Poznań pozna swój bilans CO2 podczas Euro 2012

Badanie bilansu emisji dwutlenku węgla przeprowadzone będzie przy okazji odbywającego się w Poznaniu Euro 2012. Badania ograniczone będą do dzielnicy, w której znajduje się stadion - arena mistrzostw Europy.

Informację taką przekazał we wtorek na konferencji prasowej prezes Wojewódzkiego Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej (WFOŚiGW) w Poznaniu Przemysław Gonera. Badania zostaną wykonane wraz z francuską rządową Agencją Ochrony Środowiska i Poszanowania Energii ADEME.

- Zakładamy, że Euro 2012 to będzie ten moment, gdzie emisja będzie wyjątkowo duża w związku z ilością osób, które dojadą na stadion. Chcielibyśmy zrobić badania, które będą tłem dla tego zdarzenia, a potem wykonać je w 2012 roku. W ten sposób wykażemy, jak problem CO2 wygląda w przypadku dużych imprez sportowych - powiedział Gonera.

Bilans emisji dwutlenku węgla sporządzi najprawdopodobniej grupa polskich naukowców mających doświadczenie w podobnych badaniach. Zostanie on sfinansowany w ramach współpracy ADEME i WFOŚiGW. Na razie nie wiadomo, ile badania przeprowadzone na poznańskim Grunwaldzie będą kosztować.

Rozmowy w sprawie szczegółowego określenia zakresu i terminu badań jeszcze trwają.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Masz pamiątki związane z Hutą Pokój? Mogą trafić na wystawę w Wielkim Piecu

W sobotę, 14 listopada, odbędzie się zbiórka pamiątek związanych z Hutą Pokój w Rudzie Śląskiej.

Kopalnia Paryż to historia zagłębiowskiego górnictwa. Od Ksawerego do likwidacji

Kopalnia Paryż należała do grona największych i najstarszych kopalń węgla kamiennego w Zagłębiu Dąbrowskim, choć jej metryka do dziś budzi spory.

Niemcy wracają do węgla, a Polska? Szybki koniec kopalń może okazać się błędem

Dominik Kolorz, Jerzy Markowski i Patryk Białas starli się w debacie netTG.pl i Radia Katowice o przyszłości górnictwa

Mobbing w górnictwie. Dziś uwagi w stylu „bo jak ci przypier…” na dole nie przejdą

Różne miałem zdarzenia w ciągu mojej prawie trzydziestoletniej pracy w charakterze sztygara. Ale to jedno szczególnie zapadło mi w pamięć. Otóż kiedyś miałem w oddziale górnika imieniem Jacek. Niedoszły inżynier. Za co się zabrał, wszystko, mówiąc delikatnie, spartolił. Wiedzieliśmy dobrze o tym, żeby nie dawać mu jakiegoś odpowiedzialnego zadania, bo coś poważnego mógłby nawywijać.