Powstało już 6 z 13 zaplanowanych zbiorników deszczowych w Katowicach

fot: Krystian Krawczyk

Zbiorniki mają ułatwić walkę z suszą, a jednocześnie ze skutkami gwałtownych deszczów

fot: Krystian Krawczyk

Walkę z suszą, a jednocześnie ze skutkami gwałtownych deszczów, deklarują władze Katowic. We wtorek poinformowały o zakończeniu budowy szóstego z trzynastu zaplanowanych zbiorników deszczowych, o łącznej pojemności 6,5 tys. m sześc. wody.

Budowę do 2022 r. nowych zbiorników retencyjnych wody deszczowej wraz z 7 km kanalizacji deszczowej samorząd Katowic ujął w unijnym projekcie o szacunkowej wartości 63,9 mln zł. Pierwszy taki zbiornik, w dzielnicy Piotrowice, o pojemności 1,5 tys. m sześc., był już gotowy przed rokiem.

We wtorek miasto przekazało, że w kwietniu br. zakończyła się budowa zbiornika o pojemności prawie 190 m sześc. w rejonie skrzyżowania ul. Jerzego Dudy-Gracza i alei Roździeńskiego na skraju śródmieścia. Według informacji samorządu oddany do użytkowania zbiornik funkcjonuje prawidłowo, co pokazały już ostatnie opady.

Z trzynastu zaplanowanych zbiorników gotowych jest już sześć - w Piotrowicach, Szopienicach i właśnie przy ul. Dudy Gracza. Wraz tymi inwestycjami remontowane są odcinki kanalizacji deszczowej. Miasto akcentuje, że wykorzystuje część zbieranej w zbiornikach wody - np. do podlewania miejskiej zieleni wykorzystywana jest woda ze zbiornika w Parku Boguckim o pojemności 12 m sześc.

Katowicki samorząd wskazuje, że wodę zgromadzoną w zbiornikach retencyjnych można użyć np. do czyszczenia kanalizacji czy mycia powierzchni ulic, placów i chodników. Zbiorniki okresowo zatrzymują też nadmiar wód deszczowych, zabezpieczając tereny zagrożone podtopieniami przed zalewaniem i powodziami.

Dwa kolejne, projektowane obecnie zbiorniki, powstaną na os. Zgrzebnioka. W tej dzielnicy wykonano już ponad 200 metrów kanalizacji deszczowej w rejonie ulic Szpaków, Przepiórek i Huberta. W rejonie ulic Dytrycha, Pod Młynem i Milowickiej odnowione zostaną blisko 2 km istniejącej kanalizacji deszczowej i wybudowane zostaną trzy zbiorniki: obecnie trwa przetarg.

Na osiedlu Widok, w rejonie ul. Dunikowskiego i Stęślickiego, wybudowane zostaną ponad 3 km kanalizacji deszczowej oraz dwa podziemne zbiorniki - w parku Budnioka oraz przy garażach przy ul. Stęślickiego. Tu również trwa przetarg.

Ogółem w katowickim projekcie powstaje kanalizacja deszczowa i 13 zbiorników o łącznej pojemności 6,5 tys. m sześc. Przedsięwzięcie obejmuje budowę, przebudowę, renowację i modernizację sieci kanalizacji deszczowej, a także budowę zjazdów i dróg manewrowych związanych z obsługą zbiorników.

Cała inwestycja - zgodnie z szacunkiem pod kątem unijnego projektu - ma kosztować 63,91 mln zł. Miasto ma do niej zapewnione 32,7 mln zł dotacji z Programu Operacyjnego Infrastruktura i Środowisko, z puli na systemy gospodarowania wodami opadowymi na terenach miejskich. Pieniądze te rozdziela Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej; umowę dofinansowania podpisano w 2017 r.

Niezależnie od unijnego projektu katowicki Zakład Zieleni Miejskiej deklaruje działania na rzecz tzw. małej retencji, jak zrealizowane przez Komunalny Zakład Gospodarki Mieszkaniowej wspólnie z mieszkańcami ogrody deszczowe, projekt katowickich łąk kwietnych, które lepiej niż trawniki magazynują wodę, czy też starania o zalesianie terenów miejskich lub budowę "zielonych dachów"

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Kolejny wiadukt w Katowicach do remontu. Miasto ogłosiło przetarg

Samorządowa spółka Katowickie Inwestycje zamawia remont wiaduktu drogowo-tramwajowego w ciągu ul. 1 Maja nad Aleją Murckowską, czyli drogą krajową nr 86. Miejski remont ma być skoordynowany z inwestycją PKP Polskich Linii Kolejowych dot. równoległego wiaduktu kolejowego nad DK86.

20 nowych tramwajów do końca sierpnia na śląskich torach

Tramwaje Śląskie dostały 136 mln złotych z KPO. Pozwoli to na zakup 20 nowoczesnych wagonów. 

Niebezpieczne manewry na S1. Co skłania kierowców do zawracania przed tunelami?

Obejście Węgierskiej Górki na drodze ekspresowej S1 to jedna z najbardziej malowniczych tras w Polsce. Są tam imponujące estakady, mosty i tunele. I właśnie przed tunelami na tej trasie część kierowców „głupieje” – zawraca i jedzie pod prąd. Dlaczego tak się zachowują? - Znamy prawdopodobną przyczynę – informują w Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad.

20. Marsz Autonomii z poparciem dla języka śląskiego

W sobotę, 11 lipca, jubileuszowy Marsz Autonomii przejdzie ulicami Katowic.