Pozwem zbiorowym w monopolistów

Mieszkańcy i firmy działające w Unii będą mogli dochodzić przed sądem odszkodowań od firm monopolistów przyłapanych na łamaniu europejskiego prawa konkurencji - uznała Komisja Europejska. 

Nowe przepisy wejdą w życie najwcześniej w przyszłym roku. Unijni urzędnicy zapewniają jednak, że konsumenci będą mogli szukać odszkodowania również za straty poniesione w przeszłości, jeszcze przed wprowadzeniem nowelizacji prawa.

- O tym, jak daleko będzie można sięgać wstecz, decydować będą krajowe przepisy o przedawnieniu. Sprawy będą się bowiem toczyć przed sądami krajowymi - mówi \"Gazecie Wyborczej\": Jonathan Todd, rzecznik unijnej komisarz ds. konkurencji Neelie Kroes.

Komisja podkreśla, że system pozwów zbiorowych, który chce wprowadzić, nie będzie podobny do tego, który funkcjonuje od dawna w Stanach Zjednoczonych. Jedną z najważniejszych różnic będzie to, że w Europie procesów zbiorowych nie będą mogły wszczynać firmy prawnicze, szukające przeciwników do oskubania.

- Zrobiliśmy to celowo. Obawiamy się, że procesy w stylu amerykańskim mogłyby prowadzić do nadużyć ze strony osób, które są bardziej zainteresowane zarabianiem na procesach niż faktycznym szukaniem odszkodowania dla ofiar procesów antymonopolowych - podkreśla Todd.

W unijnych przepisach będzie też dodatkowe ograniczenie - sądy nie będą mogły orzekać większego odszkodowania, niż wynosi faktycznie wykazana strata. W USA zasądzone kwoty bywają trzy-cztery razy większe.

Inicjatywa Brukseli spotkała się z bardzo ciepłym przyjęciem organizacji broniących praw konsumentów.

Obecnie w większości państw członkowskich UE istnieją obecnie poważne przeszkody prawne zniechęcające konsumentów i przedsiębiorstwa do dochodzenia przed sądami (z powództwa prywatnego) odszkodowań za szkody spowodowane łamaniem prawa ochrony konkurencji.

Jedną z firm, które mogą najbardziej stracić na nowych przepisach, jest amerykański Microsoft. Koncern już raz zapłacił za to, że przez lata nadużywał - niezgodnie z prawem UE - dominującej pozycji na rynku systemów operacyjnych. W marcu 2004 r. Komisja ukarała go grzywną 497 mln euro, a w lutym 2008 r. - kolejną, w rekordowej wysokości 899 mln euro. Microsoft płacić musiał, bo przegrał proces przed Europejskim Trybunałem Sprawiedliwości.

Może się okazać, że na grzywnie się nie skończy. Po wejściu w życie nowych przepisów konsumenci, którzy czują się pokrzywdzeni praktykami Microsoftu, będą mogli domagać się odszkodowań za to, że przez lata przepłacali za oprogramowanie.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Tusk: Przyspieszymy realizację kluczowych inwestycji infrastrukturalnych

Radykalne przyspieszenie przygotowania i realizacji strategicznych inwestycji infrastrukturalnych, które mają znaczenie dla obronności, bezpieczeństwa i gospodarki Polski - zapowiedział we wtorek przed posiedzeniem rządu premier Donald Tusk.

Gliwice likwidują „tykającą bombę”. Po 8 latach rusza usuwanie nielegalnego składowiska odpadów niebezpiecznych

Miasto Gliwice rozpoczyna likwidację nielegalnego składowiska 1,5 tys. ton odpadów niebezpiecznych, które od ośmiu lat zalegają w hali magazynowej przy ul. Dojazdowej w Ligocie Zabrskiej. - Miasto pozyskało 99 procent dofinansowania z NFOŚiGW i ogłosiło przetarg na usunięcie oraz unieszkodliwienie odpadów – poinformowała we wtorek, 18 sierpnia 2026 r. Katarzyna Kuczyńska-Budka, prezydentka Gliwic.

Fitch nie zmieni ratingu Polski

W piątek Fitch prawdopodobnie nie zmieni ratingu Polski; wciąż nie jest znany kształt przyszłorocznego budżetu i zakładana przez resort finansów trajektoria długu w kolejnych latach - ocenia główna ekonomistka na Polskę w Raiffeisen Bank International Dorota Strauch.

Wojciech Balczun o tym, co obecny rząd zastał w JSW po poprzednikach: „Upolitycznione zarządzanie i niekontrolowany wzrost kosztów”

Sytuacja w Jastrzębskiej Spółce Węglowej, a zwłaszcza ostatnia decyzja ministra energii, który ostatecznie odmówił zwrotu składki solidarnościowej pobranej od spółki za rządów Mateusza Morawieckiego, budzi ogromne emocje. Do jednego z komentarzy postu portalu Silesia24 osobiście odniósł się Wojciech Balczun, minister aktywów państwowych.