Powstaje zespół do spraw transformacji energetycznej

fot: Katarzyna Zaremba-Majcher

Minister Marzena Czarnecka mówiła na EKG w Katowicach o budowaniu międzyresortowego zespołu zajmującego się sprawami transformacji energetycznej

fot: Katarzyna Zaremba-Majcher

Budujemy, we współpracy m.in. z Ministerstwem Klimatu i Środowiska, międzyresortowy zespół, zajmujący się sprawami transformacji energetycznej - mówiła we wtorek minister przemysłu Marzena Czarnecka podczas Europejskiego Kongresu Gospodarczego w Katowicach.

Zaznaczyła, że zespół obejmuje przedstawicieli różnych części administracji, w tym analityków oraz ekspertów zewnętrznych i wewnętrznych, ministerialnych.

Podczas panelu Kongresu poświęconego polskiej energetyce minister była pytana, czy w Polsce - wobec wyzwań koordynacji procesu transformacji - nie powinien powstać superresort transformacji energetycznej, czyli ministerstwo, które skupiłoby możliwości i narzędzia kreowania polityki w tym zakresie.

- W tej chwili pracujemy nad tym z panią minister (klimatu i środowiska Pauliną - PAP) Hennig-Kloską. Mimo że doniesienia prasowe są takie, że mamy kłopoty komunikacyjne, to absolutnie nieprawda. Wręcz przeciwnie, budujemy wspólnie taki zespół, który by obejmował różne resorty, bo trudno jest skomasować wszystkie aktywności wokół jednego ministerstwa - odpowiedziała Czarnecka. - Bo gdzie indziej są pieniądze np. z KPO, w ministerstwie klimatu jest ciągle elektromobilność, w moim ministerstwie będzie polityka surowcowa jako taka. Nie zapominajmy również o ministrze finansów, który dzierży portfel, i w końcu mamy Ministerstwo Aktywów Państwowych, które jest właścicielem aktywów - wymieniała.

- Wobec tego połączenie tego w jednym organizmie byłoby niemożliwe - stwierdziła szefowa MP. Zastrzegła, że w procesie uczestniczy też pełnomocnik rządu ds. infrastruktury krytycznej, który nie może być połączony administracyjnie i prawnie z innym podmiotem, który ma dystrybucję energii.

- Wydaje się, że taki zespół obejmujący różne części administracji, w tym również analityków i ekspertów - zarówno zewnętrznych, jak i wewnętrznych, ministerialnych, wydaje się być sensowny i rozsądny. Pomijam PSE, które ma najlepszą analitykę w Polsce, jeśli chodzi o rynek energii. Wobec tego też jest podmiotem, którego my - dokonując różnych zmian - potrzebujemy celem ustalenia faktycznych danych - zaznaczyła Czarnecka.

Minister przemysłu była też pytana, czy decyzje dotyczące miksu energetycznego powinny zapadać na Śląsku - skoro elektrownie jądrowe i wiatrowe offshore będą powstawały na północy kraju i na Bałtyku, a za tym będzie ciążyła infrastruktura związana z bezpieczeństwem energetycznym.

- Tylko dlatego nie mamy wiatraków na morzu, bo nie mamy morza na Śląsku. Energetyka atomowa - przyczyna jest ta sama, bo to jest woda. Wobec tego to jest jedyna przyczyna, dla której te ozowe źródła energetyczne są na północy. Natomiast przemysł jest tu. W Polsce w ogóle tu zawsze było, jest i będzie serce przemysłu. Wszystko jest skomasowane na południu, więc i transformacja też będzie tutaj, bo to przemysł będzie elementem tej transformacji - stwierdziła.

- Pamiętajmy, że państwo mówicie głównie o firmach, natomiast na końcu całej transformacji energetycznej jest człowiek i on będzie finalnym odbiorcą energii - zarówno po stronie klasycznego gniazdka, jak i po stronie kupującego różnego rodzaju towary i usługi, które będą oparte na tej energetyce albo zielonej albo trochę podzielenionej - to zależy od czasu, o którym rozmawiamy - dodała szefowa MP.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Zajmie się surowcami krytycznymi. Nowa instytucja jeszcze w tym roku

Zakończyły się konsultacje w sprawie utworzenia Europejskiego Centrum Surowców Krytycznych.

Przyszłość energetyczna regionu oparta na zaufaniu społecznym

- Naszym celem jest, aby w dniu podjęcia decyzji o lokalizacji drugiej w Polsce elektrowni jądrowej, rząd miał przed sobą region gotowy do rozpoczęcia inwestycji - mówi Wiktor Płóciennik, wiceprezes zarządu ds. rozwoju w PGE GiEK S.A. 

Polska idzie po suwerenność amunicyjną. PGZ podsumowuje pierwszy rok budowy trzech fabryk 155 mm

Polska Grupa Zbrojeniowa (PGZ) zamknęła pierwszy rok realizacji strategicznego programu budowy trzech fabryk amunicji artyleryjskiej 155 mm. Przedstawiono postępy inwestycji w czterech spółkach domeny amunicyjnej oraz harmonogram osiągnięcia pełnej suwerenności produkcyjnej do końca 2028 roku.

To koniec problemów z nazwą i znakiem energetycznego giganta. Nie on jeden z tym się borykał

PGF Polska Grupa Fotowoltaiczna przegrała sądową apelację. Sąd w Warszawie przyznał PGE Polskiej Grupie Energetycznej rację w sporze o ochronę znaków towarowych PGE.