Kopalnia ma kłopoty. Wypełnianie wyrobiska potrzebne do przedłużenia koncesji

Jeżeli do 2052 r. kopalnia Kłodawa nie rozpocznie wypełniania swoich wyrobisk, nie będzie mogła ubiegać się o przedłużenie koncesji - poinformował podczas środowej konferencji prasowej zarząd spółki. Wcześniej kontrowersje wzbudził pomysł składowania w wyrobiskach odpadów.

fot: materiały prasowe

Kopalnia soli Kłodawa

fot: materiały prasowe

Jeżeli do 2052 r. kopalnia Kłodawa nie rozpocznie wypełniania swoich wyrobisk, nie będzie mogła ubiegać się o przedłużenie koncesji - poinformował podczas środowej konferencji prasowej zarząd spółki. Wcześniej kontrowersje wzbudził pomysł składowania w wyrobiskach odpadów.

W połowie września zarząd Kopalni Soli Kłodawa S.A. poinformował o wstrzymaniu procesu ustalenia zakresu raportu o oddziaływaniu na środowisko dla projektu podziemnego składowiska odpadów. Pomysł spotkał się z krytyką lokalnych parlamentarzystów i samorządowców. Jednocześnie władze spółki wystąpiły do PIG-PIB (Państwowy Instytut Geologiczny - Państwowy Instytut Badawczy) i AGH w Krakowie o niezależną naukową ocenę projektu.

Podczas środowej konferencji prasowej władze spółki odniosły się do stawianych im w przestrzeni publicznej zarzutów. 

- Dzisiaj, jutro i pojutrze priorytetem będzie sól. Te inne działania będą służyły ewentualnie dywersyfikacji przychodów, ale przede wszystkim, żeby ta kopalnia bezpiecznie pracowała przez kolejne lata - powiedział prezes kopalni Andrzej Sadowski.

W kopalni znajduje się ok. 20 mln m sześc. pustej przestrzeni

Jak dodał, obecnie w kopalni znajduje się ok. 20 mln m sześc. pustej przestrzeni po wybranej soli; do 2052 r., gdy kopalni wygasa koncesja na wydobycie, tych przestrzeni ma być ponad 30 mln m sześc. 

- Jeżeli do tego czasu kopalnia nie rozpocznie procesu wypełniania tych pustek, na pewno nie będzie mogła ubiegać się o przedłużenie tej koncesji - stwierdził Sadowski.

Prezes przekazał, że spółka już w 2019 r. planowała wypełnianie wyrobisk mieszaniną odpadów. Postępowanie w tej sprawie nie zostało ukończone, organy samorządowe uznały bowiem takie działanie nie za odzysk, ale za składowanie odpadów. Alternatywą jest wypełnianie wyrobisk podsadzkami z kruszywa lub piasku. Jak ocenił członek zarządu spółki Tomasz Krokos, koszt takich działań na dziś to ok. 1,5 mld zł; kopalni nie stać na taki wydatek. Stąd pomysł składowiska odpadów, który nie tylko przyniósłby spółce dodatkowe dochody, ale i fizycznie zabezpieczył wyrobiska. Krokos zapewnił, że spółka nie zamierza sprowadzać odpadów z zagranicy ani składować odpadów radioaktywnych.

Zastępca kierownika ruchu zakładu górniczego Grzegorz Bartłomiejczak podkreślił, że złożone do urzędu w Kłodawie wnioski to Karty Informacyjne Przedsięwzięcia, które są wczesnym etapem całego procesu i nie są równoznaczne z uzyskiwaniem decyzji środowiskowej. 

- KIP to jest tak naprawdę początkowy dokument, w którym poinformowaliśmy urząd miasta, burmistrza i społeczeństwo, co chcemy zrobić i jak chcemy zrobić - powiedział Bartłomiejczak.

Dodał, że wpisanie do KIP ponad 270 kodów odpadów, w tym 100 niebezpiecznych, nie oznacza, że wszystkie tego typu odpady kopalnia ma w planach składować; ich zakres określają bowiem dopiero dalsze dokumenty.

W dalszych krokach - jak wyjaśnił Bartłomiejczak - kopalnia musiałaby uzyskać koncesję na składowanie odpadów; do jej wydania potrzebne są dokumentacje hydrologiczne, geologiczno-inżynierskie i raport oddziaływania na środowisko. 

Koncesję wydaje ministerstwo

Na ten moment wszystkie procedury zostały wstrzymane. Kopalnia czeka na opinie naukowców; ich opracowanie może zająć około pół roku. Po ich uzyskaniu spółka planuje opublikować je na swojej stronie internetowej.

- Nie będziemy wykonywać niczego przeciwko społeczeństwu lokalnemu, przeciwko pracownikom - zadeklarował Krokos, pytany o dalsze działania kopalni po uzyskaniu opinii naukowców.

 Jednocześnie zaapelował, by poczekać na wyniki analiz i dopiero na ich podstawie formułować swoje oceny w tej sprawie.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

JSW: XIII edycja konkursu BHP rozstrzygnięta. Kto zwyciężył?

240 pracowników, dziewięć miesięcy rywalizacji i wymagające pytania z zakresu bezpieczeństwa i higieny pracy. Zakończyła się XIII edycja „Internetowego konkursu z zakresu znajomości zasad i przepisów BHP” organizowanego w Jastrzębskiej Spółce Węglowej. Zwycięzcą tegorocznej edycji został Marcin Kubicki z KWK Budryk. Nagrody wręczono 13 października.

Dyskusja o wpływie eksploatacji ZG Janina na środowisko i gminy

W Zakładzie Górniczym Janina w Libiążu odbyło się 12. posiedzenie zespołu porozumiewawczego dla okresowej oceny wpływów eksploatacji górniczej na powierzchnię terenu w granicach administracyjnych gmin Libiąż, Chrzanów i Babice. Spotkanie prowadził dyrektor Okręgowego Urzędu Górniczego w Katowicach, Roman Sus.

Jak zapewnić kadry dla górnictwa odkrywkowego? Dyskutowano o tym w ministerstwie energii

Działania, które należy podjąć, by w górnictwie odkrywkowym nie zabrakło wykwalifikowanej kadry były tematem spotkania w resorcie energii.

Trwają przygotowania do konkursu „Pracuję bezpiecznie”

Trwają przygotowania do finału 23. edycji konkursu wiedzy o BHP „Pracuję bezpiecznie”, organizowanego w Polskiej Grupie Górniczej. Tegoroczne zmagania rozpoczęły się 1 maja, a ich zwieńczeniem będzie finał zaplanowany na 29 października. Jego organizatorem jest Zakład Górniczych Robót Inwestycyjnych.