Powinniśmy zachęcać naszych przedsiębiorców do eksportu

1492683830 tadeusz koscinski ministerstwo rozwoju

fot: Ministerstwo Rozwoju

- Technologia Plantweb firmy Emerson, w połączeniu z wiedzą i zasobami, ulokowanego w Warszawie europejskiego centrum eksperckiego dla energetyki, może stanowić dobrą podstawę dla rozwoju Krajowego Centrum Kompetencji Przemysłu 4.0. - zaznaczył wiceszef resortu rozwoju Tadeusz Kościński

fot: Ministerstwo Rozwoju

Spodziewamy się, że w tym roku wartość polskiego eksportu sięgnie 219,6 mld euro - powiedział w czwartek, 25 października, wiceminister przedsiębiorczości i technologii Tadeusz Kościński. Dodał, że druga połowa br. może być nieco słabsza pod względem wyników eksportu niż początek roku.

Wiceszef ministerstwa przedsiębiorczości i technologii Tadeusz Kościński uczestniczył w czwartek w PAIH Expo - I Forum Wsparcia Polskiego Biznesu za Granicą odbywającym się na Stadionie Narodowym w Warszawie. Bierze w nim udział ponad 6 tys. firm, głównie z sektora MŚP, i ok. 150 wystawców oferujących wsparcie dla biznesu.

- W ostatnim roku nasz eksport był na poziomie, nieoficjalnie 203 mld euro, a oficjalnie 206 mld euro. To rekordowy wynik. Spodziewamy się, że w tym roku wartość eksportu sięgnie 219,6 mld euro - powiedział PAP i IAR wiceminister Kościński.

Jak ocenił Kościński, druga połowa 2018 r. może być "trochę słabsza" niż początek roku. Zaznaczył, że to jest konsekwencją sytuacji w UE. Dodał, że koszty ropy naftowej i takie działania, jak wojny handlowe przyczyniają się do tego, że gospodarka europejska "trochę siada i nasz eksport też siada".

- To tylko pokazuje, że obraliśmy dobry kierunek, że powinniśmy zachęcać naszych przedsiębiorców do eksportu na nowe rynki, żebyśmy nie byli tak uzależnieni od rynku europejskiego - podkreślił.

Kościński przypomniał, że jednym z projektów, który ma zachęcić przedsiębiorców do eksportu jest program Moda na eksport, rozwijany w Ministerstwie Przedsiębiorczości i Technologii.

- Chcemy dotrzeć bezpośrednio do przedsiębiorców. Bo pomimo, że mamy 2 mln firm w Polsce to tylko ok. 17 tys. przedsiębiorstw eksportuje - powiedział.

Kościński zwrócił uwagę, że Polska jako członek UE podpisuje umowy o wolnym handlu, co oznacza, że "konkurencja będzie przyjeżdżać" do naszego kraju. Dodał, że państwa zachodnie szybko się automatyzują, poprawiają innowacyjność.

- Tracimy naszą dotychczasową przewagę związaną m.in. z niższymi kosztami pracy; przy automatyzacji ceny jednostkowe już zaczynają być mniejsze za granicą - ocenił.

Zaznaczył, że polskich przedsiębiorców "należy obudzić, by zaczęli myśleć o eksporcie" - nie tylko do UE.

- Są bardzo ciekawe rynki w Azji, Afryce i Ameryce - wyliczył.

- Najważniejsze, by pytać przedsiębiorców, co im przeszkadza w eksporcie: czy jest to brak wiedzy czy brak odpowiednich instrumentów finansowych - wyjaśnił.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Górnicy jeździli tam elektryczną kolejką już ponad 50 lat temu. Niezwykła historia kopalni Jan

Już dwukrotnie wspominałem o doświadczalnej, zautomatyzowanej kopalni Jan, która powstała w 1968 r. na części kopalni Wieczorek. W odróżnieniu od otwieranej dekadę temu kopalni Bzie-Dębina miała ona dwa szyby i wypełniała definicję kopalni. Stanowiła w istocie koncentrację osiągnięć naukowo-technicznych polskiego górnictwa węgla kamiennego z całym intensywnie rozwijanym zapleczem. 

Piknik na Szkale z historią w tle

Radzionków nie zapomina o swej przeszłości, o znanych ludziach i górnictwie, które przyczyniło się do jego rozwoju

Metropolie otwierają się na singli. Efekt wzrostu zdolności kredytowej

Z czerwcowych danych wynika, że wzrosła zdolność kredytowa singli i bezdzietnych par, w efekcie wyraźnie zwiększyła się liczba mieszkań dostępnych dla tych gospodarstw domowych, szczególnie w najdroższych metropoliach - wynika z raportu serwisów RynekPierwotny.pl i Rankomat.pl.

Restrukturyzacja górnictwa w Polsce. Archiwalne wywiady z prof. Markiem Szczepańskim zadziwiają aktualnością

„Żadne strategiczne decyzje związane z górnictwem nie zapadną przed wyborami, bo tak już u nas jest” – zapowiadał przed laty prof. Marek Szczepański. Wtedy miał rację. Czy tym razem będzie podobnie?