Praca na powierzchni, potem praca na dole - kiedy na emeryturę?

fot: Jarosław Galusek/ARC

Ciekawie zapowiada się dyskusja poświęcona efektywności i kosztom w górnictwie

fot: Jarosław Galusek/ARC

- Jeżeli teraz w wieku 36 lat rozpocznę pracę jako pracownik dołowy w kopalni, to w jakim wieku będę mógł przejść na emeryturę? Do tej pory mam 17 lat pracy na powierzchni kopalni - z takim pytaniem zwrócił się do naszego portalu jeden z Czytleników. Sprawę wyjaśnia Joanna Sobańska-Waćko, rzecznik oddziału Zakładu Ubezpieczeń Społecznych w Chorzowie.

- Zgodnie z obecnie obowiązującymi przepisami ustawy emerytalnej prawo do emerytury górniczej przysługuje pracownikowi, który ukończył 55 lat życia, ma okres pracy górniczej, wynoszący łącznie z okresami pracy równorzędnej z pracą górniczą (np. stanowiska wymagające kwalifikacji inżyniera lub technika w zakresie górnictwa, w urzędach górniczych, związane z wykonywaniem czynności inspekcyjno-technicznych w kopalniach) 25 lat, w tym co najmniej 10 lat pracy górniczej wykonywanej w pełnym wymiarze czasu pracy pod ziemią. Jeżeli pracownik przystąpił do otwartego funduszu emerytalnego, musi wystąpić z wnioskiem o przekazanie środków zgromadzonych na rachunku funduszu, za pośrednictwem ZUS, na dochody państwa.

W obecnym stanie prawnym, przyjmując stan hipotetyczny tj. podjęcia pracy górniczej pod ziemią w wieku 36 lat, nie będzie Pan mógł udowodnić 25 lat tej pracy w wieku 55 lat. Stan faktyczny indywidualnego ubezpieczonego organ rentowy rozpatruje na jego wniosek i w oparciu o przedłożone dokumenty.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

W Tatrach wyraźne ożywienie ruchu turystycznego

Obłożenie obiektów noclegowych pod Tatrami na koniec lipca wynosiło średnio ok. 75 proc., a w części hoteli sięgało 100 proc. - powiedział PAP Karol Wagner z Tatrzańskiej Izby Gospodarczej (TIG). Jak ocenił, po spokojnym początku wakacji wyraźne ożywienie nastąpiło od połowy lipca.

Posłuchać muzyki 320 metrów pod ziemią? Będzie można już jesienią

Kolejna edycja koncertu „Muzyka na Poziomie” odbędzie się jesienią w kopalni Guido w Zabrzu.

Jacek Korski: Wysyłamy ludzi na odprawy i górnicze urlopy, a potem płaczemy, że pracowników brakuje

Raptem tydzień byłem na urlopie, a tu sezon ogórkowy niemal się zaczął. Nie w polityce, bo tam się trochę dzieje. Najbardziej bawi mnie zmiana poglądów i ocen na temat ludzi, którzy jeszcze wczoraj byli politycznymi sojusznikami. Nie emocjonuje mnie to, bo złudzenia na temat polityków w naszym kraju straciłem już dawno.

Największy przywóz gazu do Polski z Danii i USA

Import gazu ziemnego do Polski wzrósł o 23 proc. rdr w 2025 r. a najwięcej tego paliwa sprowadzono z Danii i Stanów Zjednoczonych - poinformowało Ministerstwo Energii. Dostawy LNG stanowiły ponad 40 proc. importu.