Powstał film o marzeniach o zielonym Śląsku i wyobrażeniach regionu bez węgla

1610092634 serial

fot: Wojciech Mateusiak

Kadr z planu filmowego serialu „Mamy sprawę”

fot: Wojciech Mateusiak

Miniserial o śląskiej rodzinie ma zwrócić uwagę mieszkańców regionu na nieuchronność zmian towarzyszących naszej aktualnej rzeczywistości. Przemysł węglowy powoli ustępuje miejsca innowacyjnym technologiom. Wszyscy chcą oddychać czystym powietrzem. Nawet nie zdajemy sobie sprawy z faktu, jak szybko zmienia się nasz sposób myślenia i postrzegania świata.

Obecnie w górnictwie na Śląsku pracuje ponad 70 tys. osób, dla których wygaszanie kopalni to osobiste dramaty i konieczność obrania nowej życiowej ścieżki. Dlatego temat transformacji energetycznej to sprawa codzienności wielu mieszkańców regionu. Te zmiany, jak każda innowacja, mają swoich zwolenników i przeciwników. Ich akceptacja szczególnie trudno przychodzi osobom wielopokoleniowo związanym z pracą w kopalni. Wśród nich właśnie pojawia się najwięcej lęków przed tym, co nowe.

– Z troski o ludzi, którzy już teraz powinni myśleć o swojej przyszłości po kopalni, zrodził się pomysł zrealizowania czterech odcinków miniserialu „Mamy sprawę”, o typowej śląskiej rodzinie, która sama znajduje się w centrum tych zmian – mówi Patryk Białas, prezes Stowarzyszenia BoMiasto.

Trudy realizacji projektu mającego charakter non profit wzięło na siebie w całości to właśnie stowarzyszenie.

Pomysł zrodził się na kanwie badania zrealizowanego przed dwoma laty wśród mieszkańców regionu. Okazało się bowiem, że 40 proc. ankietowanych wyrażało chęć bycia prosumentami energii elektrycznej. Inni akcentowali potrzebę korzystania z odnawialnych źródeł energii i zrównoważonego transportu bezemisyjnego. Wyniki badań zostały następnie zweryfikowane podczas seminariów i warsztatów, również zdalnych, zorganizowanych przez BoMiasto.

– Ludzie mają marzenia o zielonym Śląsku i potrafią sobie wyobrazić region bez węgla. Zdają sobie świetnie sprawę z faktu, że przeżywamy po raz kolejny kulminację problemów związanych z branżą górniczą. Z drugiej strony procesy związane z jej restrukturyzacją, podobnie jak z restrukturyzacją całego przemysłu ciężkiego, trwają przecież od dłuższego czasu. Świat się zmienia na naszych oczach. Dla mnie autorytetem był dziadek, sztygar górniczy, który po przejściu na emeryturę, pierwsze, co zrobił, to wymienił ogrzewanie węglowe na elektryczne. Myślał z wyprzedzeniem, dopingował mnie do aktywności ekologicznej. Powtarzał: „synek, czemu mosz mieć gorzej niż jo” – opowiada Białas.

Dlatego, jak wskazują pomysłodawcy serialu, należy już teraz przygotowywać ludzi na zmiany. Pomysł nagrania miniserialu i zaproszenia do niego lubianych śląskich aktorów wziął się z prawdziwej troski i poszukiwania dróg dotarcia do osób, które transformacja dotyka bezpośrednio. I tak powstał scenariusz autorstwa reżysera Mateusza Znanieckiego.

– „Mamy sprawę” to historia śląskiej rodziny w czterech odcinkach. Wzięłam udział w tej produkcji, bo zwraca uwagę na przyszłość Śląska i jego mieszkańców, a temat ten jest mi bardzo bliski – przyznaje Anna Guzik, popularna katowicka aktorka, znana z seriali „Na Wspólnej”, „Hela w opałach”, czy „Agentki”.

W jednej z głównych ról występuje znany na Śląsku aktor i reżyser Robert Talarczyk, obecnie dyrektor Teatru Śląskiego w Katowicach. Na ekranie pojawiają się również: Andrzej Franczyk, Michał Lupa, Kalina Święs, Piotr Bułka, Wiesław Kupczak oraz Wiktor Andrysiak.

– Poszukując dróg dotarcia do osób, które transformacja dotyka bezpośrednio, złożyliśmy propozycje najlepszym. Przystali na nie. W swą pracę na planie włożyli więcej środków, niż otrzymali w postaci honorariów. Podobnie jak reżyser, scenarzysta i członkowie ekipy filmowej – zapewnia Patryk Białas.

Cztery odcinki serialu zostały udostępnione widzom w internecie. Niewykluczone, że wkrótce trafią na antenę telewizyjną. Jeśli zainteresowanie będzie duże, być może pojawią się kolejne odcinki tej śląskiej opowieści o tym, jak zmienia się region, a wraz z nim my, jego mieszkańcy.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Pozwał Netflix za serial Ołowiane dzieci. Broni pamięci babci

Prof. Stanisław Torbus, wnuk prof. Bożeny Hager-Małeckiej, znanej śląskiej lekarki, pozwał platformę Netflix. Zarzuca twórcom serialu „Ołowiane dzieci”, że zniekształcili historię jego babci, która zmarła w 2016 roku.

Z notatnika sztygara Onderki: Feralny piątek

Nasze kopalnie pustoszeją. Tajemnicą poliszynela jest, że nie ma ludzi do pracy. W ostatnich miesiącach odeszli na świadczenia górnicy z wydobycia i przygotówek, kombajniści z doświadczeniem, elektrycy, strzelniczy, ludzie z dozoru, kierownicy i dyrektorzy. Tymczasem słyszę i czytam ostatnio w mediach, że wracamy do węgla, bo stanowi on nasze zabezpieczenie energetyczne, zwłaszcza teraz, gdy okazuje się, że gazu brak, a jego ceny jeszcze wystrzelą w górę. Ja Wam powiem, że jest to sytuacja wypisz, wymaluj z moich czasów. 

Jak Rambo wyjeżdżał z szychty i pędził prosto na próbę zespołu Myslovitz

Rozmowa z WOJCIECHEM „LALĄ” KUDERSKIM, perkusistą Myslovitz, który w 1998 roku odszedł z branży górniczej

Jesień w Tatrach. Czas na spokojniejszy wypoczynek w Bukowinie Tatrzańskiej

Jesień w Tatrach ma swój wyjątkowy rytm. Wakacyjny gwar powoli cichnie, na szlakach robi się spokojniej, a górskie krajobrazy nabierają złotych, rudych i czerwonych barw. Przy dobrej pogodzie widoki potrafią zachwycić jeszcze bardziej niż latem, a chłodniejsze powietrze sprzyja spacerom i dłuższym wędrówkom.