Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

27.60 PLN (-0.36%)

KGHM Polska Miedź S.A.

320.55 PLN (-3.07%)

ORLEN S.A.

126.94 PLN (-0.36%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

10.34 PLN (-1.01%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.80 PLN (-1.63%)

Enea S.A.

22.80 PLN (-0.87%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

24.00 PLN (+0.42%)

Złoto

4 716.64 USD (-2.73%)

Srebro

76.53 USD (-4.38%)

Ropa naftowa

98.37 USD (+4.06%)

Gaz ziemny

2.69 USD (+1.13%)

Miedź

5.99 USD (-0.95%)

Węgiel kamienny

101.70 USD (-1.12%)

Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

27.60 PLN (-0.36%)

KGHM Polska Miedź S.A.

320.55 PLN (-3.07%)

ORLEN S.A.

126.94 PLN (-0.36%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

10.34 PLN (-1.01%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.80 PLN (-1.63%)

Enea S.A.

22.80 PLN (-0.87%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

24.00 PLN (+0.42%)

Złoto

4 716.64 USD (-2.73%)

Srebro

76.53 USD (-4.38%)

Ropa naftowa

98.37 USD (+4.06%)

Gaz ziemny

2.69 USD (+1.13%)

Miedź

5.99 USD (-0.95%)

Węgiel kamienny

101.70 USD (-1.12%)

Powstanie nowa kopalnia? Prezydent Piekar Śląskich i mieszkańcy mówią: nie

1755856157 prezydentpiekar

fot: materiały prasowe

Prezydent Piekar Śląskich, Sława Umińska-Kajdan

fot: materiały prasowe

Rozmowa ze Sławą Umińską-Kajdan, prezydent Piekar Śląskich

Piekary Śląskie są już na dobre miastem pogórniczym?

Wydawałoby się, że tak – że to gmina pogórnicza, której zadaniem jest dbałość o pamięć, o zabytki, o to, co budowało tożsamość mieszkańców. Ostatni wagonik z kopalni KWK Bobrek-Piekary wyjechał w styczniu 2020 roku. Do dziś pamiętam to wzruszenie, kiedy trzymałam w rękach bryłkę węgla z tego wagonika. To był moment bardzo trudny zarówno dla kopalni, dla górników, jak i dla osób, które to obserwowały. Czuliśmy, że coś się kończy bezpowrotnie. Odchodzi w przeszłość kopalnia, która była przecież żywicielką dla tylu pokoleń górników i osób związanych z tym przemysłem. Postanowiliśmy jednak patrzeć w przyszłość z optymizmem, wierząc, że przed nami teraz inne wyzwania.

„Żywicielka” to słowo klucz na Śląsku. Jak miasto poradziło sobie z likwidacją kopalni? Czy była jakaś pomoc? Co z perspektywy prezydenta można byłoby dzisiaj zmienić?

W Piekarach Śląskich ten proces przebiegał bardzo łagodnie, bo był dobrze zaplanowany. W dodatku kopalnia zakończyła wydobycie z prozaicznych powodów, a mianowicie – wyczerpały się złoża. Stopniowo przenoszono pracowników do innych zakładów, więc u nas nie było protestów ani zawirowań. Jedyne, co wyczuwałam, to wielki żal.

A z gospodarczego punktu widzenia i wpływów do miejskiej kasy?

Odczuliśmy to na pewno, szczególnie jeśli chodzi o opłatę eksploatacyjną wynoszącą prawie 1,5 miliona złotych oraz podatek od nieruchomości od wielu budynków kopalnianych. Ale tak jak mówię, nie spadło to na nas jak grom z jasnego nieba. Byliśmy przygotowani, wiedzieliśmy, jak ten proces będzie przebiegał. Dzięki dobrej współpracy z zarządem Węglokoksu, który niczego przed nami nie ukrywał, udało się przejść przez to w miarę suchą stopą.

Dzisiaj mówi się, że Piekary Śląskie znów mogą powrócić do grona miast, w których prowadzi się wydobycie – co prawda już nie węgla, ale rud cynku i ołowiu. Jak miasto na to patrzy? Czy jest tym zainteresowane, czy wręcz przeciwnie – chce już zakończyć historię związaną z wydobyciem?

Ta informacja pojawiła się w internecie i wręcz zmroziła mieszkańców. Wprowadziła dużo zamieszania, bo przede wszystkim tytuły były alarmujące i niezgodne z prawdą. Przecież nikt w naszym kraju nie może tak po prostu kupić złóż i mieć do nich wyłącznych praw. Tytuły w stylu „Złoża zostały przejęte za bezcen” i „Kanadyjczycy zrobią interes życia” były po prostu fake’ami.

Dlatego pragnę te doniesienia sprostować: kanadyjska firma nie otrzymała koncesji na wydobycie złóż, ale na prowadzenie poszukiwań i badań. Jako gmina od razu wydaliśmy opinię negatywną. Firma jeszcze dwukrotnie modyfikowała ten dokument, a my za każdym razem zgłaszaliśmy swój sprzeciw. 

Ministerstwo Klimatu i Środowiska wydało koncesję 10 lutego 2021 roku. Staramy się monitorować ten proces. Firma, która uzyskuje taką koncesję, jest zobowiązana co kwartał składać sprawozdania, a my, choć ministerstwo nie ma obowiązku nas informować, możemy prosić o takie informacje. Najświeższa informacja pochodzi z 13 czerwca br. Dowiadujemy się, że na szczęście niewiele się tam dzieje. Na samym początku nastąpiły problemy techniczne i awaria sprzętu, więc niewiele zbadano, żeby nie powiedzieć, że zupełnie nic.

Firma ma poszukiwać złóż, czyli możemy spodziewać się odwiertów lub wykorzystania infrastruktury po istniejącej kopalni?

Z tego, co wiemy, bardziej chodzi o odwierty. Część działek znajduje się na terenie Piekar Śląskich, ale w obszarze zainteresowania są też gminy Wojkowice i Siemianowice Śląskie. Zarówno gmina Piekary Śląskie, jak i nasza spółka ZGK EKO wystosowały zdecydowane pisma z odmową pozwolenia na wejście w teren. U nas takich odwiertów nie będzie, natomiast nie możemy zakazać tego prywatnym właścicielom działek. Podejrzewam, że odbywa się to za jakąś opłatą,
i w tej kwestii nie mamy kontroli.

Koncesja na poszukiwania jest wydana do 2027 roku?

Dokładnie, Ministerstwo Klimatu i Środowiska niejako nas uspokaja, że nie ma to nic wspólnego z ewentualnym wnioskiem o koncesję na wydobycie. Tu już gmina ma więcej narzędzi, aby to zablokować. W przypadku koncesji na poszukiwania może wydać tylko opinię negatywną, ale ona nie blokuje ministerstwa. Natomiast w przypadku koncesji na wydobycie, z gminą trzeba się liczyć, ponieważ mamy bardzo dużo argumentów. Nie mamy takiej działalności wpisanej w miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego i będziemy na to wskazywać.

Sensacyjne szacunki dotyczące wartości tych złóż nie robią chyba na nikim wrażenia. O jakiej kwocie mówimy?

Nawet o dwóch miliardach. Nie brakuje spekulacji, czy chodzi o złotówki, czy o dolary. Wartość samego złoża to jedno, ale koszty wydobycia i przetworzenia to zupełnie inna sprawa. Pozostaje też pytanie, co z odpadami? Czy krajobraz będą szpecić hałdy? Co z transportem? 

Jakieś mgliste obietnice zatrudnienia 50-100 osób też nie robią na mieszkańcach wrażenia, bo w skali miasta taki inwestor nie może myśleć, że to jakoś ich ujmie. Koszty dla środowiska są nieporównywalne. Wszyscy mówimy jednym głosem: zarówno urząd miasta, specjaliści, jak i mieszkańcy – zablokujemy wydobycie.

Doszliśmy więc do momentu, w którym w sercu górniczego Śląska obawy i koszty związane z ewentualnym powrotem do przemysłu budzą zdecydowanie więcej negatywnych skojarzeń niż jakichkolwiek pozytywnych.

Jest to pewna zmiana w myśleniu i mentalności mieszkańców. Mamy teraz większą świadomość wpływu tego typu eksploatacji na środowisko i zdrowie. To wszystko, plus ewentualne korzyści niewspółmierne do strat, powoduje, że nasze stanowisko jest jednoznacznie negatywne.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Domański: Tempo wzrostu produkcji przemysłowej najwyższe od czterech lat

Polska gospodarka przyspiesza mimo rosnących globalnych napięć i wahań cen ropy - ocenił we wtorek minister finansów i gospodarki Andrzej Domański. Jak wskazał, produkcja przemysłowa w marcu wzrosła o 9,4 proc. rok do roku, co jest najwyższym tempem od czterech lat.

Pgg

Rozmowy o wynagrodzeniach w górniczej spółce. Jest termin spotkania

Prezes Polskiej Grupy Górniczej Łukasz Deja zaprosił liderów organizacji związkowych działających w spółce na spotkanie dotyczące wynagrodzeń w PGG.

GKS Tychy podczas meczu z ŁKS-em Łódź świętował 55. urodziny. Nie brakowało górniczych akcentów

18 kwietnia piłkarze GKS-u Tychy uczcili 55-lecie klubu w wyjątkowej oprawie silnie zakorzenionej w górniczej tradycji regionu. Spotkanie z ŁKS-em Łódź, wygrane 3:2, stało się nie tylko sportowym widowiskiem, ale także symbolicznym hołdem dla pracy pokoleń górników.

Enea chce w tym roku przygotować znaczące inwestycje w magazyny energii

Enea chce w tym roku skupić się na przygotowaniu inwestycji w magazyny energii - poinformował we wtorek wiceprezes spółki Bartosz Krysta. Wartość inwestycji na ten cel wrośnie jednak dopiero w przyszłym roku.