Pożary w 10 polskich kopalniach – utrudniają eksploatację i roboty przygotowawcze
Pożary egzogeniczne zazwyczaj pojawiają się niespodziewanie, bez ujawnienia wyraźnych oznak ostrzegawczych. Endogeniczne można przewidzieć.
fot: arc/knurów-szczygłowice
Pożary endogeniczne pojawiają się zarówno w wyrobiskach eksploatacyjnych jak i korytarzowych
fot: arc/knurów-szczygłowice
Pożary egzogeniczne zazwyczaj pojawiają się niespodziewanie, bez ujawnienia wyraźnych oznak ostrzegawczych. Endogeniczne można przewidzieć.
W latach 2021-2025 w podziemnych zakładach górniczych zaistniało 57 zdarzeń związanych z występowaniem zagrożenia pożarowego, w tym 33 w kopalniach węgla kamiennego, jeden w SRK Oddział CZOK i 23 w kopalniach rud miedzi. W wyniku tych zdarzeń jeden pracownik doznał lekkich obrażeń ciała (nie ujęto poszkodowanych, którzy doznali obrażeń w wyniku zapalenia metanu). W 2025 r. w podziemnych zakładach górniczych zaistniało łącznie 10 pożarów, z czego 6 w kopalniach węgla kamiennego (1 pożar egzogeniczny i 5 endogenicznych) oraz 4 w kopalniach rud miedzi, natomiast w 2024 r. zaistniało łącznie 13 pożarów, z czego 8 w kopalniach węgla kamiennego (4 pożary egzogeniczne i 4 endogeniczne) oraz 5 w kopalniach rud miedzi.
Ze stref zagrożenia, w latach 2021-2025, wyprowadzono łącznie 4 232 górników, w tym 50 z użyciem aparatów ucieczkowych. Natomiast w 2025 r. wyprowadzono z rejonów zagrożonych 934 górników – bez użycia aparatów ucieczkowych - podał Wyższy Urząd Górniczy.
Dla przykładu warto przypomnieć zdarzenie z 13 sierpnia 2024 r. W kopalni węgla kamiennego Halemba w Rudzie Śląskiej, w likwidowanej ścianie 2C/405/1/L na poziomie 1030 m. doszło do pożaru endogenicznego. W chodniku ścianowym równoległym, w pokładzie 405/1/L górnicy wykonywali prace profilaktyczne w związku z likwidacją ściany wydobywczej 2C. Czujniki zaalarmowały o szybkim wzroście stężenia CO do niebezpiecznego poziomu, w związku z czym zadziałały rutynowe procedury i rozpoczęła się przeciwpożarowa akcja ratownicza.
Na miejsce zadysponowano 6 zastępów ratowników górniczych: cztery ze stacji kopalnianej i dwa z Centralnej Stacji Ratownictwa Górniczego w Bytomiu oraz pogotowie pomiarowe. Z rejonu pożaru wycofano 23 górników, nie było konieczności użycia aparatów tlenowych. Nikt nie został poszkodowany.
Tu wystąpiły pożary
Jak informuje Wyższy Urząd Górniczy w swym corocznym raporcie pożary endogeniczne miały w 2025 r. miejsce w kopalniach: Budryk, Borynia-Zofiówka ruch Borynia i Zofiówka. ZG Janina oraz ROW ruch Jankowice. Pożary egzogeniczne odnotowano w KWK Knurów-Szczygłowice ruch Szczygłowice, oraz po dwa pożary w O/ZG Polkowice-Sieroszowice i O/ZG Rudna. W latach 2021-2025 na skutek samozapalenia się węgla w kopalniach węgla kamiennego zaistniało 16 pożarów, w tym: 5 w wyrobiskach eksploatacyjnych, 8 w wyrobiskach korytarzowych i 3 w wyrobiskach wyłączonych z sieci wentylacyjnych (za tamami izolacyjnymi). W kopalniach rud miedzi, w latach 2021-2025, najwięcej pożarów zaistniało z przyczyn mechanicznych (pożary maszyn samojezdnych oraz wyposażenia technicznego).
Pożary endogeniczne powstają w wyniku samozapalenia węgla spowodowanego niemożnością odprowadzania ciepła z utleniania. Często nie dochodzi do występowania otwartego ognia, a pożar objawia się wydzielaniem gazów. Są niebezpieczne dla górników przede wszystkim ze względu na koncentrację gazów groźnych dla życia i zdrowia ludzi. Kończą się zwykle otamowaniem ścian. Gdy pożary endogeniczne pojawiają się głęboko w złożu, co komplikuje ich gaszenie, stosuje się właśnie metody pasywne, takie jak otamowanie i zamknięcie obszaru, w którym wystąpił pożar. Dodatkowo w obszar ten wtłacza się azot lub dwutlenek węgla.
Z kolei pożary egzogeniczne zazwyczaj pojawiają się niespodziewanie, bez ujawnienia wyraźnych oznak ostrzegawczych. Rozwijają się gwałtownie, wydzielając duże ilości dymów, co stanowi kolejne zagrożenie dla pracujących ludzi. Powstają one najczęściej wskutek wadliwej pracy maszyn i urządzeń, braku ładu oraz porządku, a przede wszystkim nieprzestrzegania w codziennej pracy górniczej przepisów bezpieczeństwa ogólnego i bezpieczeństwa pożarowego. Powstają na skutek: spawania, cięcia metali, wadliwej instalacji elektrycznej, eksploatacji urządzeń maszynowych oraz elektrycznych, szczególnie przenośników taśmowych; nieprawidłowego obchodzenia się z płynami łatwopalnymi, niewłaściwego wykonywanie robót strzelniczych, wybuchu gazów i pyłów czy też używaniu otwartego ognia.
Ze statystyk wynika, że w latach 60. pożarów endogenicznych było ok. 300 rocznie. Powszechnie stosowano bowiem otwarty ogień, np. w lampach, spawano bez odpowiednich zabezpieczeń. W latach 70. zdarzało się ich ok. 30. W ostatnich latach notuje się ich średnio kilkanaście rocznie. Pożary są jednym z największych zagrożeń w funkcjonowaniu zakładu górniczego i pracujących tam załóg.