Pożyteczna wiertnica z antypodów

fot: Kajetan Berezowski

Trzyosobowa brygada w składzie: Jacek Zielonka, Dawid Hippler i Adrian Galdia przez trzy tygodnie wierciła otwór o długości 309 m, wykorzystując do tego celu australijską wiertnicę. W wyznaczony punkt trafili perfekcyjnie

fot: Kajetan Berezowski

Przed czterema laty w kopalni Pniówek (JSW) wprowadzono do eksploatacji modułowy system wiertniczy VLI Drilling. Innowacyjny wynalazek rodem z Australii miał z początku służyć głównie odmetanowaniu. Dziś doskonale sprawdza się przy odwadnianiu wyrobisk.

Pniówek jest kopalnią metanową. Na dodatek z wydobyciem schodzi się tam coraz głębiej. Rośnie zatem zagrożenie gazowe. W wielu wyrobiskach wentylacyjne sposoby jego zwalczania trzeba już wspomagać innymi rozwiązaniami. Najlepszym przykładem jest właśnie wiertnica. W australijskich kopalniach wykorzystuje się ją do wykonywania otworów kierunkowych, za pomocą których prowadzony jest następnie proces odmetanowania parcel eksploatacyjnych.

- Początkowo podejmowaliśmy próby wykonywania otworów służących do odmetanowania wstępnego. Ich lokalizacje określały służby wentylacyjne. Każdemu otworowi można było nadać konkretny kierunek. Wiertnica wyposażona jest bowiem w specjalny system nawigacji, coś takiego jak GPS na powierzchni. I to był od początku główny jej atut – mówi Krzysztof Filipowicz, główny inżynier ds. tąpań i obudowy.

Pełna wizualizacja
Co ciekawe, system, w który wyposażona jest wiertnica, rejestruje cały przebieg operacji wiercenia, zaś pracownik obsługujący urządzenie na bieżąco śledzi ten proces na monitorze komputera. Nadzór umożliwia dokonywanie zmian trajektorii otworu kierunkowego. Porównuje się w ten sposób otwór projektowany z rzeczywistym. Co warte odnotowania, w trakcie prób ruchowych inżynierowie z pawłowickiej kopalni wpadli na pomysł, aby wiertnicę wykorzystać także do odwadniania zalanych wyrobisk.

- Kopalnia stosuje profilaktykę przeciwpożarową poprzez podsadzanie i zalewanie zrobów ścian wyeksploatowanych. Powstają zbiorniki wody, które należy zlikwidować. Odległość zbiornika od czynnych wyrobisk to nawet 300 m. Znane sposoby wiercenia umożliwiały wykonanie otworu o długości 150 do 200 m. Dlatego, aby zlikwidować zbiornik wody, postanowiliśmy zastosować wiertnicę kierunkową, której rozwiązania technologiczne pozwalały na wykonanie długich otworów – zwraca uwagę Filipowicz.

Obecnie takie roboty wykonywane są na głębokości 950 m, gdzie zbiornik wodny stanowi zagrożenie dla planowanego prowadzenia robót rozcinkowych przyszłej ściany.

- Podglądamy całą drogę świdra wraz z przewodem wiertniczym. Jesteśmy w stanie z dokładnością do 2 m wyznaczyć cel, w który chcemy trafić. Dopiero co udało się nam wykonać otwór o długości 309 m. Operacja trwała 3 tygodnie. Trafienie okazało się perfekcyjne. Żadną inną znaną techniką nie bylibyśmy w stanie osiągnąć takiego wyniku. Wiercenie w ciemno na chybił trafił na nic by się zdało – wyjaśnia Adrian Galdia, wiertacz.

Zbierają doświadczenia
Wszyscy pracownicy Oddziału Przebudów, Wzmocnienia Obudowy i Profilaktyki Tąpaniowej (TWO) zatrudnieni przy wykonywaniu otworów kierunkowych przeszli gruntowne szkolenie z zakresu obsługi modułowego systemu wiertniczego VLI Drilling.

Dawid Hippler, członek brygady wiertniczej, przyznaje, że obsługa australijskiej maszyny nie jest łatwa.

- Wciąż się doskonalimy i zbieramy doświadczenia. Z każdym wywierconym kilometrem nasza wiedza i doświadczenie rośnie – zauważa.

Obecnie brygady obsługujące wiertnicę pracują w systemie czterozmianowym, w trzyosobowych zespołach: wiertacz, pomocnik wiertacza i ślusarz, co pozwala na maksymalne wykorzystanie urządzenia.

- Pniówek to trudna kopalnia. Każdego dnia napotykamy nowe problemy. Staramy się im sprostać. Wiertnica na pewno bardzo się nam przydaje, również dlatego, że podnosi poziom bezpieczeństwa pracy – zwraca uwagę Jacek Zielonka, trzeci z brygady odpowiedzialnej za obsługę wiertnicy.

Pracownicy oddziału TWO przygotowują się właśnie do kolejnego zadania związanego z odwodnieniem. W przyszłości za pomocą wiertnicy być może będzie możliwe rozpoznawanie konkretnych partii złoża, łącznie ze wskazaniem zagrożeń, które mogą wystąpić w danym rejonie, w trakcie robót górniczych związanych z drążeniem i eksploatacją.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Atom, gaz i SMR-y to filary bezpieczeństwa. Ale węgiel też będzie jeszcze potrzebny

Rozmowa ze Sławomirem Żygowskim, prezesem polskiego oddziału GE Vernova

Rydułtowy z 33 mln zł dotacji do nowych funkcji terenu szybu Leon III

Samorząd Rydułtów otrzymał blisko 33 mln zł unijnej dotacji do wartego ponad 35 mln zł projektu zaadaptowania dawnych obiektów szybu Leon III kopalni Rydułtowy na potrzeby rozwijania nowej działalności gospodarczej. W tym celu w budynkach sprężarek i maszyny wyciągowej powstaną nowe biura i magazyny.

Gaz-System: Włączenie odcinka gazociągu jamalskiego do systemu obniży koszt importu gazu

Dzięki włączeniu krajowego odcinka gazociągu jamalskiego do polskiego systemu przesyłu gazu i objęciu go nową taryfą, w 2027 r. znacznie spadnie koszt importu gazu do Polski i koszt tranzytu - poinformował w piątek Gaz-System.

Tusk: Wartość Orlenu na giełdzie wyższa niż rosyjskich koncernów

Wycena rynkowa Orlenu jest wyższa niż w przypadku rosyjskich koncernów Gazprom, Łukoil i Novatek - przekazał w piątek premier Donald Tusk.