Pozytywnie, choć nie bez przeszkód

Górnictwo wykorzystuje obecną dobrą koniunkturę na rynku węglowym. Należy jednak pamiętać, że ta nie trwa wiecznie - twierdzi Henryk Paszcza wicedyrektor katowickiego oddziału agencji rozwoju przemysłu.

Mało kto dzisiaj pamięta, że jeszcze w 2002 roku strata górnictwa wyniosła 656,8 mln zł netto. Dzisiaj, po pierwszym półroczu 2008 roku, branża może pochwalić się zyskiem w wysokości 348,2 mln zł. Przedsiębiorstwa górnictwa na bieżąco płacą wszelkie zobowiązania publicznoprawne wobec ZUS, FP, PFRON oraz budżetu państwa. Łączne wpłaty z tego tytułu wyniosły prawie 2,9 mld zł. Oczywiście nie byłoby to możliwe, gdyby nie głębokie procesy zmian w sektorze, trwająca koniunktura na węgiel kamienny i utrzymujące się wysokie ceny węgla na rynkach światowych. Polskie górnictwo wydobyło w I półroczu br. 41,9 mln ton węgla kamiennego, to mniej o 7 procent niż przed rokiem.

Z tej wielkości 35,5 mln ton stanowi węgiel energetyczny, a 6,4 mln ton węgiel koksowy. Sprzedaż węgla ogółem wyniosła 42,1 mln ton i była jedynie o 1,3 procent niższa niż w ubiegłym roku. Na rynek krajowy trafiło 37,7 mln ton, największym odbiorcą była energetyka zawodowa, która kupiła porównywalnie jak przed rokiem 21,46 mln ton węgla. Ponad 56,1 procent węgla mniej (4,3 mln ton) sprzedano natomiast na wywóz do krajów Unii Europejskiej oraz na eksport poza granice UE. Cieszyć musi natomiast fakt wzrostu produkcji i sprzedaży węgla, tzw. sortymentów ekologicznych. Dotyczy to takich gatunków jak: Kostka-Eko, Pieklorz, Boruta, Retopal, Ekoret, Eko-Fins, Groszek-Eko.

Od stycznia do czerwca produkcja sortymentów ekologicznych osiągnęła poziom 550 tys. ton, o 37,5 procent więcej niż w roku ubiegłym. Trwająca koniunktura pozwala także, w większym stopniu niż to było w latach poprzednich, przeznaczać środki finansowe na realizację inwestycji. Spółki węglowe przeznaczyły w bieżącym roku na inwestycje 883,8 mln zł. Jest to prawie o 30 procent więcej niż rok temu. Zarządy spółek węglowych mają bowiem świadomość, że bez nakładów inwestycyjnych, mających na celu zabezpieczenie dostępu do złóż eksploatacyjnych, modernizacji parku maszynowego, wprowadzania nowych technologii, poprawy warunków eksploatacji i bezpieczeństwa pracy, polskie górnictwo może nie oprzeć się ciągle rosnącej konkurencji.

Obiektywnie należy stwierdzić, że wyniki za I półrocze są dobre i napawają optymizmem. Górnictwo wykorzystuje obecną dobrą koniunkturę na rynku węglowym. Należy jednak pamiętać, że ta nie trwa wiecznie i pewnego dnia może pęknąć jak bańka mydlana. Istotne wówczas będzie to, w jaki sposób zostaną spożytkowane owoce obecnej dobrej sytuacji rynkowej.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Jak Konopnicka odwiedziła hutę, a Żeromski dąbrowskich górników

Przemysłowa Dąbrowa Górnicza kryje wiele literackich tajemnic. W mieście, gdzie przed 100 laty dominowało hutnictwo i górnictwo, regularnie bywali literaci, muzycy czy politycy

Autonomiczne ściany w kopalniach. Najpierw wielkie obietnice, potem likwidacja spółki

Pisałem niedawno o kopalni Jan, czyli pierwszej zautomatyzowanej kopalni węgla kamiennego w Polsce. Kiedyś dużo się o niej mówiło, a ja, ucząc się pilotażu szybowca, zobaczyłem ją z powietrza gdzieś na początku lat siedemdziesiątych ubiegłego wieku.

Dlaczego likwidacja kopalń tyle kosztuje? I co się wydarzyło w kopalni Śląsk?

O czym pisaliśmy 30 lat temu? Przede wszystkim o akcji ratunkowej w kopalni Śląsk i kosztach likwidacji zakładów górniczych. Ale w 32 numerze „Trybuny Górniczej” z 14 sierpnia 1996 r. znalazło się i wiele innych interesujących tematów.

W tej górniczej spółce poniedziałek 17 sierpnia będzie dniem wolnym od pracy

W Spółce Restrukturyzacji Kopalń najbliższy poniedziałek będzie dniem wolnym od pracy.