Powstał ogród w Muzeum Hutnictwa w Chorzowie

1652102989 radosnik

fot: Tomasz Makula

W Radośniku znajdziemy rośliny ozdobne, które zmieniają charakter przestrzeni, a także rośliny uprawne i sensoryczne

fot: Tomasz Makula

Inauguracja Radośnika odbyła 7 maja na terenie zewnętrznym Muzeum Hutnictwa w Chorzowie. Wydarzenie to było częścią rodzinnego święta hutniczego Florianfest, w którym uczestniczyło niemal tysiąc osób. Wlewnica żeliwna, kadź żużlowa, kadź odlewnicza, małe mufy z walcowni średniej zmieniły się w donice, a jednocześnie w przestrzeń inspirowaną życiem, kuchnią i przyrodą robotniczego Górnego Śląska - informują słuzby prasowe muzeum.

Skąd ten Radośnik?
- W jednej z pieśni ze zbiorów Adolfa Dygacza odnaleźliśmy taki wers: Radośnik radośnik ej to wesoły dzień, ej bo sie narodził, ej hutnikowi syn. W Muzeum Hutnictwa też rodzi się coś nowego. Nowa opowieść o hutnictwie, które tworzyło miasto, ale i świat, jaki znamy. Radośnie fajrujemy święto patrona wszystkich ludzi ognia, a jednocześnie Chorzowa – św. Floriana. Kiedy trzyletni Florian z Katowic sadził dzisiaj w byłej formie odlewniczej werbenę, a byli hutnicy wokół mu kibicowali czułem, że tworzymy tu miejsce spotkań, gdzie przeszłość inspiruje przyszłość – mówi Adam Kowalski, dyrektor Muzeum Hutnictwa.

Sadzenie na żywioł
W Radośniku znajdziemy rośliny ozdobne, które zmieniają charakter przestrzeni, a także rośliny uprawne i sensoryczne. Te wszystkie, które dla smaku, dla zapachu i dla przyjemności w ogródkach działkowych i ogrodach najczęściej towarzyszyły robotnikom.

- Zainteresowanie, szczególnie ze strony dzieci było niesamowite. Opanować setkę dzieci z roślinami…, cóż krótko mówiąc dla nich to było sadzenie na żywioł i na pewno zapamiętają to doświadczenie. Dzieci wciągnęły w sadzenie dorosłych i tym sposobem wspólne założyliśmy hutniczy ogród. Sadziliśmy zioła, truskawki, agrest, porzeczki, a nawet czerwone buraki. W mufach zasadzono lawendę i begonie. Gdzie indziej pelargonie i floksy, które rosły w niejednym hutniczym ogródku. W sumie około 150 roślin. Myślę, że to dopiero początek. Dobra pielęgnacja, kolejne hutnicze naczynia i RADOŚNIK na pewno będzie się pięknie rozrastał – podsumowuje wydarzenie mgr inż. Marzena Janikowska z Zakładu Zieleni Miejskiej z Katowic.

Dogłębne poznawanie
Praktyczne zajęcia na zewnątrz miały też swoje uzupełnienie w postaci warsztatów realizowanych wewnątrz Muzeum Hutnictwa. Odbywały się pod okiem ekspertów z Uniwersytetu Śląskiego: botaników, ekologów, fizjologów roślin, a nawet biofizyków.

Podczas warsztatów uczestnicy mieli szansę poznać funkcjonowanie i rolę roślin w życiu człowieka.

- Dowiedzieli się jak należy je sadzić i pielęgnować. Poprzez obserwację poznawali ich procesy życiowe. Odkrywali, że zielone roślinnym mają w sobie mnóstwo różnokolorowych barwników, które ujawniają się jesienią. To poznawanie świata roślin od środka otwiera oczy i to dosłownie. Ten zachwyt nad wcześniej nieznanym pokazuje potencjał uprawianej przez nas nauki – zauważa dr hab. Edyta Sierka, prof. UŚ, która prowadziła jeden z warsztatów.

Hutnictwo z szacunkiem traktujące środowisko naturalne
Radośnik ma być również swoistego rodzaju punktem edukacji ekologicznej. Powstał też po to, aby stanowić pretekst to rozmowy o proekologicznych ambicjach współczesnego hutnictwa, które stale się zmienia, a także roli stali w gospodarce obiegu zamkniętego. Branża hutnicza stoi przed ogromnym wyzwaniem jakim jest dekarbonizacja i dążenie do neutralności klimatycznej. Firma ArcelorMittal w Europie zobowiązała się do ograniczenia emisji o 35 proc. do 2030 roku, a do 2050 osiągnięcie neutralności klimatycznej. Radośnik nie tylko będzie cieszył oczy odwiedzających, ale również będzie platformą edukacyjną. Już samo pokazanie wykorzystania stalowych elementów jako form ogrodniczych jest dowodem na wszechstronność stali i nieskończone możliwości recyclingu - Monika Olech, z Biura Prasowego ArcelorMittal Poland.

Mecenasem projektu Radośnik jest ArcelorMittal Poland.

Muzeum Hutnictwa w Chorzowie przy ul. Metalowców 4a to powstałe pod koniec ubiegłego roku pierwsze w Polsce muzeum prezentujące na przykładach Huty Kościuszko/Królewska i Batory/Bismarck historię hutnictwa żelaza i stali czasów rewolucji przemysłowej. W budynku byłej hutniczej elektrowni z 1895 r. powstała nowoczesna placówka, w której prezentowane są zarówno wielkie hutnicze maszyny, jaki i filmowe wspomnienia byłych pracowników, którzy opowiadają o pracy w hucie, jak i swoim codziennym życiu. Muzeum Hutnictwa w Chorzowie jest Instytucją Kultury Miasta Chorzów.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Metropolia przekaże gminom kolejne 25,2 mln zł z Funduszu Odporności

Kolejne 25,2 mln zł trafi do gmin Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii z Funduszu Odporności - zdecydowało zgromadzenie GZM podczas środowej sesji. Większość tej kwoty pokryje koszty organizacji transportu publicznego.

Nie żyje prof. Marian Mitręga. Wieloletni pracownik Wydziału Nauk Społecznych Uniwersytetu Śląskiego

Nie żyje prof. dr hab. Marian Mitręga. Politolog przez blisko pół wieku związany był z Wydziałem Nauk Społecznych Uniwersytetu Śląskiego w Katowicach. W lipcu skończyłby 74 lata.

Przewodniczący rady nadzorczej JSW zrezygnował z funkcji

Przewodniczący Rady Nadzorczej Jastrzębskiej Spółki Węglowej Łukasz Czopik złożył rezygnację z pełnienia funkcji w radzie nadzorczej spółki ze skutkiem na 30 czerwca 2026 r. - poinformowała w środę JSW.

PGE łączy siły z polską nauką. Podpisano umowy z kluczowymi jednostkami badawczymi

PGE Polska Grupa Energetyczna wchodzi na nowy poziom współpracy z polskim środowiskiem naukowym. Spółka podpisała ramowe umowy z dziewięcioma wiodącymi polskimi uczelniami i instytutami badawczymi, wśród których znajdują się m.in. Instytut Technologii Paliw i Energii oraz Akademia Górniczo‑Hutnicza. Celem partnerstwa jest przyspieszenie prac badawczo-rozwojowych (B+R), szybsze testowanie innowacji oraz ich wdrożenie w skali krajowego giganta energetycznego.