Powitanie relikwii ks. Jerzego Popiełuszki

Wujek kosciol gal

fot: Jarosław Galusek

Relikwia powitana zostanie w w Kościele pw. Podwyższenia Krzyża Świętego w Katowicach-Brynowie

fot: Jarosław Galusek

Dziś w Kościele pw. Podwyższenia Krzyża Świętego w Katowicach-Brynowie odbędzie się uroczystość wprowadzenia do świątyni i powitania relikwii błogosławionego ks. Jerzego Popiełuszki.

- Nasza parafia jest silnie związana z górnikami kopalni ,,Wujek". Zabiegaliśmy o doczesne szczątki błogosławionego ks. Jerzego, ponieważ w czasie ziemskiego posługiwania często wspominał o dziewięciu górnikach tej kopalni, którzy zginęli podczas pacyfikacji zakładu 16 grudnia 1981 roku oraz duchowo był obecny z tragicznie zmarłymi. Chcemy nie tylko mieć relikwie błogosławionego w naszym kościele, ale też czcić go poprzez specjalne nabożeństwa, które będą się odbywały w każdy drugi piątek miesiąca - powiedział nettg.pl proboszcz parafii, ks. Ireneusz Tatura.

Dzisiejsza uroczysta msza św. zostanie odprawiona w intencji Komisji Zakładowej NSZZ ,,Solidarność" w kopalni ,,Wujek" w 30 rocznicę powstania związku oraz Społecznego Komitetu Pamięci Górników Kopalni ,,Wujek" Poległych 16 Grudnia 1981 Roku.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Masz pamiątki związane z Hutą Pokój? Mogą trafić na wystawę w Wielkim Piecu

W sobotę, 14 listopada, odbędzie się zbiórka pamiątek związanych z Hutą Pokój w Rudzie Śląskiej.

Kopalnia Paryż to historia zagłębiowskiego górnictwa. Od Ksawerego do likwidacji

Kopalnia Paryż należała do grona największych i najstarszych kopalń węgla kamiennego w Zagłębiu Dąbrowskim, choć jej metryka do dziś budzi spory.

Niemcy wracają do węgla, a Polska? Szybki koniec kopalń może okazać się błędem

Dominik Kolorz, Jerzy Markowski i Patryk Białas starli się w debacie netTG.pl i Radia Katowice o przyszłości górnictwa

Mobbing w górnictwie. Dziś uwagi w stylu „bo jak ci przypier…” na dole nie przejdą

Różne miałem zdarzenia w ciągu mojej prawie trzydziestoletniej pracy w charakterze sztygara. Ale to jedno szczególnie zapadło mi w pamięć. Otóż kiedyś miałem w oddziale górnika imieniem Jacek. Niedoszły inżynier. Za co się zabrał, wszystko, mówiąc delikatnie, spartolił. Wiedzieliśmy dobrze o tym, żeby nie dawać mu jakiegoś odpowiedzialnego zadania, bo coś poważnego mógłby nawywijać.