Pożar i eksplozje w Rosji

11 osób, żołnierzy i cywilów, wciąż nie odnaleziono po pożarze zakładów utylizacji pocisków artyleryjskich w Uljanowsku, w południowo-zachodniej Rosji. Potwierdzone są dwie ofiary śmiertelne - wojskowi strażacy, którzy gasili płomienie.

O zaginionych poinformował w piątek wieczorem wicegubernator obwodu uljanowskiego Siergiej Dawydow. Nie wykluczył, że mogli się uratować i w tej chwili przebywają na przykład u krewnych. Wcześniej służby prasowe gubernatora obwodu informowały o uratowaniu 43 wojskowych, których ewakuowano z terenu jednostki Marynarki Wojennej FR, gdzie doszło do tego zdarzenia. Gdy rozpoczęła się kanonada, zdołali się ukryć w schronie przeciwbombowym.

Według rosyjskiego Ministerstwa Obrony, w czasie gaszenia pożaru śmierć poniosło dwóch wojskowych strażaków, a trzech doznało obrażeń. Łącznie około 20 osób zostało rannych, 10 wciąż przebywa w szpitalu. - Wiele osób ma rany cięte. W wyniku wybuchów szyby wylatywały z okien - mówił Zaucha.

Ogień i pierwsze eksplozje w jednostce pojawiły się około godziny 14 czasu polskiego. - Świadkowie twierdzą, że nad miastem widać łunę od pożaru oraz słychać bardzo głośne wybuchy - mówił korespondent \"Faktów\" TVN Andrzej Zaucha.

Pożar wybuchł podczas utylizacji amunicji. Na miejsce niemal natychmiast przyjechały jednostki straży pożarnej i karetki pogotowia. W dzielnicy Zawołżskiej, gdzie wybuchł pożar, mieszka 100 tys. ludzi. W bliskim sąsiedztwie jednostki znajdują się wysokie domy mieszkalne. Niedaleko od płonących składów wojskowych prawdopodobnie usytuowane są składy z chemikaliami.

Ewakuowano trzy tysiące osób. Ministerstwo obrony zapewniło, że na terenie jednostki nie było broni chemicznej. Wojskowa prokuratura zapowiedziała, że sprawdzi czy amunicja była właściwie przechowywana.

W mieście wybuchła panika. W dzielnicy Zawołżskiej, gdzie wydarzyła się ta katastrofa, mieszka 100 tys. ludzi. W bliskim sąsiedztwie jednostki stoją pięciopiętrowe domy mieszkalne. - Początkowo myśleliśmy, że to trzęsienie ziemi. Wkrótce zaczęły się jednak pojedyncze eksplozje - relacjonowała jedna z kobiet mieszkających w okolicy.

Płonące składy znajdują się w pobliżu tamy. Mieszkańcy obawiali się, że może dojść do jej przerwania i zatopienia części miasta. Ludzie w popłochu opuszczali swoje domy. Z zagrożonej strefy wywieziono 3 tys. osób. Ewakuowanych umieszczono w hotelach i szkołach. Na miejsce ściągnięto ponad 70 pojazdów straży pożarnej i wiele karetek pogotowia.

W całym tym liczącym 600 tys. mieszkańców mieście nad Wołgą przez kilka godzin słychać było odgłosy wybuchów. Eksplozje następowały jedna po drugiej. Słychać je było z odległości kilkunastu kilometrów. Nad miastem widoczna była wielka łuna od pożaru. Wieczorem intensywność wybuchów zmalała.

W niektórych regionach przestały telefony komórkowe i komunikacja. Na linii kolejowej biegnącej wzdłuż zakładów wstrzymano ruch kolejowy oraz ruch pojazdów na lokalnej drodze i moście. W radiu podano specjalny komunikat, w którym poproszono mieszkańców by zamknęli okna i nie wychodzili z domów. Policja zaapelowała do mieszkańców o przekazywanie do szpitali wody pitnej oraz bandaży.

Na miejsce udała się grupa operacyjna Ministerstwa ds. sytuacji nadzwyczajnych. Około godz. 18.30 pożar zaczął nieco słabnąć. Na miejscu cały czas słychać eksplozje, choć już nie tak częste. Gubernator obwodu uljanowskiego Siergiej Morozow ogłosił, że \"eksplozji i ognia jest znacznie mniej, co nie znaczy, że wszystko się już zakończyło\". W jego ocenie walka z żywiołem potrwa co najmniej do rana.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Pierwsze czternastki już na kontach. ZUS przyspiesza przelewy przez weekend

Prawie 616 tys. osób w całym kraju już otrzymało czternastą emeryturę. Wkrótce pieniądze otrzyma 1,66 mln świadczeniobiorców, których termin wypłaty emerytury czy renty mają ustalony na 6. dzień miesiąca. Kolejne wypłaty w następnych tygodniach. Ze względu na układ kalendarza część świadczeniobiorców otrzyma pieniądze nawet kilka dni wcześniej. 

W Górniczej o pierwiastkach krytycznych, górniczych targach i perspektywie dla węgla

Czy gospodarka bez surowców ma szanse na przetrwanie? Kto walczył o pieniądze dla polskiego górnictwa? I jeżeli w naszym regionie żyjemy na śladach górnictwa, to jakie można z tego wyciągnąć wnioski? O tym m.in. przeczytają Państwo w najnowszym wydaniu Trybuny Górniczej, która ukaże się już w najbliższy piątek 4 września. 

Podatek miedziowy. Czy opłaca się inwestować w nowe kopalnie?

Podatek miedziowy to opłata pobierana od wydobycia miedzi oraz srebra w Polsce. Dotyczy firm, które wydobywają te surowce w Polsce lub w polskiej strefie ekonomicznej. Czy zmiany w podatku wprowadzone niespełna rok temu są korzystne? Czy przełożą się na konkretne inwestycje, w tym budowę nowych kopalń? 

Pamiętają o pacyfikacji kopalni Wujek. Wyrosną kolejne drzewa pamięci

Po wakacyjnej przerwie, Śląskie Centrum Wolności i Solidarności kontynuuje akcję sadzenia w szkołach drzew pamięci im. Dziewięciu Górników z Wujka.