mógł odpoczywać. Tak jest m.in. w przypadku zakładów pracujących w ruchu ciągłym, do których zaliczają się kopalnie.

Nie ma opcji, by zgasić w nich światło i przekręcić klucz w drzwiach na 25-26 grudnia i 1 stycznia, a potem przyjść do pracy, jak gdyby nigdy nic. Tak dobrze nie ma. W gotowości pozostają także ratownicy górniczy, którzy przebywają w tym czasie na dyżurach. Taki urok służby.

– W naszym przypadku w okresie świąteczno-noworocznym, w którym wypadają dni ustawowo wolne od pracy, nie prowadzimy wydobycia ani nie są wykonywane żadne prace przygotowawcze. W naszych kopalniach mamy wówczas minimalną obsadę kadrową zgodnie z rozporządzeniem wydanym na podstawie ustawy Prawo geologiczne i górnicze – tłumaczy rzecznik Polskiej Grupy Górniczej Tomasz Głogowski.

Wyjaśnia, że w kopalniach należących do spółki są rozpisane dyżury, które są planowane z odpowiednim wyprzedzeniem. Oczywiście na dyżurze w kopalniach przebywają także ratownicy, tak jak ma to miejsce w dni wolne.

W należącej do PGG kopalni Mysłowice-Wesoła na czas świąt dyżurować będzie ponad 100 osób. Pracownicy wentylacji będą wykonywać obchody wyrobisk. Ci z działu energomechanicznego, czyli elektrycy i mechanicy, będą w gotowości do usuwania ewentualnych awarii. Szybowcy będą opuszczać na dół załogi, a pracownicy działu górniczego sprawdzą, czy w ścianach i przodkach wszystko jest w porządku. Oczywiście na posterunku poza ratownikami będą także dyspozytorzy ruchu oraz gazometrii, osoby dozoru oraz odpowiedzialne za odwadnianie wyrobisk i za łączność.

– Wszystko musi znajdować się pod kontrolą tak, aby po świętach można było bezpiecznie prowadzić zarówno prace przygotowawcze, jak i wydobycie – mówi Andrzej Goj, kierownik działu energomechanicznego w mysłowickiej kopalni.

Podobnie sytuacja wyglądać będzie w kopalniach KGHM. 25-26 grudnia nie będą w nich realizowane zadania produkcyjne, ale czuwać będą służby techniczne. Jak poinformowało biuro prasowe koncernu, 26 grudnia do pracy przyjdą jednak służby mechaniczne oraz pracownicy działów wentylacji i klimatyzacji w celu przygotowania parku maszynowego oraz systemów wentylacji i klimatyzacji kopalń do pracy na 27 grudnia.

W kopalniach Jastrzębskiej Spółki Węglowej również będą prowadzone roboty niezbędne dla zachowania ciągłości i bezpieczeństwa ruchu. Jak podaje biuro prasowe JSW, w dni świąteczne roboty ograniczane są do minimum. Obejmują one m.in. wykonywanie prac zabezpieczających w ścianach i przodkach w celu zapewnienia bezpieczeństwa oraz sprawnego uruchomienia po okresie świątecznym. Realizowane są także zadania, których nie można wykonywać w trakcie normalnego cyklu produkcyjnego. Są to np. prace w szybach czy konserwacje maszyn i urządzeń. Ponadto wykonywane są prace profilaktyczne mające na celu minimalizację zagrożeń naturalnych, kontrole wyrobisk zgodnie z obowiązującymi przepisami. W tym czasie obowiązuje także stała obsługa maszyn i stanowisk dyspozytorskich. Jak podają służby prasowe JSW wykonywanie tych wszystkich działań w kopalniach należących do spółki wymaga zatrudnienia w dzień świąteczny ok. 3 tys. pracowników.

W Spółce Restrukturyzacji Kopalń pracownicy także będą czuwać w okresie świątecznym.

– Górnictwo to jeden z tych zawodów, w którym praca trwa przez cały rok, również w święta. Dotyczy to także oddziałów będących w strukturach SRK. Praca odbywa się w zależności od potrzeb w systemie wielozmianowym. W przypadku zakładów górniczych mowa tu przede wszystkim o pracownikach dołowych i powierzchniowych wraz z nadzorem i kierownictwem, a także pracownikach pompowni, odwadniających likwidowane oraz czynne zakłady górnicze, którzy nieustannie nadzorują pracę urządzeń. Nie zapominamy również o ratownikach górniczych – mówi Mariusz Tomalik z SRK.

W czasie świąt czuwać będą także zawodowi ratownicy z Centralnej Stacji Ratownictwa Górniczego w Bytomiu. Tym samym spędzą ten czas zarówno w rodzinnym gronie, ale też na dyżurach. CSRG działa bowiem w stanie pogotowia 24 godziny na dobę przez siedem dni w tygodniu.

– Poszczególne zmiany przychodzą do pracy na godzinę 6.00 i 18.00. W praktyce wygląda to tak, że ci ratownicy, którzy przychodzą na 18.00, organizują w swoich domach nieco wcześniej wigilijną kolację, by chociaż przez parę chwil spędzić ten świąteczny czas w gronie najbliższych. Natomiast ratownicy kończący zmianę o godzinie 18.00, jak najszybciej udają się do swoich domów, gdzie czeka na nich zastawiony wigilijny stół – tłumaczy rzecznik CSRG Robert Wnorowski.

Ci ratownicy, którzy spędzają wigilijną noc w pracy, nie zapominają o wzajemnych życzeniach, dzieleniu się opłatkiem oraz wspólnie odśpiewanej kolędzie. Natomiast w pierwszy i drugi dzień świąt Bożego Narodzenia poranna zmiana – która przychodzi na godz. 6.00 – organizuje wspólne świąteczne śniadanie i w ten sposób ratownicza rodzina celebruje te chwile.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Zwiedzili EC Szombierki. To była gratka dla miłośników historii techniki i architektury

20 czerwca Bytomianie mieli okazję zobaczyć z bliska, jak postępują prace związane z rewitalizacją Elektrociepłowni Szombierki. Podczas II Dni Otwartych zorganizowanych przez Grupę Arche uczestnicy zwiedzili jeden z najcenniejszych zabytków poprzemysłowych w regionie i poznali plany dotyczące jego przyszłego zagospodarowania.

Wyjątkowa wystawa w Bieruniu. Odkryj fascynujące tajemnice KWK Piast

Na rynku w Bieruniu stanęła plenerowa wystawa „Bieruńsko gruba. Moje miejsce na ziemi”. Ekspozycja, którą można oglądać od 20 czerwca, przedstawia historię KWK Piast oraz losy lokalnej społeczności związanej z zakładem. Prezentowane są na niej materiały archiwalne oraz fotografie autorstwa Tomasza Liboski.

Jacek Korski: Pamiątka z przeszłości, czyli historia niezwykła pewnego kombajnu

W poniedziałek 15 czerwca miałem okazję obserwować pod ziemią w Kopalni Guido w Zabrzu otwarcie i penetrację na zasadach akcji ratowniczej wyrobiska, w którym przypuszczano, że znajduje się prototypowy kombajn ścianowy KDS-1. Na zasadach akcji ratowniczej, bo tak stanowią przepisy górnicze. Takie działanie miało kilka pozytywów - pisze Jacek Korski.

Gotowi na wielką metropolię?

Czescy samorządowcy nalegają na szybkie powołanie do życia metropolii, która połączyłaby Katowice z Ostrawą. Ogłosili to podczas dorocznego, XXXII Spotkania Biznesu Czech, Polski i Słowacji, które odbyło się w ub. tygodniu w ostrawskim magistracie.