Paliwa: Wzrost cen powyżej 7 złotych dotyczy zarówno oleju napędowego jak i benzyny

fot: Krystian Krawczyk

Możliwy jest spadek cen benzyny 95-oktanowej, która może kosztować 5,02-5,13 zł za litr

fot: Krystian Krawczyk

- Spodziewamy się, że ceny będą rosły, a w okresie maj-czerwiec, kiedy rośnie sezonowo zapotrzebowanie zwłaszcza na benzynę, powrót do cen powyżej 7 złotych jest bardzo realny - oceniła ekspertka firmy Reflex Urszula Cieślak, w kontekście wzrostu cen ropy po decyzji OPEC+ o ograniczeniu produkcji.

- Raczej się spodziewamy tego, że ceny będą rosły, a niestety w okresie (...) maj-czerwiec, kiedy rośnie sezonowo zapotrzebowanie zwłaszcza na benzynę, (...) z całą pewnością powrót do cen powyżej 7 złotych za litr jest w perspektywie i w świetle tej wczorajszej decyzji bardzo realny - przekazała w rozmowie z PAP Urszula Cieślak. Zaznaczyła, że wzrost cen powyżej 7 złotych dotyczy zarówno oleju napędowego jak i benzyny, chociaż w przypadku oleju napędowego sytuacja powinna być troszkę bardziej stabilna.

W niedzielę producenci ropy zrzeszeni w OPEC+ ogłosili ograniczenie produkcji ropy naftowej. Od maja do końca 2023 r. Arabia Saudyjska ogłosiła ograniczenie produkcji na poziomie 500 tys. baryłek dziennie, Irak o 211 tys. baryłek dziennie; Zjednoczone Emiraty Arabskie - o 144 tys. baryłek dziennie; Kuwejt - o 128 tys. baryłek dziennie; Algieria - o 48 tys. baryłek dziennie; Oman - o 40 tys. baryłek dziennie.

W poniedziałek ok. godz. 9.50 notowania baryłki ropy Brent na giełdzie w Londynie wzrosły o 5,46 proc., do 84,25 dol., a amerykańskiej WTI na giełdzie w Nowym Jorku podrożały o 5,55 proc., do 79,87 dol.

Dzisiejsza reakcja jest oczywiście zrozumiała, ponieważ ta decyzja jest zaskoczeniem dla rynku, bo jednak wszyscy spodziewali się, że żadnych zmian czy tam żadnych dalszych zmian w limitach nie będzie - oceniła Urszula Cieślak, odnosząc się do poniedziałkowych wzrostów cen ropy naftowej po decyzji państw OPEC+ o ograniczeniu produkcji surowca. Jej zdaniem, będą się one prawdopodobnie utrzymywały na wyższych poziomach, ale zaznaczyła, że o, ile realnie zapłacimy więcej, będzie uzależnione od strony popytowej.

- Pewnym zagrożeniem dla cen jest to, że decyzje, czy te redukcje w większości krajów, które zgodziły się na te dodatkowe cięcia, jest to, że nastąpią one od maja, czyli powiedzmy w sezonie tego większego zapotrzebowania wiosenno-letniego. I to niestety może negatywnie wpływać na poziom cen paliw - powiedziała ekspertka. Jak dodała, poziomy cen paliw na rynku krajowym będą trudne do utrzymania w kolejnych tygodniach.

Jak wskazała, zmiany cen mogą mieć miejsce jeszcze przed świętami. W jej ocenie, wszystko będzie zależało od tego, czy poniedziałkowy wzrost cen ropy, a w konsekwencji paliw gotowych i cen na rynku hurtowym będzie miał charakter trwały, czy jednorazowy.

- Wydaje się jednak, że będzie to tydzień niestety wzrostowy, co przełoży się na stacje paliw, bo tutaj nie ma miejsca, nie ma marży, którą można by było rekompensować wzrosty cen, z jakimi mamy dzisiaj do czynienia na rynku ropy naftowej - zaznaczyła.

Analityczka odniosła się również do możliwości powrotu cen baryłki ropy do poziomu 100 dolarów. Jej zdaniem, ie ma takiego zagrożenia, że aż taki wzrost cen surowca odnotujemy.

Wydaje mi się, że celem było to, żeby ceny wzrosły do poziomu 80 dolarów. To by oznaczało też określony, co prawda niższy, ale określony, być może satysfakcjonujący Rosję poziom cen ropy na rynkach globalnie, w związku z tym wydaje się, że ta decyzja bardziej ma na celu zapobieżenie dalszemu spadkowi cen ropy naftowej i jakby powrót w okolicę 80-85 dolarów za baryłkę - powiedziała ekspertka. (PAP)

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Grupa PGE przedstawiła aktualizację strategii do 2035 r. – Energia cyfrowej przyszłości

Grupa PGE przedstawiła zaktualizowaną Strategię do 2035 roku. Wyznacza ona kierunki dalszego rozwoju Grupy PGE w warunkach dynamicznych zmian na rynku energii, tj. elektryfikacji gospodarki, rozwoju technologii cyfrowych i sztucznej inteligencji, a także wskazuje kierunki wzrostu efektywności wykorzystania kapitału oraz odpowiedzialnej polityki dywidendowej. Szacowane łączne nakłady inwestycyjne Grupy PGE do 2035 roku wyniosą około 210 mld zł, co przełoży się na wzrost wyniku EBITDA do ponad 30 mld zł w 2035 roku. Strategia zakłada także powrót do wypłacania dywidendy od podziału zysku za 2026 rok. Strategia podtrzymuje cele klimatyczne Grupy PGE, w tym osiągnięcie zerowej emisji netto z wytwarzania do 2050 roku. 

Zmniejszą liczbę firm zobowiązanych do raportowania zrównoważonego rozwoju

We wtorek rząd zajmie się projektem ustawy, który ma na celu zmniejszenie grupy podmiotów zobowiązanych do przygotowywania raportów zrównoważonego rozwoju oraz zmiany w zasadach raportowania dla grup kapitałowych.

UOKiK nałożył niemal 4 mln zł kary na firmę pożyczkową Aasa Polska

Niemal 4 mln zł kary nałożył Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów na firmę pożyczkową Aasa Polska. Zdaniem Urzędu, spółka naruszyła zbiorowe interesy konsumentów poprzez sztuczne zawyżanie całkowitej kwoty kredytu i omijanie przepisów ustawy o kredycie konsumenckim.

Zima – kto już o niej myśli?

Choć za oknem śniegu jeszcze nie ma, właśnie teraz warto zaplanować zimowy wypoczynek dla całej rodziny. Hotele***NAT zapraszają zarówno w góry - do Krynicy Zdroju, Bukowiny Tatrzańskiej, Ustronia i Wisły, jak i nad Bałtyk - do Sarbinowa oraz Świnoujścia. Niezależnie od tego, czy szukacie śnieżnych stoków, morskiego spaceru czy ciepłego basenu, każdy znajdzie wersję zimowego odpoczynku dla siebie.