Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

28.22 PLN (-0.63%)

KGHM Polska Miedź S.A.

321.15 PLN (+0.36%)

ORLEN S.A.

128.10 PLN (-0.08%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

10.61 PLN (-0.42%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.82 PLN (-0.79%)

Enea S.A.

22.72 PLN (+0.71%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

25.05 PLN (-0.40%)

Złoto

4 757.00 USD (-0.08%)

Srebro

76.91 USD (-0.99%)

Ropa naftowa

101.84 USD (+0.25%)

Gaz ziemny

2.68 USD (-1.18%)

Miedź

6.07 USD (-0.94%)

Węgiel kamienny

106.45 USD (+1.43%)

Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

28.22 PLN (-0.63%)

KGHM Polska Miedź S.A.

321.15 PLN (+0.36%)

ORLEN S.A.

128.10 PLN (-0.08%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

10.61 PLN (-0.42%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.82 PLN (-0.79%)

Enea S.A.

22.72 PLN (+0.71%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

25.05 PLN (-0.40%)

Złoto

4 757.00 USD (-0.08%)

Srebro

76.91 USD (-0.99%)

Ropa naftowa

101.84 USD (+0.25%)

Gaz ziemny

2.68 USD (-1.18%)

Miedź

6.07 USD (-0.94%)

Węgiel kamienny

106.45 USD (+1.43%)

Poziom dla twardzieli i żądnych wiedzy

fot: MGW

Trasa "Szychta" wiedzie pod górę i pod prąd powietrza

fot: MGW

+12 Zobacz galerię

Galeria
(15 zdjęć)

To nie jest pijarowskie stwierdzenie ani hołubienie tylko dlatego, że to muzeum jest z natury górnicze, więc TG nie wypada wieścić inaczej. Muzeum Górnictwa Węglowego w Zabrzu jest w czołówce najprężniej rozwijających się instytucji przedstawiających pewien wycinek historii. W czwartek (4 lutego) po raz kolejny pokazuje, że wychodzi frontem do klienta. Zostaje oficjalnie otwarta nowa trasa turystyczna i nowy poziom - poziom 355.

To propozycja dla turysty zaangażowanego i z kondycją ("Szychta") oraz dla tego który, z tych czy innych przyczyn nie chce lub nie może, by wizyta w muzeum łączyła się ze spływającym potem po karku ("Mroki kopalni").

- Marszałek województwa śląskiego i prezydent Zabrza potwierdzili, że chcą poznać na własnej skórze uroki "Szychty". Mam nadzieję, że inni goście zaproszeni na uroczystość otwarcia dwóch nowych tras w zabytkowej kopalni Guido również pójdą w ich ślady - wyznaje Bartłomiej Szewczyk, dyrektor zabrzańskiego MGW.

- Przygotowanie poziomu 355 do ruchu turystycznego trwało od pomysłu do przemysłu kilkanaście miesięcy i kosztowało prawie milion złotych. Najwięcej kosztowało wyremontowanie techniki górniczej. Teraz Guido ma ofertę dla wszystkich, począwszy od dzieci w wieku szkolnym, po miłośników ekstremalnych wrażeń - podkreśla Łucja Zawadzka, zastępca dyrektora ds. rozwoju.

- Takiej propozycji nie ma w Europie, a może i w świecie, inne muzeum górnictwa głębinowego. Owszem, Wieliczka ma swoją trasę górniczą o podobnej jak u nas długości, ale tam pokonuje się ją w trzy godziny, a u nas ta wyprawa trwa o dwie dłużej - zachwala Andrzej Mitek, rzecznik prasowy MGW.

Czy marszałek Saługa i prezydent Szulik-Mańka przejdą górniczą trasę w Guido, czy też zdecydują się, by zażyć w pełni ekstremalnych wrażeń (czyli tego, co jest zbliżone do górniczej codzienności), to się okaże. Dowiemy się o tym już we czwartek i piątek z medialnych przekazów. Wcześniej TG wyjaśni Czytelnikom, o co chodzi w wszystkim i dlaczego otwarcie poziomu 355 to nader ważkie wydarzenie w życiorysie zabytkowej kopalni węgla kamiennego numer jeden w Europie.

Muzeum rozwojowe
Jakby ktoś nie widział lub zapomniał, to nadmieńmy, że gdy Guido nie było muzeum, to było kopalnią doświadczalną - od 1967 r. do 1982 r. Potem uruchomiono miast niej skansen górniczy funkcjonujący do 1996 r. Ruch turystyczny wznowiono w 2007 r. W trzy lata później rozpoczyna się przebudowa skansenu w muzeum nietuzinkowe. Ostatecznie zostanie ona zakończona bodaj w 2020 r., kiedy turyści będą mogli pod ziemią... pływać łódkami.

Teraz Guido to wielopiętrowe (w przenośni i dosłownie) centrum muzealno-kulturalne. Dwa poziomy do zwiedzania (170 i 320), kaplica, restauracje, sala koncertowa, kolejka podwieszana itd., itd. A od 4 lutego rzeczony poziom 355.

Sztygar rozdzieli zadania
Turyści (zwiedzający) wcielają się w adeptów górnictwa i jak sama nazwa trasy wskazuje - udają się na szychtę jako oddział remontowy. Pod okiem doświadczonego sztygara wykonują określone zadania. W tej opcji zwiedzania od momentu wejścia w chodnik na poziomie 355 przewodnik przeistacza się w sztajgra i trzeba go nie tylko słuchać, ale i wykonywać jego polecenia. Trudno w kilkuset słowach opisać precyzyjnie coś, co trwa przez pięć godzin, więc skoncentrujmy się na generaliach całej tej poznawczej zabawy, wymagającej dużej dozy wysiłku...

- "Szychtę" może zaliczyć wyłącznie osoba pełnoletnia, trasę górniczą w Wieliczce już 10-latek. To jednoznacznie pokazuje różnicę w poziomie trudności. I u nas, i w kopalni soli wymagana jest wcześniejsza rezerwacja. Przed zjazdem nie ma badania lekarskiego. Turysta podpisuje oświadczenie o stanie zdrowia. Jeżeli jednak przewodnik-sztygar stwierdzi (i nikomu nie musi się z tego tłumaczyć), że zwiedzający, że w jego opinii dana osoba nie powinna uczestniczyć w tak forsownej "wycieczce", to do zwiedzania dla takiej pozostaje znacznie łatwiejsza trasa "Mroki kopalni" - wyjaśnia rzecznik.

W czwartek poziom 355 w dwóch jego wariantach zaliczają VIP-y i dziennikarze. W piątek już obstalowane są na "Szychtę" dwie grupy "zwykłych" zwiedzających. Co ich czeka i tych, którzy przyjdą po nich?

Jeszcze na powierzchni dostaną wyposażenie (z całą górniczo-urzędową procedurą) ubranko robocze w wersji sztygarskiej, koszulę flanelową, kask, lampę i aparat ucieczkowy. Nie dostaną gumowców, bo tych się nie da wyprać, zatem trzeba przyjechać z nimi lub kupić na miejscu. MGW kupiło 200 ubrań. Aparat ucieczkowy dodawany jest nie tyle z uwagi na potencjalne niebezpieczeństwo, ile po to, by zwiedzający poczuł podczas kilkugodzinnej szychty.. jego ciężar.

Na "Szychtęˮ schodzić będą grupy maksimum 10-osobowe. Po półgodzinnym przeszkoleniu, m.in. z zakresu bhp, grupa zjeżdża na poziom 320. Stamtąd 20 minut dojścia do poziomu 355, użytkowanego do 1995 r. Po drodze przewodnik opowiada o historii kopalni doświadczalnej M-300. Gdy grupa dotrze do celu, przewodnik zamienia się w sztygara i na felezunku rozdziela po członkach brygady zadania do wykonania. Jakie? A trzeba skręcać/rozkręcać konstrukcję taśmociągu, łączyć/rozłączać lutnie wentylacyjne, skręcać/rozkręcać rozmaite rury, załadować urobek, przenosić taśmę, ciąć klocki itd. Po pięciu godzinach umorusani wychodzą na poziom 320 i idą na... piwo i chleb ze smalcem (w cenie biletu), by się nieco zregenerować.

- Dwa i pół kilometra pod górę i pod prąd powietrza. Upady o nachyleniu od 15 do 25 stopni, zwężenia. Punktem kulminacyjnym górniczej szychty na poziomie 355 jest ciasne przejście przez ponad stumetrową ścianę węglową o sporym nachyleniu. Strop w tym miejscu podtrzymują gęsto rozstawione stojaki Valent, na Śląsku popularnie zwane walenciokami. Pokład węgla znajduje się tu na wyciągnięcie ręki. Historycznie jest to ostatnie miejsce fedrunku w Guido - zachwala Andrzej Mitek.

Lekcja z górnictwa
Dla niekoniecznie gustujących w ekstremalnych wrażeniach przeznaczona jest trasa "Mroki kopalniˮ, oczywiście także na poziomie 355 i do zwiedzania wyłącznie w roboczym przyodziewku: 1,8 km do przejścia z górki i z prądem powietrza. W dwie godziny. Przewodnik opowiada o tym, o czym mówi "ekstremalnymˮ, tyle że w "Mrokach kopalniˮ niesie się wyłącznie aparat ucieczkowy.

- Na poziomie 355 mamy sporo maszyn górniczych, więc przewodnik w zasadzie przedstawia zwiedzającym cały ciąg technologiczny ściany nr 4 w opuszczonym oddziale wydobywczym. To taka niedługa, ale konkretna lekcja z górnictwa - podkreśla dyrektor Szewczyk.

W 2015 r. zabytkową kopalnię Guido zwiedziło 116 tys. ludzi. To dobry wynik, zważywszy, że poziom 170 był na pół roku wyłączony z ruchu turystycznego. Z drugiej strony kopalnia może przyjąć maksymalnie 150 tys. turystów. Poziom 355 wzbogaca turystyczną ofertę; można rzec, że ukazuje ona już wszystko to, co Guido może pokazać zwiedzającym. Można ją polecić nie tylko turystom, ale i... politykom.

Z pewnością po zaliczeniu "Szychtyˮ, a nawet poznaniu "Mroków kopalniˮ, co niektórzy mogliby mieć inne spojrzenie na górnictwo niż przed wizytą w Guido!

 

W galerii: nim na trasę weszli turyści, wielokrotnie przetestowali ją pracownicy Muzeum Górnictwa Węglowego (dziękujemy za zdjęcia).

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

W Górniczej o finansowaniu PGG i PKW oraz o ruchu Jankowice

Jaki był finał rozmów między związkowcami a stroną rządową o finansowaniu sektora górnictwa węglowego? Na jakie inwestycje stawia ruch Jankowice? Co nowego w sprawie sytuacji JSW? O tym m.in. przeczytają Państwo w najnowszym wydaniu Trybuny Górniczej, która ukaże się już w najbliższy piątek, 24 kwietnia.

Jak działa profesjonalna szorowarka do podłóg i kiedy warto z niej skorzystać?

Utrzymanie czystości dużych powierzchni wymaga nie tylko czasu, ale przede wszystkim odpowiedniego sprzętu. Profesjonalne szorowarki do podłóg pozwalają znacząco przyspieszyć proces sprzątania i poprawić jego efektywność. Sprawdzają się zarówno w niewielkich przestrzeniach, jak i w dużych obiektach przemysłowych, gdzie liczy się wydajność i precyzja. Jak działają i kiedy warto po nie sięgnąć?

Koleje Śląskie korygują rozkład jazdy zgodnie z sugestiami pasażerów

W najbliższych tygodniach prace prowadzone przez PKP PLK będą skutkować zmianami w rozkładzie jazdy pociągów. Dla Kolei Śląskich to okazja do wprowadzenia korekt, o które wnioskowali pasażerowie. Część połączeń będzie lepiej skomunikowana, na innych pojawią się dodatkowe przystanki, a jeszcze inne zostaną dopasowane do potrzeb osób dojeżdżających do pracy na konkretne godziny.

Serce gospodarki i biznesu bije w Katowicach - EEC 2026 w obiektywie fotografa

Drugi dzień Europejskiego Kongresu Gospodarczego w Katowicach - największej tego typu imprezy w regionie i kraju. Zapraszamy do obejrzenia jej od kulis, korytarzy, a nie tylko oficjalnych obrad, dyskusji, paneli. To na korytarzach, przy stolikach z kawą zapadają często ważne dla biznesu i gospodarki decyzje. Fotoreportaż przygotowała red. Katarzyna Zaremba-Majcher.