Praca: nie było masowych odejść z powodu obniżki wieku emerytalnego

fot: ARC/Andrzej Bęben

Choć przyszłe emerytury nie będą wysokie, to nie będzie też "emerytur głodowych" - przekonuje wiceminister finansów

fot: ARC/Andrzej Bęben

W pierwszej fazie wdrażania reformy emerytalnej jej efekt na rynek pracy był ograniczony - wynika z badania firmy Work Service.

Od 1 października 2017 r. obowiązują nowe przepisy związane w wiekem emerytalnym. W myśl obowiązującej reformy kobiety mają prawo do przejścia na emeryturę w wieku 60 lat, a mężczyźni od 65. roku życia. Z danych Zakładu Ubezpieczeń Społecznych wynika, że tylko w ostatnim kwartale 2017 r. przyznano 313 tysięcy nowych świadczeń emerytalnych.

"W pierwszej fazie wdrażania reformy emerytalnej jej wpływ na rynek pracy był ograniczony. Z naszych badań wynika, że w 2017 r. tylko 13,4 proc. firm odczuło skutki nowych regulacji" - napisano w raporcie.

Dodano, że "w największym stopniu dotknęło to przedsiębiorstw z branży produkcyjnej (22,5 proc.), a w najmniejszym podmioty z sektora publicznego (6,6 proc.)".

"Jednak w zdecydowanej większości pracodawcy nie odczuli masowych odejść pracowników, co potwierdzałoby interpretację danych ZUS mówiącą o przechodzeniu na emeryturę głównie tych osób, które nie były zatrudnione" - czytamy.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

ArcelorMittal Poland za blisko 60 mln zł zmodernizuje odpylanie w dąbrowskiej spiekalni

Modernizacja instalacji odpylania spiekalni huty ArcelorMittal Poland w Dąbrowie Górniczej rozpocznie się w 2026 r. Koszt inwestycji to prawie 60 mln zł - zapowiedział ArcelorMittal Poland w komunikacie.

Mają zachować gotowość. Gliwickie zakłady wzmocnią polską zbrojeniówkę

Zakłady Mechaniczne „Bumar-Łabędy” w Gliwicach znalazły się wśród podmiotów objętych systemem zabezpieczenia potrzeb Sił Zbrojnych RP.

PIT-RADWAR modernizuje zakład w Czernicy. Inwestycja warta blisko 90 mln zł

PIT-RADWAR S.A. rozpoczął modernizację swojego oddziału w Czernicy na Dolnym Śląsku. Pierwszy etap prac, obejmujący projektowanie i roboty budowlane w większości obiektów produkcyjnych, będzie kosztował niemal 21 mln zł netto.

Prof. Arkadiusz Kustra z AGH: Potrzebujemy inżynierów górników do nowoczesnych, korporacyjnych biznesów

Dzisiaj mówiąc o tym, że my potrzebujemy inżynierów górników, to owszem potrzebujemy, ale do takich nowoczesnych, korporacyjnych biznesów, w których będzie digitalizacja, innowacyjność, kwestie zrównoważonego rozwoju, cyrkularnej ekonomii i tak dalej – mówi w rozmowie z netTG.pl prof. Arkadiusz Kustra, dziekan Wydziału Inżynierii Lądowej i Gospodarki Zasobami (dawnego Wydziału Górniczego) Akademii Górniczo-Hutniczej w Krakowie.