Potrzebne zaangażowanie rządu ws. Huty Częstochowa

fot: Bartłomiej Szopa/ARC

Mamy nadzieję, że premier zdaje sobie sprawę, że może dojść do eskalacji społecznego niezadowolenia. Solidarność nie będzie się temu biernie przyglądać - stwierdza Piotr Duda

fot: Bartłomiej Szopa/ARC

Potrzebne jest zaangażowanie rządu w sprawie Huty Częstochowa, rozmowa z ukraińskim właścicielem taka, jaką prowadzono podczas zwolnień w Fiacie - ocenił przewodniczący Solidarności Piotr Duda.

Szef Solidarności rozmawiał we wtorek, 6 sierpnia, w Częstochowie z załogą należącej do ukraińskiej grupy ISD Huty Częstochowa. W zatrudniającym wcześniej ok. 3050 osób zakładzie zakończył się niedawno program dobrowolnych odejść, z którego skorzystało ok. 1,2 tys. pracowników.

W piątek podpisano aneks do pakietu socjalnego, który pozwoli zwolnić jeszcze ok. 300 osób. Przedstawiciele właściciela deklarują, że odejście łącznie ok. 1,5 tys. pracowników powinno zmniejszyć straty Huty do zera, być może umożliwi nawet niewielki zysk.

- No tak, dobrowolne odejścia - dobrowolne, a ludzie w zasadzie nie mają innego wyjścia; wiadomo, że zostanie zwolnione ok. 1,5 tys. osób. To kapitał prywatny, ale dziwię się bierności rządu, bo tutaj powinno być co najmniej jakieś zainteresowanie, spotkanie - tak, jak to było chociażby w przypadku Fiat Auto Poland - powiedział we wtorek Duda.

Jego zdaniem, choć przedstawiciele Huty deklarują, że zapowiadane zwolnienia powinny pozwolić uniknąć dalszych strat, w kontekście przyszłości zakładu wątpliwości mogą budzić informacje wskazujące na dobrowolność odejść pracowników. - To niepokojące, że nie ma nawet polityki zwolnień, a odchodzi kto chce - uznał Duda.

Jego zdaniem rozmowa z właścicielem Huty Częstochowa jest w obecnej sytuacji potrzebna, a stałaby się tym bardziej, jeśli miałoby dojść np. do upadłości czy fizycznej likwidacji zakładu. Wówczas wszyscy tam zatrudnieni przejdą bowiem na "garnuszek państwa".

- Wiadomo, jaki jest rynek pracy w Częstochowie czy w powiecie częstochowskim. Tu powinna być interwencja, poproszenie na rozmowę właściciela, zapytanie się, co się dzieje, czy i jaka jest ew. potrzebna pomoc rządu polskiego, oczywiście w ramach polskiego i unijnego prawa - ocenił przewodniczący Solidarności.

Szef Solidarności zaznaczył, że w sprawie sytuacji w ISD Hucie Częstochowa jest w kontakcie m.in. z europosłem Pawłem Kowalem (PJN), który miał zadeklarować wolę pomocy w ew. rozmowie z ukraińskim właścicielem. Również szef Solidarności wyraził chęć dokładnego poznania sytuacji i pomocy np. w formie działań skierowanych do przedstawicieli rządu.

- Tu chodzi o miejsca pracy. Tak mówimy - sto, dwieście - a w tej chwili każde miejsce pracy jest ważne. Za tym miejscem pracy może być cała rodzina, którą ma do utrzymania dany pracownik - zaakcentował Duda.

Ukraińska grupa ISD przejęła częstochowską hutę osiem lat temu. Podpisano wówczas pakiet dający załodze 10-letnią gwarancję zatrudnienia. Dotąd huta, mimo pogarszającej się sytuacji rynkowej, nie zwalniała pracowników. Nawet gdy pozbywano się poszczególnych segmentów działalności, część załogi, której nie przejął nowy inwestor, pozostawała w hucie. Po prywatyzacji huty ukraiński inwestor zainwestował w nią ponad 400 mln zł. W międzyczasie jednak - jak argumentowali kilka miesięcy temu przedstawiciele ISD - zmienił się światowy rynek stali.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

PKP Cargo w pierwszym kwartale zmniejszyło stratę netto do 45,8 mln zł

Grupa Kapitałowa PKP Cargo zakończyła pierwszy kwartał 2026 roku ze stratą netto na poziomie 45,8 mln zł, wobec 48,6 mln zł straty rok wcześniej - poinformowała spółka w piątkowym raporcie giełdowym.

Książka na weekend: „Odległe życie”. Australijska saga rodzinna – od hodowli owiec po roboty górnicze

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.

Korski: Historia gumowego buta i sen o polskim węglu

Ponad pół wieku temu, u progu mojej zawodowej kariery zdarzył mi się mały dramat – pękła podeszwa mojego gumowego buta. Czytelnik roześmieje się, ale wtedy pobranie nowych butów było poważnym problemem.

Zaleze

Spacer po dzielnicy Załęże. Działała tu kopalnia Kleofas i huta Baildon

Gdyby nie huta Baildon i kopalnia Kleofas, katowickie Załęże w żaden sposób nie mogłoby się pochwalić przemysłowym charakterem. Polecamy spacer po tej dzielnicy. Tutaj naprawdę jest co zobaczyć.