Powstaje druga analiza dotycząca sytuacji Silesii

Silesia 01

fot: ARC

Wejście do klatki w nadszybiu kopalni Silesia

fot: ARC

Naukowcy z Politechniki Śląskiej w Gliwicach opracowują analizę sytuacji kopalni Silesia.

Tuż po zakończeniu prowadzonych przez nich prac studialnych, zwołane zostanie posiedzenie zespołu oceniającego perspektywy i dalsze scenariusze funkcjonowania kopalni. Do tej pory zespół kierowany przez Jacka Korskiego, wiceprezesa Kompanii Węglowej, posługiwał się analizą wykonaną przez pracowników KW, bazującą na materiałach dostarczonych przez pracowników czechowickiej kopalni, zdecydowano jednak, że skorzystanie z zewnętrznej opinii i posłużenie się drugą, naukową analizą pozwoli na spojrzenie na przyszłość kopalni z szerszej perspektywy.

– Rolą zespołu nie jest podjęcie decyzji, tylko ocena położenia „Silesii” i wskazanie wszystkich aspektów związanych z sytuacją kopalni. Decyzja dotycząca jej losów należy do zarządu KW. Oprócz analizy możliwości dalszego funkcjonowania kopalni rozmawiamy z potencjalnymi kontrahentami, ale są to rozmowy objęte tajemnicą handlową i nie mogą być przedmiotem publicznej debaty. O ich przebiegu nie są informowani nawet członkowie zespołu – powiedział w rozmowie z „TG” Jacek Korski.

Prace zespołu miały być zakończone do 20 września. Data ta jest istotna ze względu na jeden z możliwych wariantów: dalszego funkcjonowania kopalni. Zgodnie z prawem geologicznym i górniczym kopalnia do końca września powinna złożyć we właściwym urzędzie górniczym do zatwierdzenia część szczegółową planu ruchu zakładu. Gdyby więc wskazanie zespołu poszło w kierunku dalszego funkcjonowania kopalni, potrzebnych byłoby kilka dni na przygotowanie tych dokumentów.

- Myślę, że tak czy owak trzeba będzie na rok przedłużyć obowiązywanie planu ruchu „Silesii”, poza tym zawsze można go zmienić, prawo to dopuszcza. Jeśli nie domkniemy się w czasie z analizami, a przypominam, że zobowiązani jesteśmy do najwyższej staranności, wystąpię do prezesa Kompanii o wydłużenie terminu pracy zespołu – wyjaśnia prezes Korski.

Przewodniczący zespołu potwierdza, że Tom Gibson w zamian za wycofanie pozwu, w którym domagał się sądowego nakazu zawarcia umowy sprzedaży „Silesii”, proponował Kompanii sfinalizowanie transakcji.

– Zarząd podjął już decyzję, natomiast z tego co mi wiadomo, pozew pana Gibsona został zwrócony przez sąd z powodu poważnych braków formalnych. I w tym momencie i na wcześniejszym etapie sprawy brakuje z tamtej strony staranności - komentuje Korski.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Wielka iluzja wydajności. Ile naprawdę osób musi pracować na jedną ścianę w kopalni?

Z uwagą obejrzałem na naszym portalu (netTG.pl) debatę o przyszłości naszego górnictwa węglowego i kolejny raz staję się przeciwnikiem takich rozmów. Wypowiadają się w takich niby-dyskusjach ludzie, którzy mają powierzchowny obraz i wiedzę o naszej branży. W trakcie wspomnianej debaty padło ze strony prowadzącego pytanie, czy naprawdę może zabraknąć ludzi do fedrowania węgla

Polska energetyka wzmacnia ochronę przed cyberzagrożeniami

Polska buduje nową linię obrony przed cyberatakami na sektor energii. Polskie Sieci Elektroenergetyczne utworzą i będą prowadzić CSIRT Energia – wyspecjalizowany zespół, który będzie wspierał spółki z sektora w reagowaniu na cyberzagrożenia oraz koordynował, we współpracy z nimi, obsługę incydentów. Porozumienie w tej sprawie podpisali minister energii Miłosz Motyka i prezes PSE Grzegorz Onichimowski. W wydarzeniu uczestniczył wicepremier i minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski.

Zmarli powracają w snach. Oni wciąż żyją w naszych sercach

Wszystkich Świętych i Dzień Zaduszny sprzyjają refleksji nad przemijaniem ludzkiego życia. Wspominamy tych, których nie ma już wśród nas, ale też zastanawiamy się nad własnym istnieniem. mamy świadomość tego, że nas kiedyś również zabraknie na tym świecie. O sprawach ostatecznych rozmawiamy z ks. Piotrem Brząkalikiem, emerytowanym proboszczem, publicystą i rekolekcjonistą.

Zaduszki na Śląsku w cieniu górniczych tragedii. Te wspomnienia zostają w nas na zawsze

W Zaduszki wspominamy tragicznie zmarłych w kopalnianych katastrofach. Ale na Śląsku echa tych przykrych wydarzeń wybrzmiewają tak naprawdę na każdym kroku, przez cały rok, przez całe nasze życie.