Powstanie nowy podmiot - Śląskie Huty Stali

fot: Witold Gałązka/ARC

Huta Łabędy zajmuje się produkcją obudów górniczych. Zakład zatrudnia blisko 500 osób

fot: Witold Gałązka/ARC

Huta Pokój w Rudzie Śląskiej, Huta Łabędy w Gliwicach oraz Walcownia Blach Grubych Batory w Chorzowie mają zostać skonsolidowane, tworząc podmiot pod nazwą Śląskie Huty Stali - poinformował w czwartek (24 marca) wiceminister energii Grzegorz Tobiszowski.

Nowy podmiot, który powstanie do końca tego roku, ma działać jako holding spółek lub jedna spółka prawa handlowego; docelowo ma trafić na warszawską Giełdę Papierów Wartościowych.

- W najbliższych dniach będzie decyzja o łączeniu Łabęd z Pokojem - zapowiedział wiceminister.

W pierwszej kolejności te dwie huty będą miały wspólny zarząd, później nastąpi też połączenie organizacyjne. Tobiszowski podkreślił, że podstawowym parametrem połączenia są analizy dotyczące kształtu i potrzeb rynku.

- Najważniejszy parametr to rynek. Np. mamy dziś duże zapotrzebowanie na rury w Gaz Systemie - to są warte miliardy złotych inwestycje realizowane w Polsce; możemy i powinniśmy na tym rynku się znaleźć (...). Również rozpoczynające inwestycje stocznie dopytują o blachy - tłumaczył Tobiszowski.

Obecnie trwają analizy, służące ustaleniu ostatecznego składu grupy. Niewykluczone, że w jej skład wejdą również inne aktywa hutnicze zlokalizowane w woj. śląskim, co ma poszerzyć ofertę. Opracowywana jest również konstrukcja finansowa tego przedsięwzięcia.

Nowy podmiot będzie zatrudniał ok. 2,5 tys. osób, a jego roczne przychody to ok. 1,5 mld zł. Połączenie sił ma m.in. wzmocnić pozycję polskich producentów wobec zagranicznej konkurencji i doprowadzić do ograniczenia importu, m.in. blach grubych i rur.

Tylko umowy z realizującą wieloletni program inwestycyjny spółką Gaz System mogą przyczynić się do ograniczenia importu wyrobów stalowych o łącznej wartości ponad 400 mln euro. Śląskie Huty Stali mają dostarczać wyroby głównie do przemysłu stoczniowego, kolejowego, zbrojeniowego i energetyki.

Huta Łabędy należy do katowickiego Węglokoksu (spółki Skarbu Państwa), który ma również większościowy pakiet akcji Huty Pokój; Walcownia Blach Grubych Batory należy do HW Pietrzak Holding SA.

Według Tobiszowskiego, działania konsolidacyjne wpisują się w rządową koncepcję reindustrializacji Śląska i są częścią Planu na rzecz Odpowiedzialnego Rozwoju, ogłoszonego kilka tygodni temu przez wicepremiera Mateusza Morawieckiego.

- Powołanie ŚHS może być nowym otwarciem dla Śląska; to wielkie pozytywne wyzwanie i wzmocnienie potencjału regionu - ocenił wiceminister.

Jednym z głównych celów powstania grupy hutniczej na Śląsku ma być koordynacja oraz pobudzenie postępu naukowo-technicznego w hutnictwie, a także prowadzenie wspólnej polityki marketingowej i promocyjnej. Skoordynowane mają być inwestycje oraz prace nad wspólną strategią rozwoju.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Amfetamina w kiełbasie, wódka w pomarańczy. Kiedy wyszło na jaw, że w kopalniach zdarzają się przypadki pracy na haju?

Wiecie, kiedy po raz pierwszy wyszło na jaw, że w kopalniach zdarzają się przypadki pracy na tzw. haju? Pewnie nie, ale ja Wam podpowiem. To był 2011 rok. Wówczas w ręce policjantów wpadło pięciu mężczyzn, którzy na terenie katowickiej kopalni Wieczorek handlowali marihuaną. Skoro handlowali, no to pewnie byli tacy, którzy ją kupowali, a następnie używali przed pracą albo w czasie szychty. No i pojawił się nowy problem. 

O co chodziło w tym proteście? Ufam, że nie o czyjeś partykularne interesy

Wakacje się skończyły, a na zakończenie byłem pod czeską Pragą na Dniu Czołgowym i w świetnym Muzeum Lotnictwa. Kiedy czytacie te słowa, jestem na Słowacji na Dniach Salamandry w Bańskiej Szczawnicy, czyli miejscowym święcie górników, geologów, nafciarzy, geodetów i paru jeszcze pokrewnych branż. Zresztą w mediach pojawiły się już poważniejsze tematy.

Jerzy Markowski: „Nie obawiam się o perspektywy dla węgla”

Kredyt z Banku Światowego na restrukturyzację górnictwa, zadłużenie spółki węglowej wobec gminy Bytom, przyszłość węgla i uczniów szkół górniczych. O tym pisaliśmy dokładnie 30 lat temu w „Trybunie Górniczej” z 5 września 1996 roku.

Żyjemy na śladach górnictwa i to się w naszym regionie nie zmieni

Rozmowa z MARTĄ TOMCZOK, prof. dr hab. Uniwersytetu Śląskiego