Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

31.80 PLN (-0.22%)

KGHM Polska Miedź S.A.

293.00 PLN (-1.51%)

ORLEN S.A.

128.90 PLN (+5.62%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

9.39 PLN (-4.17%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.40 PLN (-5.66%)

Enea S.A.

21.08 PLN (-4.09%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

23.80 PLN (+2.37%)

Złoto

5 157.95 USD (-0.01%)

Srebro

85.76 USD (+0.45%)

Ropa naftowa

98.65 USD (+1.83%)

Gaz ziemny

3.26 USD (+0.46%)

Miedź

5.89 USD (+0.04%)

Węgiel kamienny

125.95 USD (0.00%)

Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

31.80 PLN (-0.22%)

KGHM Polska Miedź S.A.

293.00 PLN (-1.51%)

ORLEN S.A.

128.90 PLN (+5.62%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

9.39 PLN (-4.17%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.40 PLN (-5.66%)

Enea S.A.

21.08 PLN (-4.09%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

23.80 PLN (+2.37%)

Złoto

5 157.95 USD (-0.01%)

Srebro

85.76 USD (+0.45%)

Ropa naftowa

98.65 USD (+1.83%)

Gaz ziemny

3.26 USD (+0.46%)

Miedź

5.89 USD (+0.04%)

Węgiel kamienny

125.95 USD (0.00%)

Poziom dla twardzieli i żądnych wiedzy

fot: MGW

fot: MGW

+12 Zobacz galerię

Galeria
(15 zdjęć)

To nie jest pijarowskie stwierdzenie ani hołubienie tylko dlatego, że to muzeum jest z natury górnicze, więc TG nie wypada wieścić inaczej. Muzeum Górnictwa Węglowego w Zabrzu jest w czołówce najprężniej rozwijających się instytucji przedstawiających pewien wycinek historii. W czwartek (4 lutego) po raz kolejny pokazuje, że wychodzi frontem do klienta. Zostaje oficjalnie otwarta nowa trasa turystyczna i nowy poziom - poziom 355.

To propozycja dla turysty zaangażowanego i z kondycją ("Szychta") oraz dla tego który, z tych czy innych przyczyn nie chce lub nie może, by wizyta w muzeum łączyła się ze spływającym potem po karku ("Mroki kopalni").

- Marszałek województwa śląskiego i prezydent Zabrza potwierdzili, że chcą poznać na własnej skórze uroki "Szychty". Mam nadzieję, że inni goście zaproszeni na uroczystość otwarcia dwóch nowych tras w zabytkowej kopalni Guido również pójdą w ich ślady - wyznaje Bartłomiej Szewczyk, dyrektor zabrzańskiego MGW.

- Przygotowanie poziomu 355 do ruchu turystycznego trwało od pomysłu do przemysłu kilkanaście miesięcy i kosztowało prawie milion złotych. Najwięcej kosztowało wyremontowanie techniki górniczej. Teraz Guido ma ofertę dla wszystkich, począwszy od dzieci w wieku szkolnym, po miłośników ekstremalnych wrażeń - podkreśla Łucja Zawadzka, zastępca dyrektora ds. rozwoju.

- Takiej propozycji nie ma w Europie, a może i w świecie, inne muzeum górnictwa głębinowego. Owszem, Wieliczka ma swoją trasę górniczą o podobnej jak u nas długości, ale tam pokonuje się ją w trzy godziny, a u nas ta wyprawa trwa o dwie dłużej - zachwala Andrzej Mitek, rzecznik prasowy MGW.

Czy marszałek Saługa i prezydent Szulik-Mańka przejdą górniczą trasę w Guido, czy też zdecydują się, by zażyć w pełni ekstremalnych wrażeń (czyli tego, co jest zbliżone do górniczej codzienności), to się okaże. Dowiemy się o tym już we czwartek i piątek z medialnych przekazów. Wcześniej TG wyjaśni Czytelnikom, o co chodzi w wszystkim i dlaczego otwarcie poziomu 355 to nader ważkie wydarzenie w życiorysie zabytkowej kopalni węgla kamiennego numer jeden w Europie.

Muzeum rozwojowe
Jakby ktoś nie widział lub zapomniał, to nadmieńmy, że gdy Guido nie było muzeum, to było kopalnią doświadczalną - od 1967 r. do 1982 r. Potem uruchomiono miast niej skansen górniczy funkcjonujący do 1996 r. Ruch turystyczny wznowiono w 2007 r. W trzy lata później rozpoczyna się przebudowa skansenu w muzeum nietuzinkowe. Ostatecznie zostanie ona zakończona bodaj w 2020 r., kiedy turyści będą mogli pod ziemią... pływać łódkami.

Teraz Guido to wielopiętrowe (w przenośni i dosłownie) centrum muzealno-kulturalne. Dwa poziomy do zwiedzania (170 i 320), kaplica, restauracje, sala koncertowa, kolejka podwieszana itd., itd. A od 4 lutego rzeczony poziom 355.

Sztygar rozdzieli zadania
Turyści (zwiedzający) wcielają się w adeptów górnictwa i jak sama nazwa trasy wskazuje - udają się na szychtę jako oddział remontowy. Pod okiem doświadczonego sztygara wykonują określone zadania. W tej opcji zwiedzania od momentu wejścia w chodnik na poziomie 355 przewodnik przeistacza się w sztajgra i trzeba go nie tylko słuchać, ale i wykonywać jego polecenia. Trudno w kilkuset słowach opisać precyzyjnie coś, co trwa przez pięć godzin, więc skoncentrujmy się na generaliach całej tej poznawczej zabawy, wymagającej dużej dozy wysiłku...

- "Szychtę" może zaliczyć wyłącznie osoba pełnoletnia, trasę górniczą w Wieliczce już 10-latek. To jednoznacznie pokazuje różnicę w poziomie trudności. I u nas, i w kopalni soli wymagana jest wcześniejsza rezerwacja. Przed zjazdem nie ma badania lekarskiego. Turysta podpisuje oświadczenie o stanie zdrowia. Jeżeli jednak przewodnik-sztygar stwierdzi (i nikomu nie musi się z tego tłumaczyć), że zwiedzający, że w jego opinii dana osoba nie powinna uczestniczyć w tak forsownej "wycieczce", to do zwiedzania dla takiej pozostaje znacznie łatwiejsza trasa "Mroki kopalni" - wyjaśnia rzecznik.

W czwartek poziom 355 w dwóch jego wariantach zaliczają VIP-y i dziennikarze. W piątek już obstalowane są na "Szychtę" dwie grupy "zwykłych" zwiedzających. Co ich czeka i tych, którzy przyjdą po nich?

Jeszcze na powierzchni dostaną wyposażenie (z całą górniczo-urzędową procedurą) ubranko robocze w wersji sztygarskiej, koszulę flanelową, kask, lampę i aparat ucieczkowy. Nie dostaną gumowców, bo tych się nie da wyprać, zatem trzeba przyjechać z nimi lub kupić na miejscu. MGW kupiło 200 ubrań. Aparat ucieczkowy dodawany jest nie tyle z uwagi na potencjalne niebezpieczeństwo, ile po to, by zwiedzający poczuł podczas kilkugodzinnej szychty.. jego ciężar.

Na "Szychtęˮ schodzić będą grupy maksimum 10-osobowe. Po półgodzinnym przeszkoleniu, m.in. z zakresu bhp, grupa zjeżdża na poziom 320. Stamtąd 20 minut dojścia do poziomu 355, użytkowanego do 1995 r. Po drodze przewodnik opowiada o historii kopalni doświadczalnej M-300. Gdy grupa dotrze do celu, przewodnik zamienia się w sztygara i na felezunku rozdziela po członkach brygady zadania do wykonania. Jakie? A trzeba skręcać/rozkręcać konstrukcję taśmociągu, łączyć/rozłączać lutnie wentylacyjne, skręcać/rozkręcać rozmaite rury, załadować urobek, przenosić taśmę, ciąć klocki itd. Po pięciu godzinach umorusani wychodzą na poziom 320 i idą na... piwo i chleb ze smalcem (w cenie biletu), by się nieco zregenerować.

- Dwa i pół kilometra pod górę i pod prąd powietrza. Upady o nachyleniu od 15 do 25 stopni, zwężenia. Punktem kulminacyjnym górniczej szychty na poziomie 355 jest ciasne przejście przez ponad stumetrową ścianę węglową o sporym nachyleniu. Strop w tym miejscu podtrzymują gęsto rozstawione stojaki Valent, na Śląsku popularnie zwane walenciokami. Pokład węgla znajduje się tu na wyciągnięcie ręki. Historycznie jest to ostatnie miejsce fedrunku w Guido - zachwala Andrzej Mitek.

Lekcja z górnictwa
Dla niekoniecznie gustujących w ekstremalnych wrażeniach przeznaczona jest trasa "Mroki kopalniˮ, oczywiście także na poziomie 355 i do zwiedzania wyłącznie w roboczym przyodziewku: 1,8 km do przejścia z górki i z prądem powietrza. W dwie godziny. Przewodnik opowiada o tym, o czym mówi "ekstremalnymˮ, tyle że w "Mrokach kopalniˮ niesie się wyłącznie aparat ucieczkowy.

- Na poziomie 355 mamy sporo maszyn górniczych, więc przewodnik w zasadzie przedstawia zwiedzającym cały ciąg technologiczny ściany nr 4 w opuszczonym oddziale wydobywczym. To taka niedługa, ale konkretna lekcja z górnictwa - podkreśla dyrektor Szewczyk.

W 2015 r. zabytkową kopalnię Guido zwiedziło 116 tys. ludzi. To dobry wynik, zważywszy, że poziom 170 był na pół roku wyłączony z ruchu turystycznego. Z drugiej strony kopalnia może przyjąć maksymalnie 150 tys. turystów. Poziom 355 wzbogaca turystyczną ofertę; można rzec, że ukazuje ona już wszystko to, co Guido może pokazać zwiedzającym. Można ją polecić nie tylko turystom, ale i... politykom.

Z pewnością po zaliczeniu "Szychtyˮ, a nawet poznaniu "Mroków kopalniˮ, co niektórzy mogliby mieć inne spojrzenie na górnictwo niż przed wizytą w Guido!

 

W galerii: nim na trasę weszli turyści, wielokrotnie przetestowali ją pracownicy Muzeum Górnictwa Węglowego (dziękujemy za zdjęcia).

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Na terenie kopalni lądował śmigłowiec LPR. Pracownik trafił do szpitala

Na terenie kopalni Marcel w Radlinie w środę, 11 marca, około godziny 17 wylądował śmigłowiec LPR. Pomocy medycznej potrzebował jeden z pracowników.

Marszałek Saługa: Nie możemy wylewać dziecka z kąpielą i wygasić górnictwa z dnia na dzień

- Na pewno nie jest możliwe zamknięcie wszystkich kopalni i przejście na zupełnie inny poziom kreowania gospodarki opartej na zupełnie nowych technologiach. Minie trochę czasu zanim będziemy w stanie oprzeć konkretne gałęzie gospodarki wyłącznie na alternatywnych źródłach energii - mówi marszałek województwa śląskiego Wojciech Saługa.

Ta kopalnia sięgnie po miliony ton węgla świetnej jakości. Nowy poziom 880 m zmieni wszystko

Górnicy z ruchu Chwałowice kopalni ROW prowadzą obecnie eksploatację trzema ścianami. I taki jest też obecny model funkcjonowania zakładu, który od kilku lat notuje dobre wyniki produkcyjne. W październiku ub.r. ruszyła też ważna inwestycja, pozwalająca na odtworzenie bazy zasobowej, a tym samym na realizację zapisów umowy społecznej i wydobycia zaplanowanego w programach operacyjnych kopalń. Pogłębiany jest szyb II do poziomu 880 m.

Załoga PG Silesia wciąż nie ma pewności, czy miejsca pracy zostaną utrzymane

Wciąż niepewny jest los Przedsiębiorstwa Górniczego Silesia. Przypomnijmy, że w ub. tygodniu zarządca sądowy wysłał do strony rządowej, związków zawodowych oraz właściciela spółki pismo o złej sytuacji kopalni i prawdopodobnej redukcji zatrudnienia o kilkaset osób. Mimo, iż Sąd Rejonowy w Katowicach nie wyraził sprzeciwu wobec dzierżawy przedsiębiorstwa przez Bumech, koncesja na wydobycie wciąż nie została przeniesiona i co za tym idzie nie możliwe jest przejęcie pracowników przez owego przedsiębiorcę.